Dzięki.
Na Ukrainie nigdy nic nie kupiłem. Przed wojną dużo obserwowałem co tam można kupić ale nie 3133.
Poljoty 3133 jakoś nauczylem się rozpoznawac ale Szturmanskie i Okeany trudno mi się poznaję. Pierszy problem to nie potrafię rozpoznać koperty stalowej, a drugi problem to nie potrafie rozpoznać oryginalnych tarcz. W Poljotach nie nam z tym problemu.
Może to kwestia, że za mało jeszcze przeglądałem zdjęć w necie, bo dopiero niecały miesiąc to poznaję.
Decydując się na zegarek 3133 na samym początku trzeba się zastanowić co się chce mieć?
Można kupić nowego Okeana, który wiadomo ile kosztuje lub coś tańszego nie 3133 ale 3017 nowego Poljota, Striełę, w wielu wariantach lub chińskiego 3017, replikę z 1963 roku.
I to jakiś sens ma. Każdy wybierze coś innego.
Ja nigdy nie nosiłem chrono i jest mi trochę łatwiej, a w swoich poszukiwaniach przyszedłem od zwykłych radzieckich Wostoków więc, po zastanowieniu wstępnie zrezygnowałem z tych modeli, które zawsze będę bez problemu mógł kupić.
Mogę kupić chińskiego 3017 ale uswiadomikem sobie, że jak dobrze trafię to np. za 1800 kupie oryginalnego Poljota 3017, dołożę jeszcze trochę kupię Szturmana, a może i Okeana uda się złożyć, nie wspominając już o tańszych Poljotach 3133 z lat 80.
Jeszcze jedno przemyślenie: czy to ma być zegarek kolekcjonerski do leżenia w szufladzie czy taki do noszenia, w końcu trzeba mieć jakieś dobre chrono, niekoniecznie do końca w oryginale np. ładnego, starego Poljota w stalowej kopercie.
Na samym końcu przychodzi myśl, że trzeba iść jednak w stronę starych, oryginalnych modeli.
Zacznę chyba od znalezienia stalowej koperty...
Dokładnie tak jak w przesłanym przez Ciebie linku.