Trzeba pokazywać . Ale masz szczęście... Od razu przypominają mi się wszystkie moje fuksy.
Ostatnio też szukałem tarczy do rzadkiego stalowego Poljota, a kupiłem cały zegarek w podobnej cenie... I już drożej kupiłem zegarek, który niedawno sprzedałeś, ktoś tu rzucił linka, ktoś inny kupił i do mnie naokoło wrócił. Prawdopodobnie ta osoba pytała się Ciebie czy na pewno jest stalowa koronka....
U tego samego użytkownika, co kolega podał link masz też w gorszym stanie Wostoka 22 kamienie, nie pamiętam czy w takiej konfiguracji były - ale wszystkie części oryginalne, cena też dużo niższa....
- - -
Widzę, że tam jest więcej Wostoków i Wołna.
Ja będę za sprzedawał ale z pewnością nie w tej chwili. Będzie i Wostok i Wołna... Tu nie ma problemu ze sprzedażą, bo wiele osób chce kupić... Takich zegarków nie kupuje w takim w stanie jakim jesteś, bo jak kolega wcześniej napisał kupisz składaka i tylko stracisz pieniądze,
Są osoby które składają rzadkie zegarki w oryginale, z kilku takich samych zegarków kub kilku składaków, czasami na tyle ile się da... Dlatego nie dziwę się, że są zegarki w bardzo dobrym, stanie. Sam wiesz, że zamiast licytować na zawrotne kwoty, lepiej kupić dwa w złym stanie i złożyć w bardzo dobrym jeden...
Ostatni Poliot ma tendencje do skrzywionych uszu i takie ma, wskazówki nie od tego modelu, ja miałem te wskazówki, przy pierwszym pokazanym Poljocie. (musiałbym sprawdzić). Przedostatni Poliot automat ma złamany sekundnik. Koronka tez chyba nie ta...
Dwa pierwsze Poljoty ładne, jeden z lat 60, drugi chyba z 70.
Ktoś mi kiedyś proponował takiego tu na forum ale juź nie pamiętam kto... Nie wziąłem, bo te indeksy były trochę wykruszone - ręcznie robione bardziej odpadają (chyba)
Masz szczęście, ktoś zdarł nalepkę, a i tak wiedzieli gdzie dostarczyć... Było przynajmniej położyć obok złotówkę to byśmy wiedzieli czy jeden zegarek
czy cały worek....
Trzeba trochę wyrzeczeń aby zdobyć Radugę, ja kupiłem tarczę za 100 zł i później złożyłem cały zegarek... W taki sam sposób miał powstać rzadki Wostok - ale niestety się nie udało....
Mam takie magiczne pudełko... leżą w nim zegarki, które kiedyś kupiłem i o nich zapomniałem.... Wyjmuję nakładam na rękę - kupione w dobrym miejscu,
bo długo leżały w pudełku i dalej czas odmierzają dokładnie. 🙂
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.