Koła są wyłamane - bo sam pisałeś, ze pradziadek nie rozstawał się z zegarkiem... Był długo i intensywnie eksploatowany....
- - -
Historia mojego zegarka jest taka, że chciałem zbudować zegarek precyzyjny od podstaw. Gdy pojawiła się okazja zakupu tarczy to długo
się nie zastanawiałem. Ale to przypadek gdybym nie trafił tej tarczy to zrobiłbym Wostoka czy Wołnę
W moim zegarku wszystkie części, jak dobrze pamiętam, są od innych zegarków: tarcza, wskazówki, sekundnik, mechanizm, koperta i koronka czyli wychodzi, że z sześciu.
Wszystko trwało ponad dwa lata, najtrudniej było kupić tak jak pisałem wcześniej, tarczę, pozłacaną kopertę i sekundnik.
Muszę tutaj dodać, że wszystko pochodzi od złomowych zegarków - żadnego ładnego zegarka nie zdemontowałem, nawet mechanizm był naprawiany.
Mogłem złożyć ten zegarek dużo wcześniej, bo miałem kopertę w takim stanie jak Twoja ale nie potrafiłem jej zaakceptować.
Zegarek wygląda dobrze, jedynie koronka nie jest oryginalna ale gdzieś mam, starą oryginalną.