Moje doświadczenia są takie: 1. Mam od roku Gerlachowskiego PZL Łosia - działa, mi się podoba, żadnych problemów z zegarkiem; 2. Kontakt z producentem był bardzo słaby - tj. po zakupie zegarka przez stronę pisałem maila przez dane na stronie ale nigdy nie dostałem żadnego odzewu; 3. Niemniej jednak zegarek przyszedł w terminie, zgodnie z zamówieniem z całym zestawem robiącym bardzo dobre wrażenie. 4. Chińszczyzna w środku - psychicznie pewnie wolałbym coś innego, ale w wymiarze praktycznym - mam zegarki innego mikrobrandu na japońskich bebechach i tam w jednym przestała chodzić sekunda w drugim, przy próbie ustawienia daty wyskoczyła koronka z całą ośką a i w nowym Frederique Constant tez mam problemy z luzami na osce więc to, niestety, chyba w dużej mierze kwestia szczęścia. Reasumując - chyba jedyny grzech Gerlacha to słaba komunikacja, bo gdyby umiejętnie tym zarządzali, a po pierwsze odzywali się do klientów, to pewnie większości pozostałych tematów by po prostu nie było Niestety, jak widać po dyskusji na forum jest to grzech ciężki Choć z drugiej strony najłatwiejszy do naprawienia, bo zależny od samego Gerlacha Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk