Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Orzechowski

Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • Liczba zawartości

    1382
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotr Orzechowski

  1. Mam kolegę zegarmistrza cudotwórcę. On robi rzeczy, które dla mnie są czarną magią. Mi pozostają do zrobienia raczej proste rzeczy. Tak dla pokazania jego możliwości to poniżej pasówka IWC - koperta w całości pasowana przez niego. Najtrudniejsza część to dźwignia do ustawiania wskazówek ponieważ nie ustawia się ich przez pociągnięcie koronki tylko specjalną dźwignią z boku. Ponadto w prezentowanym przeze mnie Jeznackim chronografie dorabiane były dźwignię chronografu.
  2. Tak wyglądał. Dodatkowo czyszczenie i naprawa mechanizmu "start-stop" centralnego sekundnika.
  3. To u mnie zdecydowanie skromniej. Trudno będzie przebić kolegę. Odebrałem dzisiaj Pobiedę, czerwona 12 z drugiego kwartału 1947 roku. Niestety stan do dużej naprawy.
  4. Dźwignia zatrzymuje tylko centralny sekundnik, balans nadal pracuje regulując prace dwóch zegarów. Centralny sekundnik pracuje tak jak w zegarkach kwarcowych co wynika z przyjętego rozwiązania technicznego.
  5. To jest co przeglądać i naprawiać. Zajęcie co najmniej do Nowego Roku ale 2023
  6. Nie wiem jaka jest właściwa nazwa tego rozwiązania ale trochę naciągając można to porównać do bardzo prostego "chronografu" ponieważ przy pomocy małej dźwigni w mechanizmie można duży sekundnik zatrzymywać i ponownie uruchamiać. Taka funkcja start-stop. Zegarek, był wystawiony do naprawy lub na części jako chronograf zegarek kapitański/kolejowy dwuczasowy. Poniżej jego kuzyn z nieco innym rozwiązaniem mechanizmu ale również posiadający funkcję start-stop dużego sekundnika. W tym brakowało dużego sekundnika - niestety miałem tylko taki.
  7. Widzę Panowie, że złożony przeze mnie zegarek z tarczą jaspisową z rakiety z ringiem z Łucza wywołał niemałą dyskusję. To trochę historii tego zegarka. Kupiłem Rakietę w kwadratowej kopercie z jaspisową tarczą - też takie były i jest ich sporo na rynku. Niestety stan koperty nie dawał możliwości jej przywrócenia do stanu używalności. Została tylko tarcza, wskazówki i mechanizm, które posłużyły mi za bazę do złożenia zegarka z koperty Rakiety, tarczy jaspisowej Rakiety, mechanizmu i wskazówek Rakiety oraz koronki. Z łucza pożyczyłem tylko biały ring. I tak powstał zegarek o który zapytałem, doprowadzając do emocjonującej dyskusji. Czy ładny czy nie. Jak to jeden z kolegów napisał: "o gustach się nie dyskutuje". Co do drugiej Rakiety tej, która uznana została. że ma nieoryginalną kopertę, to w jej przypadku nic nie zmieniałem. Kupiłem zegarek w Kijowie podczas wyjazdu od starszego zegarmistrza z małego warsztatu zegarmistrzowskiego. Być może to on przełożył kopertę, a może już taka była. Faktem jest, że znajduje w katalogach tylko Rakiety z kamienną tarczą w kopercie jak ze złożonego przeze mnie zegarka. Jeśli kolega MamCzas może zagwarantować, że ten model zegarka był produkowany tylko i wyłącznie w jednej wersji koperty, to może pomyślę o zmianie koperty na właściwą. Nie jest to bowiem wersja koperty używana tylko do jednego modelu Rakiety. Co do datowania to pierwsze katalogi, w których znalazłem ten model pochodzą z 1971 roku, co oczywiście nie oznacza, że to początkowa data produkcji tego modelu. To data katalogu, w którym znalazłem ten model. We wcześniejszych go nie znalazłem ale nie mam kompletnej biblioteki katalogów z zegarkami Rakiety.
  8. bingo, z białym ringiem z Łucza. A tak wygląda oryginał.
  9. Bardziej chodziło o zegarek. Co to za zegarek? Na marginesie, to z tyłu to nie kalendarz tylko mechaniczny zegar klapkowy.
  10. Raczej misja z gatunku Impossible. Spróbuj na eBay może coś się uda znaleźć. Dzisiaj kupiłem takiego Zenitha. Zaintrygowała mnie mikroregulacja.
  11. a do mnie dotarły znane pewnie wszystko dwa zegarki. i jeszcze taką Rakietę na spóźnionego Mikołaja dostałem od zaprzyjaźnionego zegarmistrza.
  12. A ja lubię ułamki. 1775 złotych.
  13. Do mnie taka Rakieta z samej Rosji przyjechała.
  14. Dzisiejszy zakup w Świdnicy. Niby nic, a cieszy.
  15. to dodam jeszcze dwa budziki do bazy danych: Mewa i chyba biurowy. Oba są u zegarmistrza - obecnie stan przed naprawą i czyszczeniem.
  16. Ciekawa kolekcja, gratuluję. W mojej brak Zucha. Moja Mewa u zegarmistrza przeznaczona do naprawy.
  17. Dzisiaj odebrany. Czeka go jeszcze praca nad tarczą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.