Les - dzięki za uwagę - może i kontrastowe. Bejca jeszcze mokra, jak całkiem wyschnie to pewnie trochę jeszcze zjaśnieje. Nie umiem tego oceniać ale chyba czerń będzie zbliżona do pozostałych elementów. No to jest największy ból - ta patyna politurowa. 20 lat długo czekać, a moje jakieś zabiegi z woskiem nie dają takiego efektu jaki daje czas.. Jak politurowałam mój wielce nieodżałowanej, papierowej urody na tarczy - zegar, to politura wyszła mi cudna, patrząc z perspektywy czasu. Taka "miękka", satynowa bez efektu nowości.. Nie wiem od czego to zależy, może od jakości szelaku...?