Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yodek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    5476
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Yodek

  1. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Dziękuję Ściana ma pion bardziej w poziom Jest jeszcze pomysł na zawirszenie na przeciwległej ścianie. Tamta znów leci odwrotnie czyli bardziej powinna pasować do zegara. Będziemy "latać" że skrzynią i mierzyć. Jeśli nie to musimy jak piszesz PM długi mocny hak i podkładka jak pisał LES:)
  2. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Taki jest pierwszy pomysł. Trzeba długi hak i to sporo, żeby uwolnić wahadło i wagę z "uścisku", a zegar bardzo ciężki więc dusza trochę na ramieniu Albo szukać innego kąta
  3. Yodek

    Proszę o pomoc w identyfikacji

    . . . Dokładnie - wygląda jak złoto dzięki koledze Bartkowi Nawet mini-mini kluczyk posiada z przepięknym "kutafonkiem". Dla porównania- przy Lenzu, który w zasadzie też jest słusznej wielkości
  4. Yodek

    Proszę o pomoc w identyfikacji

    Mam kolejny zegar. Wrzucę trochę zdjęć, może ktoś z kolegów będzie miał jakieś skojarzenia, może jakieś uwagi naprowadzające. To zegar miesięczny. Nie przerabiany . Skrzynka ciężka jak z betonu, 140 cm, waga (wagi) 2 kg, tarcza 18, wahadło 82 cm. Na wieszaku wydrapany napis i data 1871, chyba zegarmistrz - czy to możliwy wiek zegara? Mechanizm po kapitalnym remoncie - miał szczęście być w "złotych" dłoniach Mistrza Bartka longcase1 co chyba od razu widać, każdy detal dopieszczony Po rehabilitacji ożywiony zegar dotarł do Koszalina .
  5. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Wisi ale nie chodzi na razie. Nie mam pojęcia co to za dzieło. 140 cm wzrostu, wahadło 82 cm. Waga 2 kila.. Zegar cięższy ode mnie Więcej zdjęć wrzucę w wątku do identyfikacji, może ktoś, coś wymyśli.. Na wieszaku wydrapany napis, może zegarmistrz i data 1871.. Mechanizm oczywiście miał szczęście być reaniomowany u Mistrza Bartka
  6. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Mam MIESIONCA!! Niestety z powodu "walącej" się ściany nie był możliwy rozruch bo wahadło leży na plecach, a na wahadle leży waga.. Trzeba przebudować ściany
  7. Rzekłabym, że efekt motyla z powodu wahadeł roczniakowych jest pra-przyczyną wprawiania kuli ziemskiej w ruch wirowy, zmianę dni i nocy. A w chwili się ich zgrania w obrotach - powstaje tsunami
  8. A potem w UE sejsmografy wskazują na dziwną aktywność płyty kontynentu europejskiego przez te Wasze minimalnie odchylające się wahadła roczniaków
  9. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ha..Odkryłam ich wczoraj i już mi w głowie zawrócili ☺ Jest czego posłuchać (i popatrzeć, mniam ) 5 symfonia Beethovena w diabelskiej wersji Aże im smyki w strzępy się strzępią ..jeaahh https://youtu.be/x8yymm3DtVA
  10. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Odjechany cover utworu ze stajni AC/DC
  11. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Nic tu zaskakującego Trzeba chronić młodzież przed deprawacją
  12. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Czemu? Bo mam polityczne skojarzenia.. I nie ma nic wspólnego z tęczowymi barwami A tu powyżej, jako skrytka do przechowywania zakazanych napitków, twardej waluty tudzież zabawek dla dorosłych podoba mi się przednio
  13. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    "Kurtura" masowa.. Ciśnie mi się coś jeszcze ale się zamknę, bo mogło by dojść do zamieszek na forum
  14. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nie da się polemizować, że kieszonki zabierają mniej miejsca ale kurczę - nie da się ich "widzieć" prawie z każdego miejsca w mieszkaniu i słyszeć tykania bez przykładania ucha do koperty. Trzeba wstać i podejść do mebla.. to nie to samo jednak. W półśnie słyszę tykanie Reszola, półokiem i półmrokiem nocy widzę zarys skrzyni i plamę bujającego się wahadła.. I głuchy odgłos bijącej baby z salonu, niczem pomruk nadchodzącej burzy. Kieszenie choć niewątpliwe urokliwe są "tego-nie-mające".
  15. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    LES ma chyba dodatkowy fakultet przyrodniczy. Przeciętny "oglądacz-podziwiacz" nie posiada tak szczegółowych informacji o zwyczajach ptaków, zwierząt i owadów.
  16. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Na korytarzu? A spryciarze Swobodny mają wlot. Swoją drogą to cud że jeszcze komuś nie przeszkadzają, a ze to ptasie odchody na korytarzu, a że głośno, a że jakieś insekty roznoszą. Musi tam same dobre ludzie mieszkają ☺
  17. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Oj, a gdzież one gniazdo uwiły? Jakieś pomieszczenie gospodarcze? W mieście jakikolwiek motyl to. już rzadkość nie mówiąc o takiej jak tu piękności .. Właśnie przed chwilą wylądowała mi przed nosem taka ćma..fuj... Mało nie spadłam z fotela Pokonując odruch wymiotny wyekspediowałam to-to za okno bo pani z wielkim odkurzaczem się zbliża i zapewne bez wahania robala zassała by do maszyny nic sobie nie robiąc z moich protestów. A to-to tak wygląda, obrzydliwość jedna
  18. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Też miano wymyślili - "nijaki" taki Ćmy zdarza mi się oglądać, a raczej macać, ratując je z pysków moich kotów, które lubią je mordować :/ Lubię stworzenia aczkolwiek mam atawistyczny odruch obrzydzenia do "ćmóf", pająków, stonóg i wijów, więc obłapiam ofiary przez papier toaletowy delikatnie jak tylko się da i wyprowadzam "na spacer" na balkon. Ojej, ta ptaszyna tak śpi? Jakiż on strudzony musiał być!
  19. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jasi - wnioskuję, że nie mieszkasz w bloku - Twoj opis świadczy ze masz bliski kontakt z naturą. Zazdroszczę możliwości obserwacji tylu stworzeń. Przyznam ze chyba nie zdarzyło mi się zaobserwować fruczaka niestety. Nie wiem czy bytują na Pomorzu albo nie zwrociłam na nie uwagi choć trudno nie dostrzec jego charakterystycznej "urody". Oszz jaki okaz trafiło się Wam ratować z asfaltu. Temperatura pewnie zabiłaby ptaszynę albo samochód. Miał szczęście biedulek ☺ Zgroza łapie jak sobie pomyślę ile ptaków ginie z powodu skutków działalności człowieka ile zwierząt i owadów! Kiedyś jak się ruszyło samochodem w trasę to przód usiany był martwymi owadami, teraz to nawet jedego na masce nie ma.. Sami sobie zgotujemy marny los :/
  20. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Tak myślałam, że z tym zacięciem do fotografii chyba nie "idzie się na emeryturę". Piękne zdjęcia tej pary, żywożółta barwa upierzenia, współgra kontrastem z zielenią liści dębu. Jeśli to nie jest absorbujace, to czasem chętnie poogladalibyśmy piękne zdjęcia Twojego autorstwa tych współistniejących w Waszym otoczeniu owadów i zwierząt. Oczywiście z komentarzem na temat bohatera zdjęcia. Bardzo je lubię czytać oprócz podziwiania fotografii
  21. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wolę oglądać i podziwiać efekt znoju i trudu innych, którzy potrafią się tak poświęcić dla uchwycenia pięknego ujęcia. W głowie mi się nie mieści pobyt w takim M1 w tak długim czasie.. A czy zdjęcia takie z własnego otoczenia- łąki, ogrodu też wykonujesz? Widziałam kiedyś żabkę na lisciu ale czy są inne? Takie cuda żyją i rosną tuż przy ziemi, że głowa mała. Mały niepozorny badylek, grzybek czy pospolita mucha z bliska wygląda niesamowicie
  22. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No to mi zrzedła mina.. Ten fotograf ma rzeczywiście niesamowite zdjęcia, oczy robią się graniaste z wrażenia. Ujęcie od dołu cedzących błoto flamingów jest jakby to napisać, jest ..., no wiadomo
  23. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Takiej obróbki cyfrowej nie umiem dostrzec.A to zdjęcie? Też pewnie tuningowane?
  24. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Tym razem dla wzrokowców - mnie to zdjęcie kładzie na kolana..
  25. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Moje czy LESa? (Przemyśl zanim odpowiesz )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.