Biedne baranki albo owieczki.. Nadmiar "wiedzy" jest szkodliwy! Z samego rana dowiedziałam się, że moja Boruśka ma rozwierconą oś minutową. Więc przy myciu, po kolei każdej części oglądam sobie te osie. Kto patrzy to i wypatrzy. I znalazłam kolejnego delikwenta - żesz go piorun strzeli... Rozpada się, rozpada.. Jak będę składać to jeszcze poleci końcówka osi. Lepiej było nie wiedzieć.