Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yodek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    5476
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Yodek

  1. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Dziękuję. Będę myśleć..najgorzej to wymyślić "uzasadnienie" dla konieczności zakupu takiego zegara :-)
  2. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Zraniona, dumna kobieta to majstersztyk natury.. piękne zjawisko. :-D
  3. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kompilacja dziadka z młodszą => dziadek puszczony z torbami na bruk w skarpetkach.. Chip tuning starego silnika daje żałosny efekt.. Samotna babcia w kawalerce da sobie jakoś radę, a SATYSFAKCJA - BEZCENNA :-P
  4. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Kusiciel.. kusiciel :-PJeden zagwozd- stan mechanizmu. Kurczaczek - jak gdzieś ząb złamany czy co, albo sprężyna zerwana to byłby klops...musiała bym strasznie kombinować o grać na zwłokę żeby mój się nie zorientował, że zaszalałam i kupiłam zdechlaka... Mam już takie dwa..trzeciego mąż nie zdzierży ;-) (Ciii.. no wiem czy to tanio za taki zegar bez wahadła - woła sobie 350 monet..)
  5. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nawet jak są co niektóre "babciami" to uniesione dumą zlekce-sobie-ważą skądinąd "dziadka".. Nie będą udowadniać kwadratury jaj..W rzeczy samej..phi Natura jest bezlitosna... prędzej "babcia" wytrzyma, niźli "dziadek" nadąży :-P o ile nie pomyli viagry z "suplem" na pamieć
  6. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ssso? Dziadek!! Wywołałeś dżihad!!!
  7. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Dziękuję za odpowiedzi. Fakt trochę dziwna ta korona :-) Fakt drugi- "soś" do robienia.. rence fisiujo.. zaraz wszystko zapomnę co się nauczyłam.. Old Time - o żesz! To Twój pies na tym zdjęciu był jeszcze "szczeniakiem"? Ojej.. gabaryt XXL.. Piękny, czarny prawie jak diabeł.. Ciekawe jakiego temperamentu.. zdaje się że wymaga sporo ruchu, wybiwegania się.. :-) No jak taki pieseczek uwaliłby się na kanapie do drzemki to mąż już by się nie zmieścił ;-) Okrywa włosowa słuszna, czesanie trochę zajmuje. Karmy na miesiąc pewnie tyle co mój buldożek z kotami razem przez pół roku :-D Z takim spacerować to bezpiecznie, robi wrażenie :-D
  8. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Czy ktoś ma rozeznanie, jak trudnozdobywalne może być wahadło do takiego Junghansa? I czy na oko nic niepokojącego nie rzuca się w oczy w mechaniźmie? Sprzedawca twierdzi że nie sprawdza mechanizmów i nie wie czy działa
  9. Yodek

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Silver - po przeczytaniu całego wątku jesteś już solidnie w teorię uzbrojony, akurat tyle aby zaczynać. Nie masz wiele do stracenia, a taki egzemplarz jak Twój to akurat bardzo dobry materiał do zmierzenia się z renowacją. Moim zdaniem warto spróbować. Ja na podobnym "trupku" zaczęłam - chwalić się nie było czym oczywiście, ale zadziałała "magia" - zaraziłam się ;-) Mam ten zegar (nie chodzący bo zębatki zniszczone, ale jako przykład jak NIE NALEŻY robić renowacji, popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy, ale wtedy jeszcze nie znałam forum i tego wątku. Ty - jestem tego pewna - takich błędów nie popełnisz :-) Cokolwiek nie zdecydujesz będzie to nauką.. Do dzieła. Co zniszczone to usuń, co w dobrym stanie - zostaw. Trzymamy kciuki :-D
  10. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wstaję o podobnej porze - 5.02 tarabani smartfon.. Zimową porą nie wiedzieć czemu, po obiedzie lubi napaść mnie mała, max 30 min drzemka..I to samo.. Za pięć minut łysy sfinks wkopuje się pod koc bo mu wiecznie zimno, za kolejne kilka minut na biodrze zagnieżdża się devon, za niedługo (jak miał jeszcze siły wskakiwać) kilkunastokilogramowy buldog, a nierzadko moje największe "trofeum" ;-) które zanim zdążę zamknąć oczy zaczyna głębokie chrapanko, i zawsze ale to zawsze zgodnie z prawem Murphiego przychodzi jakiś SMS albo ktoś dzwoni:-/... Poddaję się, strząsam z siebie całe to towarzystwo i nie żeby złośliwie zaczynam się energicznie krzątać po mieszkaniu, stukając szufladami,drzwiami,włączając tv albo inne perfidne czynności:-P PS. Chrapiące koty? Dżizas.. Może kilka razy w życiu słyszałam delikatne pochrapywanie kotów. Moje są pod tym względem totalnie ciche ale za to "kopią" sobie legowisko w pościeli co równie skutecznie przeszkadza.. :-)
  11. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dla mnie stopery odpadają. Zbyt je czuję w uchu, i tak na sto procent nie tłumią hałasu. O rannym wstawaniu nie wspomnę.. Kto zagwarantuje że usłyszę budzik. Niestety mój mąż nie wstaje wcześniej ode mnie, nie miałby kto mnie obudzić gdyby stopery były nad wyraz skuteczne;-) Mąż śpiąc na boku chrapie równie radośnie jak i na plecach ;-)
  12. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Było bosko?? Chcę taki materac! Tak, tak.. żeby jeszcze miał funkcję wyciszania mężowskiego chrapania! Wczorajszej nocy, sen błogi przerywa mi pochrapywanie małżonka. Szturchnąwszy go, nieśmiało mam nadzieję, że wydźwęk ten zniknie i po sprawie będzie - niestety - płonne nadzieje. Chrapie... Zintesyfikowawszy poszturchiwania - wybudzam Go ze snu głebokiego.. Odburknął "czule" ;-): - Czego?? - Nie chrap!! Proszę, - To nie ja! Wypalił... Więc ripostuję: - A niby kto? Odpowiada zirytowany: - Dziesiątka! To dziesiątka! A to się dowcipniś znalazł.. ciągnę dalej zniżając głos do niemalże szeptu: - Jaka dziesiątka, co Ty opowiadasz? Zeźlony podsumował: - Dziesiątka.. dziesiątka ta na ogrodzeniu! Po czm ostentacyjnie zakończył środkowo-nocną konwersację, obracając się do mnie chamskim tyłem i zakrywając głowę poduszką. No to się "dowiedziałam" KTO u nas, noc w noc przychodzi chrapać mi nad uszami!! Rano zdziwiony mąż, wzruszywszy tylko ramionami, wyparł się jakiejkolwiek znajomości z tajemniczą "dziesiątką".. ;-) Często zdarza mi się przeprowadzać z moim mężem urocze, środkowonocne konwesacje na fantastyczne tematy rodem z "mchu i paproci" :-) :-D Ba! Zdarza się, że narzekając na nadmiar obowiązków, wstaje i np. zaczyna przymierzać wiszący kwietnik na ścianie, dopytując się czy w tym miejscu będzie pasować i czy ma już wiercić otwór na kołek... hehe.. ☺☺☺
  13. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Masz więcej?Jak będzie Ci "po drodze", to może podzielisz się i innymi przemyśleniami przy okazji.. Dziadek ma dziś swoje obserwacje, Ty przemyślenia z drogi ... fajnie Was poczytać... dużo tu mądrych ludzi ☺
  14. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kurczę!LES - Twoja konkluzja z przemysleń w drodze do pracy jest zaje....a!! Krótko, treściwie i bardzo mądrze.. Dewiza do zapamiętania i przemyślenia w obliczu problemów.. ot i taki zwyczajny piątek jak dziś nauczył mnie czegos mądrego ☺ podpisuję się pod przemyśleniami oburącz
  15. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Zapadła bym się pod ziemię gdyby ktoś przejechał kawał drogi na darmo z mojego powodu, a brak słowa "przepraszam" mógłby wyniknąć jedynie z powodu choroby odejmującej mowę lub władzę w rękach... Wstyd.. Tym większy że dotyczy duchownych, którzy uczą wiernych jakim należy być człowiekiem.. Wstyd.. Dziadek - nie wiem czy to okres przejściowy - czy jakikolwiek.. :-) Ale wiem, że nie tylko "łóżko" jest najważniejsze w życiu... Skakać z wieżowca bym nie skakała z braku tegoż ;-) Cóż, prawda jest taka że sex jest w głowie a nie na dole... :-)
  16. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To się nazywa szcunek. Szacunek dla drugiego człowieka..klerski ⊙⊙
  17. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    "Nie działa"? To chyba nie dotyczy mojego :-P W zasadzie to ciekawiło mnie gdyby teoretycznie zamienić u Was rolę. Żona kupuje kolejny zegar i musi Was jakoś "przekonać".. I tu pytanie co to mogło by być w WASZYM przypadku (nie moim)? Bilety ma mecz, wyjściowka z kolegami na piwo czy wystarczyłoby żeby podskoczyła do lodówki po browarka? ;-D A propos - za tydzień mam zaplanowaną AKTUALIZACJĘ OPROGRAMOWANIA.. Z koleżankami.. hehe. Muszę coś wymyśleć ;-)
  18. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    To dla tej radości bierze się (nie tylko psy!) pomimo konieczności wstawania świątek czy piątek na wyprowadzanie, karmienia, sprzątania, wyciągania kłaków z ubrań i kanapek, kąpania brudasów po uroczym taplaniu się w błocie, pieluchowania przez dwa lata bo staruszek jak staruszek to i owo nie trzymał.. Przeliczyłam, że przez jego obecność z nami pokonaliśmy ok 5-6 tysięcy razy nasze schody tam i z powrotem z nim..Matko Jedyna ○○ Dawniej ciągnął nas po schodach na całą długość smyczy, teraz my go "wciągaliśmy" bo już słabł, my pod drzwiami, a on dopiero piętro niżej. Głuchy był i prawie ślepy. Nie widział drzwi ani krawężników. Po schodach łaził "na pamięć".. No to sobie pogadałam..
  19. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To nie jest myślenie "jak facet".. Twoja Żonka myśli kobieco i bardzo pragmatycznie... Jeśli kobieta użyje "narzędzia" to od razu przypisuje się jej męski pierwiastek. No bo żadna "baba" babska nie może ot tak użyć śrubokręta! :-D
  20. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Koniec świata! Jak to jest myśleć "jak facet"?? Żadna kobieta będąc kobietą nie potrafi myśleć jak facet!! Może taki specjalista od eskejprumów coś o tym wiedzieć z autopsji, bo ja nie - ja muchacha;-)
  21. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Zasadniczo tak.. jeśli ma być ważniejsze opakowanie od zawartości :-P
  22. Yodek

    Porady potrzebuję 😊

    Ojej!!! Co Ty piszesz? SZOK!! Taki przypadek...Trauma okropna :-( Jak widzę z psami czy kotami to większość z nas ma smutne wspomnienia kresu ich życia
  23. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nie wierzę w "powietrze"..
  24. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Pytam się "CZYM".. a nie w jaki sposób ;-) Wam to tylko jedno w głowie :-P Dlaczego Wy obłaskawiacie swoje Kobiety kwiatami, perfumami czy czekoladkami, a jakoś nie słyszałam żeby któryś z Panów zrobił żonie niespodziankę i przywitał ją w skórzanym desuss na sypialnianym łożu u wezgłowia z butelką szampana po zakupie szałowego krzyżowca czy roczniaka..hę?
  25. Yodek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    A czym przekupić męża?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.