Old time - dzięki za odpisanie ☺ Właśnie tak jak piszesz - problem to jak będzie taka "kombinatorka" wyglądać. I choć ta papierowa by może oryginalna to psuje "ampluła" całego wyglądu. Rzuca się w oczy bo jest pofałdowana, spękana ;-) Warszawę Garbuskę miałeś? Ojej! Mam straszny sentyment do tych maszyn. Mój wujek taką miał i jako tycie pacholę miałam okazję nią jeździć. Popielata była. Dekle niklowane.. ehhh. Miałam wrażenie, że "zapadam" się w głąb jak wsiadałam. Te kanapy czerwone, ta dzielona szyba, śmieszne wycieraczki no i ten piękny kształt nadwozia - przepiękny. Twoja slalomy jeszcze wyczyniała i 115 km/h wyciągała - fju, fju - musiała być w świetnej kondycji... no i ten charakterystyczny klang silnika. Jeszcze tylko na starych polskich filmach można go usłyszeć.. :-D A tak przy okazji choć to nie ten dział, pytanie do Ciebie - jesteś specjalistą od roczniaków. Mam jednego, ot taki tam sobie okaz, nic specjalnego. Kupiłam w lipcu i po perypetiach go uruchomiłam. Teraz zacząl zwalniać i zatrzymywać się. Doszłam do skoplikowanego wniosku, że chyba czas nakręcić. Ale dziwne, bo sprężyna nakręciła się chyba tylko o 2 obroty kluczem, jakoś mało. Idzie bezproblemowo, ale jak to jest z roczniakami - tak malutko nakręca się sprężyna czy mój byl jeszcze z nierozwiniętą sprężyną..? (Na dodatek jak go kupiłam to po godzinie dowiedziałam się że miałes jakiegoś roczniaka na zbyciu, a ja kupiłam toto swoje szczęście takie plasticzane nieco, pośpieszyłam się ciut ;-) )