Fakt - jest minimalna różnica 😆.
Mnie "kręci" sprostanie innym wyzwaniom - próba przywrócenia do stanu używalności zegary i budziki, które nie żyją. To jest adrenalina, którą przedkładam nad dylematy historyczno-kolekcjonerskie i niekończące się dywagacje na temat oryginalności - to zostawiam innym.
PS. Ba, zrobiłam nawet rzecz niesłychaną - całkiem dobrego Jantara z premedytacją ukatrupiłam pobierając do przeszczepu sprężynę do Poltika 🤭 😃