Kupiłem kiedyś spodnie w sklepie internetowym. Nie trafiłem z rozmiarem więc zrobiłem zwrot. Wrzuciłem do paczkomatu bez etykiety. W domu doczytałem, że należało napisać na paczce numer przesyłki wygenerowany przez system. Co robić? Wysłałem na adres kontaktowy inpostu e-mail, w którym opisałem całą sytuację, co i jak, nr przesyłki, skąd nadana. Jakaś pani Ewa poinformowała mnie, że zajmie się sprawą i prześle na e-mail informację dotyczącą sprawy. Po odebraniu paczki przez pracownika inpostu, dostałem info, że naklejono etykietę oraz link do śledzenia przesyłki. Złe doświadczenia mam natomiast z pocztą polską. Zagubiona paczka, czekanie miesiąc (bo tyle poczta może dostarczać paczkę), reklamacja, oczekiwanie na decyzję. Całe szczęście uznano reklamację i dostałem zwrot pieniędzy. Trwało to prawie trzy miesiące.