Raczej za drogie, za 360 zł kupiłem Doxę Space Gem w ładnym stanie, czyli cena podobna jak za 55g. Mam kilka automatów szwajcarskich zakupionych w przedziale 300 -600 zł. Uważam, że te zegarki są lepiej wykonany niż Poljoty z lat 80/90. O wyższości jednego lub drugiego mechanizmu nie będę się wypowiadał, bo się nie znam, ale zwykłe wrażenia "dotykowe" (spasowanie) i optyczne sprawiają, że uważam, iż 55g nie jest wart takiej ceny. Argumenty - w Poljotach mocowanie mechanizmu tandetnym plastikiem, nie występuje w zegarkach szwajcarskich. O użytych farbach/lakierach na tarczy - nie ma co mówić - w radzieckich płowieją/matowieją etc. nawet nieużywane. Nie chcę jechać na radzieckie zegarki na radzieckim forum tym bardziej, że wchodziłem tu dlatego, że część z nich mi się bardzo podoba... uważam, że najlepsze lata i świetne zegarki biorąc pod uwagę cenę/ jakość, to te z lat 50/60/70 - typu Kirowskie, Poljoty de luxe, Wołny, Wympieły, etc. Sam mam Wympieła kupionego za jakieś 300 zł i uważam, że takiego za takiego garniturowca szwajcarskiego musiałbym zapłacić dużo więcej... Podsumowując - uważam, że konkretnie Poljot 55 g jest przereklamowany