-
Liczba zawartości
1591 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Zeno
-
Początki taśmowej produkcji zegarków mechanicznych w USA
Zeno odpowiedział pmwas → na temat → Publikacje, Artykuły
Świetny tekst: i ten dzisiejszy, i ten sprzed lat. Świetne jest przejście od szczegółu do ogółu - świetne, bo wymagające ogromnej wiedzy. Do tego dawniejszego testu miałem swego czasu kilka uwag. Wówczas nie zdążyłem, ale dziś - korzystając z okazji - podzielę się nimi. Poniższe opieram na ogólnej znajomości technologii produkcyjnych, szczególnie technologii produkcji broni w dobie wojny secesyjnej. Tzn. nie upieram się, że mam całkowitą rację. A nawet jeśli mam, to ta moja racja może dotyczyć tylko jednego dziesięciolecia, bo rozwój technologii był wówczas szybszy niż dzisiaj Tylko teoretycznie. W połowie XIX wieku produkcja seryjna mechaniki precyzyjnej - a więc i zegarków - polegała na tym, że spośród elementów dobierano te, które do siebie najlepiej pasowały, a następnie - indywidualnie dla każdego egzemplarza - poprawiano współpracę elementów. I dokonywało adjustacji. Oznaczało to kilka rzeczy. Jeśli stary element wymieniało się na nowy, to trzeba go było i tak dopasować (najczęściej "pilnikiem"). Lepiej zresztą było - dla dokładności - nie wymieniać tego elementu, tylko go naprawić (nawet dzisiaj taką metodę stosuje się w silnikach odrzutowych). Wreszcie pozwalało to na łatwą produkcję mechanizmów w różnych klasach dokładności - te które były dokładniejsze, trafiały na inną linię produkcyjną, gdzie były cyzelowane i zdobione. Produkcja broni jest dość istotna nie tylko dlatego, że na niej się znam, ale także dlatego, że to właśnie dla niej opracowano technologię produkcji seryjnej. I pewnie dlatego fabryki zegarków powstawały w okolicach, gdzie istniały fabryki broni - stąd też numerowanie części. I - przy okazji - drobiazg terminologiczny: seryjna produkcje zegarków nie była produkcją taśmową. Taśma produkcyjna została wprowadzono dużo później, raczej w już w XX wieku (Henry Ford). Zegarki pewnie produkowano metodą gniazdową: majster siedział w "gnieździe" i składał w nim podzespoły dostarczone z innych gniazd. Składał i - jednocześnie - numerował. Gdzie więc nastąpiła podmiana mostka z błędnym nuemerem? Raczej nie podczas produkcji, tylko podczas serwisu -
Artykuł pt. IKEA zaczęła sprzedaż białoruskich zegarków Łucz:https://belsat.eu/pl/news/ikea-zaczela-sprzedaz-bialoruskich-zegarkow-lucz/?fbclid=IwAR2AgWbIDuHESjE9w3_9Ct2TyiQ4N52vi-lW7uAJFGjwAm6oqdsTDv1dgWo A w nim napisano: "W marketach IKEA można od teraz znaleźć budziki kultowej białoruskiej marki Łucz." W polskich sklepach też?
- 25 odpowiedzi
-
- białoruś
- białoruskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moja żona dostaje w takiej sytuacji zegarki. I jest z tego bardzo zadowolona. A zaczęło się od zegarka zaręczynowego
-
Cyklon B był - i nadal jest - produkowany jako środek owadobójczy. Dyskutujemy tutaj o SKOJARZENIACH: kilkanaście lat temu niemieckie firmy zostały zmuszone do rezygnacji z wprowadzenia nazwy Cyklon, chodziło badajże o pralki Boscha i odkurzacze Siemensa. Jakkolwiek info o firmie Pointtec jest interesujące, to dzieje firmy Junkers wyglądały nieco inaczej. Junkers był małą firmą produkującą AGD, gdy z okazji wojny światowej - pierwszej - rząd niemiecki zaoferował olbrzymie pieniądze na produkcję zbrojeniową. Sukces finansowy Junkersa możliwy był wyłącznie dzięki wojnie i dzięki rządowym inwestycjom wojennym. Po wojnie Junkers nadal był subsydiowany przez rząd niemiecki - firmę utrzymywano w gotowości do podjęcia produkcji zbrojeniowej, a rzekome "samoloty cywilne" były samolotami bombowymi, przystosowanymi do lotów pasażerskich. Były więc szybkie i wytrzymałe, ale nieekonomiczne. Własne linie lotnicze Junkersa korzystające z "cywilnych" samolotów Junkersa (F13) zbankrutowały. Najbardziej znany "cywilny" Ju-52 wyprodukowano w niemal 5000 sztuk, ale ponad 95% z nich (być może nawet 99%) wykorzystano do celów militarnych (m.in. do zniszczenia Warszawy 27 IX 1939). "Odsunięcie Hugo Junkersa od kierowania firmą przez nazistów" wyglądało w ten sposób, że już w 1930 roku odsprzedał nierentowny dział silnikowy państwu, a w 1932 roku zbankrutował dział płatowców. W 1931 roku zarządzanie firmą przeszło w ręce Klausa Junkersa. Od 1932 roku właścicielem Junkers AG stał się koncern Boscha. Hugo Junkers - wbrew ugodzie z wierzycielami - nie chciał przekazać kluczowych dla produkcji patentów. Przekazał je dopiero wiosną 1933 roku. Przypominam - naziści zdobyli władzę w 1933 roku. Junkers nie konstruował myśliwców dla Luftwaffe (broni defensywnej) tylko bombowce - czysto ofensywne. ______________________________ Fakty zatem nie przedstawiają się tak pozytywnie, jak Ci się wydaje, ale nie wydaje mi się, że firmę tę należy potępiać w czambuł. Na szczególne podkreślenie zasługuje to, że pod marką Junkers produkowane były zegarki odwołujące się do cywilnych samolotów (Ju-52, czyli "Iron Annie"), a nie wojskowych. Są natomiast zegarki odwołujące się do Bauhausu i ma to sens - zarówno Junkers AG jak i Bauhaus miały siedzibę w Dessau, obie instytucje ze sobą współpracowały, a Hugo Junkers wprowadzał w życie idee Waltera Gropiusa. ______________________________ Dyskutujemy tutaj o SKOJARZENIACH. Jak dla mnie zegarek Junkers "seems legit", ale nie założę go na spotkanie ZBoWiD-u, bo jakiemuś dziadkowi mogę sprawić przykrość.
-
Do działu marketingu Junkers Gmbh Szanowni Państwo Bardzo proszę o udzielenie mi informacji, czy dokonany w ostatnich miesiącach rebranding i utworzenie marki Iron Annie jest związane z kojarzeniem wyrobów Państwa firmy z terrorystycznymi nalotami na europejskie miasta (m.in. na Warszawę, Rotterdam, Londyn, Coventry etc.), czy też z angielskim znaczeniem rdzenia "junk" (śmieć, barachło). Przy okazji chciałbym się również dowiedzieć, jak należy określać Państwa firmę: jako niemiecką, czy też może jako polską? Do tej pory było to proste, ale ostanie zmiany w polityce historycznej RFN - vide "polskie obozy śmierci" - doprowadziły do pewnego dysonansu poznawczego. Udzielona przez Państwa odpowiedź nie tylko pomoże w rozwiązaniu mojego sporu z kolegą Karol1929, ale pozwoli również odgadnąć, czy zamierzacie podbijać rynek amerykański. Jeśli tak, to jakim kalibrem? Z poważaniem, Zeno
-
^^^ Wypowiedź wewnętrznie sprzeczna, ale usprawiedliwiona. Światły człowiek musi zwalczać zło, jednocześnie szanując innych. Jedyne więc co pozostaje, to stwierdzić "Ten Zhuan/B-Uhr ma fatalną symbolikę, ja bym go nie nosił, ale Ty rób, co chcesz." Kto ma zrozumieć, zrozumie... Ale babci może kojarzyć się ze Stukasem, a są i tacy, którzy połączenie w jednym zdaniu słów "Junkers" i "gaz" uznają za przejaw spaczonego humoru. I pewnie dlatego firma wprowadziła markę Iron Annie. W filmie Ronin był fajny tekst: "Jeśli są jakieś wątpliwości, to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości". I chyba tej wykładni należy się trzymać
-
Lepiej nie
-
Ja tam bym kupił złotego z lapis-lazuli, ale ten akurat jest estetycznym koszmarem. Zhuan 63 z czerwoną gwiazdą? Poljot Hermaszewski żerujący na sentymentach za PRL? Nawet EPSON-Seiko ma na sumieniu współpracę z japońskimi militarystami. Jakieś dwadzieścia lat temu czytałem artykuł, że jednym z sygnałów odrodzenia się neonazizmu w RFN jest sukces młodziutkiej wówczas firmy Steinhart, produkującej "zegarki hitlerowskich lotników", popularne wśród łysej młodzieży. Dziś już chyba nikt nie zwraca na to uwagi. Z drugiej strony nazwa Junkers kojarzy się tak źle, że dokonano rebrandingu na Iron Annie. Emocjonalnie może ma to sens, ale merytorycznie? Skojarzenia są ulotne. Ciekawi mnie, jakie marki kojarzą się innym z komunizmem, czy nazizmem. A najbardziej - z faszyzmem. Marina Militare z ChRL?
-
Swoją drogą - bransoleta wydaje się być perfekcyjnie dopasowana do zegarka. Jak to zrobiłeś i ile Cię kosztowało? Serwis firmowy? Bransoleta super, zegarek też. Amatorzy zegarkowi będą się zachwycać znaną z reklam marką, pseudoeksperci będą kręcić nosem, a Ci, którzy znają się naprawdę, docenią jakość. Swiss Made - a to jednak Swiss Made - z tym werkiem, z prawdziwymi kamieniami i tymi komplikacjami, wart jest swojej ceny - nawet tej katalogowej. BTW: Przy okazji wizyty na Forum awansowałeś z pseudo-ekspertów do ekspertów
-
^^^ Uwzględniając kłopoty z byciem "too serious": Symbole państwowe (a także i samorządowe) są prawnie chronione, a sposób ich użycia w przedsięwzięciach komercyjnych jest sprecyzowany. Ciekawi mnie: 1/ czy odznaka pilota należy do chronionej symboliki?, a jeśli tak, to: 2/ jakie są formalności związane z jej użyciem? 3/ czy producent ich dopilnował? W tej właśnie kolejności.
- 20 odpowiedzi
-
- Hermaszewski
- Szurmańskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co chyba jednoznacznie świadczy o tym, że zegarek (bohater?) jest kontrowersyjny. Jestem ciekaw, czy lotnicza gapa świadczy o współpracy producenta z WP, czy to prywatna inicjatywa? Podoba się, podoba
- 20 odpowiedzi
-
- Hermaszewski
- Szurmańskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
- jaragar
- suwak logarytmiczny
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
- Jaragar
- slide rule
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
-
-
Łucze trafiły niedawno (1 stycznia?) do sklepu Zegarownia. Ceny wydają się całkiem znośne: https://zegarownia.pl/szukaj?q=%C5%81ucz
- 25 odpowiedzi
-
- białoruś
- białoruskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zorientuj się, jaki zegarek dostałeś w prezencie. Sprawdź, jaki to ma w sobie mechanizm (13 prawdziwych kamieni, duża data, stoper 1/10 sekundy), wygooglaj w jakich innych czasomierzach jest on używany, ile one kosztują i bądź wdzięczny, że ktoś uznał, że warty jesteś takiego podarunku.
-
Ktoś szuka zegarka podobnego stylem do Hublot Big Bang: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/182258-hublot-pytanie/ Idź, zaproponuj mu tę Invictę
-
Sądząc po awatarze, to będziesz pasował, jak tylko pójdziesz do dentysty
-
Bo to są amerykańskie zegarki, robione według amerykańskiego gustu, a Ty się nie znasz... Bombką chcesz?
-
Najłatwiej znajdziesz wstukując "Invicta Men's Sapphire Automatic Diver" do Googla. Najtańsza Invicta z szafirem to 79.99 $: https://www.jomashop.com/invicta-s1-rally-watch-26430.html Nawet dodając opłaty, to za 900 PLN kupisz dwie takie
-
1917 Dwie godziny z życia żołnierza nakręcone jednym ujęciem. Najlepsze kino, jakie widziałem od wielu lat.
-
Mineralne szkło, symboliczny WR, brak lumy i cena, za którą można kupić wypasionego nurka Invicty (szafir, WR200, luma, NH35), stylowe Seiko albo dwa Guanqiny 16034
-
Brak zintegrowanej bransolety. A Epos z poprzedniej strony? Też chyba jej nie ma...
