-
Liczba zawartości
1591 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Zeno
-
BULOVA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
-
BULOVA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Kupowałem 2 lata temu w salonie TimeTrend, książeczki nie było. Nawet nie wiedziałem, że ma być -
Co chciałbym zmienić w treści regulaminu i dlaczego.
Zeno odpowiedział Piotr Ratyński → na temat → PROPONOWANE ZMIANY - KONSULTACJE
A gdzie w ogóle jest przypięty regulamin Forum? Nie widzę go na stronie głównej, nie widzę go w dziale "Przedstawiamy się", wyszukiwarka też go nie pokazuje... Ja nie widzę, czy zniknął? Co robić? Jak żyć? Dajcie link proszę -
BULOVA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Ładny staruszek. Próbowałeś bransolety w bikolorze? -
INVICTA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Zegarek z WR=200, na klonie ETA 2824, z szafirem, ceramicznym bezelem i pełną bransą z koncówkami? Za 85$ czyli 440 złotych z opłatami? Wolę! Liczę, że podzielisz się linkiem- 532 odpowiedzi
-
- Invicta
- Invicta Watch Group
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W zegarkach automatycznych frajdy z nakręcania albo nie będzie wcale, albo będzie jej niewiele. Musisz znaleźć zegarek z napędem manualnym. Odpadają więc niemal wszystkie Certiny i Tissoty (a także wszystkie Seiko i Orienty), ze szwajcarów pozostają nieliczne modele Atlantica albo droższe zegarki na werkach Unitas. W sieci znajdziesz również manualne zegarki rosyjskie (Wostok) oraz chińskie (np Seagull Zhuan 1963). W polskie dystrybucji natomiast - białoruskie marki "Łucz". Szwajcary - chociażby Atlantic - są dobrej jakości. W ruskich i chińskich możesz mieć pecha i dostać zegarek z wadą. W Łuczu - nie wiem, ale to nie problem, skoro jest polska dystrybucja. Brałbym Atlantica
-
Obawiam się, że jesteś w błędzie, zarówno jeśli chodzi o zwyczaje zakupowe, jak i filozofię. W filozofii - tak jak w życiu - są trzy sposoby życia z zegarkami. 1/ Cynicy uważają, że życie nic nie jest warte, trzeba żyć niczym pies, niczym się nie przejmować, a posiadać jak najmniej (słuszny wniosek: skoro życie jest nic nie warte, to ile warty może być zegarek?). Cynik będzie używał taniego G-Shocka albo Q&Q. Albo - jak wspomniany Diogenes - będzie używał kubka. 2/ Stoicy uważają, że życie nic nie jest warte, ale inni mogą mieć odmienne zdanie. Skoro życie nic nie jest warte, to nie ma sensu robić przykrości tym inaczej myślącym, trzeba się do nich dostosować i godnie przeżyć swoje życie na tym padole łez. Stoik będzie w miarę stylowym jednozegarkowcem (Omega Aqua Terra?) albo będzie miał ze dwa-trzy dyskretne zegarki: EDC, garniturowy i sportowy. 3/ Epikurejczycy uważają, że życie nic nie jest warte, więc trzeba się bawić. Wszystkie pieniądze przepijają, żyją szybko, umierają młodo, zostawiają spadkobiercom atrakcyjne zwłoki. Epikurejczyk sprawdza czas na komórce, a i to rzadko, bo przecież bawi się, dopóki nie padnie na pysk. Ludzie bez umiłowania szlachetnej sztuki filozofii nic nie uważają. Miotają się od skrajność po skrajność. Jedni są zbyt głupi, żeby zrozumieć czym jest czas i nie mają zegarków w ogóle. Inni są jeszcze głupsi i wydaje im się, że wiedzą czym jest czas. I mają zegarków stanowczo za dużo. I gdzieś tu jest moje miejsce Pocieszam się tylko tym, że nie jestem młodym wilkiem biorącym udział w wyścigu szczurów, łykającym reklamy niczym pingwin ryby i pragnącym Rolexa
-
Koszt serwisu zegarka automatycznego.
Zeno odpowiedział adrian1x → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
Po 150 za sztukę. No ale nie należy przesadzać: za 650 to mechanizm ETA 2824 można od ręki kupić w detalu. A w hurcie za tę cenę, to pewnie więcej -
Nie zaśmiecaj, nie zaśmiecaj... A później udowadniaj, że nie jesteś wielbłądem
-
Koszt serwisu zegarka automatycznego.
Zeno odpowiedział adrian1x → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
Powermatic to technicznie ETA 2824. Z ceną przeglądu to ktoś mocno pojechał. Mnie ostatnio - 3 lata temu i rok temu - zrobiono za 150 złotych (przegląd i smarowanie, dwóch różnych zegarków). W dwóch nietanich prywatnych zakładach, w nietanim centrum nietaniej Warszawy -
To nie jest "mentalność dziecka", tylko prymitywny instynkt. Człowiek jest zbieraczem z natury - przez jakieś 200 000 lat tym się właśnie Homo*** zajmował: zbieractwem. Kolekcjonowanie zegarków nie jest wcale dowodem na wyrafinowanie, tylko dowodem na niemożność wyzbycia się prymitywnych instynktów. Tak samo chęć posiadania najbardziej błyszczących gadżetów jest oznaką prymitywizmu: nawet rybki uwodzą za pomocą błyszczących kamyczków. Pisałem o filozofii niejako z delikatności. Bo powinienem napisać, że taka postawa była wyśmiewana od starożytności (dużo wcześniej, ale dopiero od starożytności zachowały się na to dowody). Od króla Midasa, po dziś: Więc nie wmawiaj sobie, że Twój problem jest wyjątkowy, że wymaga specjalnych starań, psychoanalizy, współczucia. To powszechny dla całej ludzkości problem poddawania się prymitywnym instynktom zamiast posługiwania się rozumem. Może gdy zrozumiesz śmieszność sytuacji, przestaniesz się prymitywnie zachowywać. Żeby nie było wątpliwości: ja również jestem prymitywem kolekcjonującym zegarki i inne rzeczy, a powyższy wywód - oparty o naukę, a nie o "widzi mi się" - ma na celu pomóc Ci w rozwiązaniu problemu. EDIT: *** Homo Sapiens oczywiście. Ja nie jestem jakiś zaścianek, tylko jestem młody, prężny, postępowy z dużego ośrodka miejskiego i nie mam nic przeciwko LGBT+ ani #blacklivesmatter.
-
Nie kupuj rzeczy, na które Cię nie stać. I nie chodzi tutaj o cenę w złotówkach, tylko o cenę w zachowaniu spokoju. To nie jest kwestia zdrowia psychicznego, tylko rozumu i emocji. Emocji bardzo pierwotnych, z którymi borykali się już starożytni. Bo przecież cała filozofia jest o tym, czy być, czy mieć. I już wtedy doszli do konkluzji, że konsumpcji nie da się zaspokoić. Wystarczy przestać kierować się emocjami i zacząć kierować się rozumem. Może nie ma co przesadzać i być jak Diogenes w beczce (bez kubka), ale warto poczytać "Rozmyślania" Marka Aureliusza. Pomijając fakt, że to dobra literatura, to może - przepraszam za szczerość - zmądrzejesz. Ważne? Kawałek żelaza? Żałoba po przedmiocie? Odwołam się raz jeszcze do Twojego rozumu: nie kupuj rzeczy, na które Cię nie stać.
-
Nie u nas wymyślono kicz, plastik i kostkę bauma. A to, że mniej denerwują one zagranicą, to tylko dlatego, że ociekają egzotycznym sosem. Myślicie że skarpetki do sandałów, parawaning i reklamówki na plaży to polska specyfika? Obejrzyjcie sobie narodowe wersje "Demotywatorów": Niemcy, Francuzi, Angole (i chyba wszyscy inni) uważają, że to specjalność ich rodaków. A frustraci wśród nich tak samo jak Polacy narzekają na przeklinających rodaków i nieznośne dzieci. Nie trzeba jechać na Łotwę, żeby znaleźć bezludne plaże: wystarczy przejść się na piechotę z Juraty do Helu: 90% spaceru minie bez widoku innych ludzi. No ale jeśli się jest przywiązanym do samochodu, to jedzie się tam, gdzie jest parking i tłok. A i ciepła woda nad Bałtykiem się znajdzie - na plażach "od drugiej strony": Zalew Szczeciński, jezioro Sarbsko, Zatoka Pucka itd...
-
Pytanie: Więc po co jechać do nas? Odpowiedź: poznawanie własnego kraju Riposta: "Kultura śródziemnomorska" Ja Ci nie każę tłumaczyć się, dlaczego jeździsz do Chorwacji (wiem: ceny tańsze jak nad naszym wybrzeżem), tylko wyjaśniam, dlaczego są frajerzy, którzy jeżdżą nad polskie morze.
-
Z zegarkami, jak z koszulami: w za dużej męskiej koszuli mężczyzna wygląda śmiesznie, kobieta - uroczo:
-
Podejrzewam, że nie zrozumiesz, ale... wakacje to nie tylko "last minute" w poszukiwaniu taniochy, ale także poznawanie własnego kraju i takie tam duperele związane z dziwnym słowem "kultura"
-
Thomas Earnshaw to na pewno nie jest marka wirtualna i trudno ją nawet nazwać "chińską". Jej właścicielem jest Dartmouth Brands z Hongkongu, czyli właściciel szanowanych i lubianych zegarków Dufa, Avi-8, Spinnaker. Thomas Earnshaw robi zegarki "Swiss Made" i ma oficjalną dystrybucję w Polsce.
-
Tylko ostrożnie: niektóre z nich - chociażby znakomita, płaska Regatta - są tańsze nawet w polskiej dystrybucji!
-
Vulcain Cricket '~60 Cal. MSR S2 + Epsom strap
Zeno dodał komentarz → MasterMind grafika → Galerie użytkowników
-
-
Na dropie Orienty Mako 44mm w atrakcyjnych kolorach i atrakcyjnej cenie.
-
BULOVA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Kto ma wiedzieć, ten wie -
BULOVA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
"Nierozbieralny"? Jeśli masz na myśli słowo "Unadjusted", to znaczy ono coś innego. To jest "niewyregulowany", a raczej "bez wstępnej regulacji". Stopnie adjustacji - według pozycji, temperatury itp - oznaczały dla mechanizmów amerykańskich to samo, co dziś standard wykończenia zegarków szwajcarskich. "Unadjusted to mechanizmy fabryczne, większość zegarków i zegarów Bulovy była tak oznaczana. Mechanizm wygląda normalnie. To, że "budzika SLAVA, podobnej wielkości i lat produkcji" wygląda inaczej, świadczy nie tyle o jakości, co o powodach upadku komuny. W budzikach nie jest potrzebna zaawansowana technologia, tylko użyteczność. Amerykanie dostosowywali swoje wyroby do potrzeb klienta: budziki - dla ludzi pracy - były tanie bo tanio produkowane, a budziki dla wymagających - były drogie. Sowieci - uogólniając - jak w 1945 roku zaczęli produkować budziki na maszynach przywiezionych z NRD, to produkowali je do końca XX wieku w niezmienionej formie (a raczej w formie stopniowo upraszczanej). Stad lepsza jakość, ale kosztem niewielkiej dostępności i opłacalności (bo ludzie pracy musieli mieć tanie budziki, więc narzucona cena urzędowa nie pokrywała kosztów produkcji. Fabryce nie opłacało się ani zwiększać produkcji, ani dbać o jakość, ani wprowadzać nowych wyrobów. I jeszcze jedno: Rolex robił budziki -
BULOVA - klub sympatyków, miłośników, zazdrośników
Zeno odpowiedział Zeno → na temat → ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Fajna kostka, zazdroszczę Co do punktualności: Curv nie ma daty, przestawiam go, gdy jest zmiana czasu. Czyli dwa razy. Za pierwszym razem - gdy przez 6 miesięcy leżał w pudełku - odchyłka wynosiła 0 sekund. Za drugim razem - gdy był noszony - odchyłka mogła wynieść sekundę na minus (ale równie dobrze mogło to wynikać z niedokładnego nastawienia - nastawiam wg radiowego sygnału czasu i zależy to od refleksu, jak szybko wcisnę koronkę po "ostatnim, krótkim sygnale"). Moonwatch ma datę, przestawiam co dwa miesiące. Teraz nie nosiłem od lutego, więc nie przestawiałem od początków grudnia do wiosennej zmiany czasu. Odchyłka - sekundę na minus. Być może kwestia braku punktualności, być może kwestia braku refleksu. Baterie? Curv - 12 miesięcy, Moonwatch - 20. -
- zintegrowana bransoleta, wszystko w stali - średnica mniejsze równe 41 mm, lepiej 39-40 - mechanizm najlepiej miyota 9015, ew. SW-200/300, ETA, coś od Seiko lub niższa miyota 8215 - jak najmniejsza grubość - fajnie jak ok. 10 mm lub mniej. - zegarek współczesny Spełnia niemal wszystkie kryteria, oprócz średnicy. Ale to raptem 58 mm... https://www.jomashop.com/invicta-akula-automatic-brown-dial-mens-watch-30193.html Przy okazji: to znalezione w Internecie zdjęcie nazywa się "beauty"
