Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zeno

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1591
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Zeno

  1. A mojemu zafundowałem elastyczną bransoletę z czasowni i teraz jest jeszcze bardziej vintage: Ostatnim razem nosiłem taką jeszcze za komuny i już zapomniałem, jakie to wygodne
  2. Z albumu: Zeno

    Bulova Moonwatch na elastycznej bransolecie

    © Moje

  3. Dzięki, frajdę mi sprawiłeś! Latami się zastanawiałam, co on na tym pasku traktorzysty nosi!
  4. Dla mnie Royal Oak jest nieco zbyt... pancerny. Nautilus bardziej mi odpowiada. Ale i tak żadnego nie kupię A Edox jest w zasięgu - i mieści się w założonym budżecie "<4000": https://www.chrono24.pl/edox/les-bemonts-ultra-slim-date--id11598051.htm
  5. Edox Les Bémonts Ultra Slim - chyba najładniejszy debiut tego sezonu: I chyba najciekawsza i najoryginalniejsza wariacja na temat Geralda Genty z zasłużonej - i niedocenianej - manufaktury. Tuż po premierze, więc trochę drogi, ale jak stanieje...
  6. Napisałem w dziale recenzji o Bulovie Curv: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/180626-high-tech-z-odrobin%C4%85-magii-bulova-curv-98a159/?do=findComment&comment=2652486 Zapraszam do lektury
  7. To fascynujące! Dla wszystkich jest oczywiste, że napis "Swiss Made" oznacza tylko skomplikowane manewry księgowe, a zegarki z tym napisem produkowane są w Chinach. A jednocześnie wszyscy uważają, że napis "Made in Japan" oznacza, iż zegarki naprawdę powstają w jakiejś tokijskiej fabryce.
  8. Przede wszystkim nie jest Orientem. Tu na forum - i ogólnie w środowisku rozpiętym pomiędzy blogi, fora i grupy dyskusyjne - są zegarki godne i niegodne. Aztorin jest niegodny, Orient - ze wszech miar godny. I - niestety - na merytoryczną dyskusję nie ma miejsca, bo mało kto zegarki Aztorin zna. Przecież tutaj na forum mało kto wie co to za marka, skąd ma mechanizmy, gdzie jest produkowana, gdzie sprzedawana. A o Aztorinie to już w ogóle nic nie wiemy
  9. Gdzieś tu ktoś się chwalił, że chodzi z włączonym non-stop chrono, wiec duża sekunda ładnie mu płynie
  10. Z albumu: Zeno

    © Bulova Caravelle 45A121

  11. Szkoda tylko bardzo poważnych przekłamań. Szczególnie Diatłow został pokazany bardzo nieuczciwie. Proces przeprowadzono już po tym, jak politbiuro KC KPZR ogłosiło, że winny jest czynnik ludzki, a nie sprzęt i struktura, więc wyrok był oczywisty. Diatłow nie miał się już czego bać i to on wystąpił z podobnym wystąpieniem, jaki w serialu rzekomo wygłosił Legasow. Także postępowanie Diatłowa przed katastrofą nie było tak agresywne, jak pokazano, ani nie naruszał zasad bezpieczeństwa - postępował zgodnie z regulaminem. A że regulamin był do niczego - to inna sprawa. Również skutki zostały mocno przesadzone. Tak kilkaset razy. Ukraina i Białoruś zrobiły z likwidacji katastrofy prawdziwy przemysł, przynoszący rocznie setki milionów dolarów wpłat z organizacji międzynarodowych, więc w to im graj. Nie wiadomo też, czy samobójstwo Legasowa było związane z Czarnobylem. Już wcześniej podejmował próby samobójcze. Ostatni odcinek nieco popsuł świetne wrażenie.
  12. Zeno

    Stuhrling Original

    Dziękuję za dobre słowa. Nie musi być wcale krótka
  13. Zeno

    Stuhrling Original

    Tutaj mamy do czynienia również z innym zjawiskiem. Na Forum - czy szerzej: w polskim środowisku zegarkowym - cenione są marki szwajcarskie (tradycja!), szanowane japońskie (innowacyjność!), doceniane chińskie (niska cena!) a nawet rosyjskie (nostalgia!). A marki wykorzystujące zalety globalizacji - europejskie a szczególnie amerykańskie - są pogardzane. Zeppelin, Junkers, Ingersoll, a nawet Timex - nie wspominając o Stuhrling Original - to samo zło. Nawet nie wiem, skąd to się bierze. Z niedoinformowania? Ze źle rozumianego snobizmu? Z wpajanej przez lata nienawiści wobec "odwetowców z NRF" i "imperialistów z USA"? Być może ta ostatnia odpowiedź jest właściwa, bo skoro Stuhrling Original to "chińskie g...", to jak nazwać polskie mikrobrandy? I śmieszno, i straszno...
  14. Zeno

    Stuhrling Original

    Dokonam autoplagiatu z wczorajszego mojego postu: Siedziba tej firmy znajduje się w NY (a raczej gdzieś w jego pobliżu) już od ćwierćwiecza. W Polsce uchodzi za "chińszczyznę", ale nie ma jej tam więcej niż w nowym Błoniu, czy Vratislavia Conceptum. Bywały zegarki "Swiss Made", a obok werków chińskich są równie często spotykane werki Miyota oraz Ronda (przynajmniej "Swiss Parts"). Stuhrling produkuje zegarki przede wszystkim dla rynku amerykańskiego. Stąd też mało europejski a bardziej karnawałowy design. Kontrolę jakości zegarki przechodzą w Murice, jakość wedle opinii internetowych jest co najmniej zadowalająca, a na pewno lepsza niż "prawdziwych chińczyków" (bo w Stuhrling musi się liczyć z klientami i przepisami federalnymi). Do szkiełek używają materiału zwanego Krysterna, podobnego do Hardlexu od Seiko (czyli "mineralne wzmocnione"). Nie żeby to była jakaś oryginalna marka, ale nazywanie ich "chińszczyzną", czy "chińskim g..." to gruba przesada.
  15. Z albumu: Zeno

    Sea-Gull Seamaster a rebour

    © moje

  16. Z albumu: Zeno

    Sea-Gull Seamaster eb face

    © moje

  17. Z albumu: Zeno

    Sea-Gull Seamaster Luma

    © moje

  18. Z albumu: Zeno

    CURV 96A185
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.