Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zeno

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1591
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Zeno

  1. Zeno

    Zegarki sturmanskie

    Dla mnie połączenie spadającej bomby, czerwonej gwiazdy i nazwy "szturman" kojarzy się jednoznacznie. Indyjski symbol szczęścia, niemiecka nazwa przewodnika wycieczek i środki owadobójcze - gdy przedstawiasz je indywidualnie - są nieznaczące. Ale razem? Jak napisałem: są ludzie o różnej wrażliwości.
  2. Zeno

    Zegarki sturmanskie

    Pomyślałem, że symbolika jest ważna, a może nie wiesz, co ona oznacza. Ja nie nosiłbym zegarka propagującego bombardowania w imię komunizmu (szczególnie w kraju, gdzie wciąż żyją ludzie ten komunizm pamiętający). Tak samo, jak nie nosiłbym zegarka propagującego bombardowanie Hiroszimy, czy propagującego nazizm. Jak widzisz jednak nie wszyscy dzielą moją wrażliwość, niektórym to nie przeszkadza. Decyzja jest Twoja
  3. Zeno

    Zegarki sturmanskie

    Bomba znajduje się pomiędzy osią a godziną szóstą. Pięcioramienna czerwona gwiazda - zwycięstwo komunizmu na wszystkich pięciu kontynentach. Szturman - dowódca statku powietrznego. Kirow - jego imię nosi fabryka produkująca te zegarki - czekista, który zaplanował i zrealizował podbój i pacyfikację Kaukazu dla bolszewików. Jeśli więc marzysz o zrzucaniu bomb w celu zaprowadzenia porządku komunistycznego na całym świecie - zegarek jest w sam raz dla Ciebie
  4. Zeno

    Zegarki sturmanskie

    Podoba mi się ta bomba na cyferblacie! https://dzieje.pl/artykulyhistoryczne/sowieckie-naloty-na-warszawe-zapomniany-epizod-ii-wojny-swiatowej Czemu ludzie kupują zegarki wypełnione symboliką, nie zdając sobie sprawy z tego, co ona oznacza?
  5. Sarkazm był nie na miejscu, przepraszam. A skąd się wziął? W XIX wieku zapałki produkowano w fabrykach zatrudniających tysiące dziewcząt (czasami 12-letnich). Chorobą zawodową byłą martwica fosforowa kości szczęki. Nie wynikała on - inaczej niż z Radium Girls - z nieprzestrzegania zasad BHP, tylko z samego procesu produkcyjnego. Problem był powszechnie znany: w Finlandii zakazano używania białego fosforu już w 1872, w Wielkiej Brytanii "dziewczynki z zapałkami" - Matchgirls - doczekały się tego dopiero w 1910 roku, a w Ameryce... chyba nigdy. Jak wygląda "phossy jaw" można poszukać w Internecie. To nie jest przyjemny widok. Podobnych problemów przemysłowych było zatrzęsienie. W porównaniu z pylicą, martwicą fosforową oraz innymi chrobami zawodowymi smutne losy Radium Girls to drobnostka. Zostały jednak nagłośnione - powstała książka, później film - dlatego, że w grę wchodziło coś, czego ludzie bardzo się boją: radioaktywność. To pogrywanie na najniższych instynktach. Tymczasem to nie radioaktywność zawiniła, ale niewłaściwe jej wykorzystanie. Ale to nie ma znaczenia, wszyscy już wiedzą, ze radioaktywność jest zła, nikt nie chce elektrowni atomowej, tkwimy w średniowieczu i nie ma się co dziwić, że w Kraśniku potępiają technologię 5G. Pozostaje tylko sarkazm. _______________________________________ Powyższe żale w żaden sposób nie odnoszą się do Ciebie, napisałaś świetny tekst. Swoją drogą dlaczego P.T. Czytelnicy dają "lajki" administratorowi Forum, a nie autorce artykułu?
  6. Niestety metoda badania przez niego zastosowana jest podwójnie niewłaściwa. Po pierwsze rozkręcił zegarek na części, czego normalny użytkownik nie robi. Po drugie badał dawkę promieniowania gamma, a nie alfa. Gamma w takich ilościach jest względnie nieszkodliwe. Promieniowanie alfa natomiast jest zatrzymywanie przez szkiełko, a nawet zwykłą bibułę. Być może uczynił to dlatego, że artykuł jest sponsorowany przez producenta liczników Geigera? To nie do końca jest tak, że te dziewczyny zabiło promieniowanie. Zabiła je toksyczna farba, którą połykały i której napromieniowane cząsteczki odkładały się w komórkach ciała. Gdyby tej farby nie połykały, to żyłyby długo i szczęśliwie - tak jak inni pracownicy zajmujący się malowaniem tarcz farbami z radem. Bo robiono to przecież do czwartej ćwierci XX wieku. (Co więcej - zegarki to promil odbiorców takich tarcz, bo większość szła do przemysłu jako tarcze do wskaźników przemysłowych.) Tych biednych dziewczyn nie zabiło promieniowanie, tylko niewłaściwa technologia produkcji. Co więcej - te wstrętne kapitalistyczne świnie, które z premedytacją skazały te niewinne istoty na śmierć, wcale nie musiały mieć złej woli. Wiedzieli o promieniowaniu i wiedzieli, że może być szkodliwe, jeśli nie będzie przestrzegało się przepisów BHP. I przepisów BHP przestrzegano tam, gdzie pracownicy mieli do czynienia ze skondensowanym radem. Farba była bezpieczna - jeśli przestrzegało się zasad BHP. Najprawdopodobniej zawiniła organizacja pracy na akord i chęć zarobienia przez te dziewczyny więcej pieniędzy...
  7. Warto dodać, że wycofanie się ze stosowania radu jako podstawy farb luminescencyjnych wynikało nie z jego szkodliwości dla użytkownika, ale ze szkodliwości podczas produkcji. A warto dodać dlatego, że jeszcze dziś pokutuje mniemanie, że Radiomiry etc... są szkodliwe dla tych, którzy je noszą.
  8. Są również MeisterSingery spełniające wszystkie Twoje wymagania, z wyjątkiem tego o liczbie wskazówek. Zresztą - dosłownie rzecz biorąc - są nawet dwu-wskazówkowe:
  9. Hamilton Ventura marzy mi się. Jako niegustowny garniturowiec. Wersje wielkości oryginału - Ø28 - uchodzą dziś za damskie, męskie mają Ø32. Ze względu na kształt to "fi" jest humbugiem, a ja wolałbym mniejszy zegarek. Nie wiecie, gdzie Venturę można obejrzeć w kraju?
  10. Zeno

    Co noszą znani ludzie?

    Chciałem spełnić Twoją prośbę i przestudiować przemysł pornograficzny, ale... Googlowanie "Watch XXX Movie" wcale nie pokazuje "zegarka w filmie dla dorosłych" Kto nie wierzy, niech sam sprawdzi
  11. Black Friday - i inne wyprzedaże - są organizowane po to, żeby pozbyć się zalegającego w magazynach sprzętu którego termin przydatności do spożycia się kończy. Stąd w październiku/listopadzie olbrzymie rabaty na RTV, bo przed gwiazdką pojawią się nowe, jeszcze "lepsze" modele. W świecie zegarków nie ma pośpiechu. Ani to chińskie chrono którego nie kupiłem z rabatem 50%, ani ten Seikacz z kompasem za 50% do bestsellerów nie należały. Hurtowi sprzedawcy na Ebayu dość zdecydowanie obniżają ceny w tygodniu pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem.
  12. Występuje - przejrzyj posty w tym wątku z okolic poprzednich czarnych piątków, to poznasz szczegóły. Przeceny 50% się zdarzają. Pamiętam, że - chyba właśnie w Zegarowni - czaiłem się na jakieś chińskie mechaniczne chrono za 1000 zł. Wykupili wszystkie pięć sztuk przed 9.00. Kto rano wstaje, ten jest niewyspany
  13. Wysyp kwarcowych Citizenów na Dropie. Od zabawek za 100$ po wypasione cudeńka za 600$
  14. Chiński werk, chińskie szkło, w miarę porządna marka (porządna wśród modowych). Jak dla mnie nieco cena przesadzona, ale szkieletowe mechanizmy są po prostu droższe, a i polska dystrybucja dodaje swoje % (jak dla mnie w tym przedziale cenowym nie warto dodawać tych %, kóre przeznaczane są na gwarancje i takie tam...) Jak Ci się podoba - to bierz. Swego czasu nie narzekałem na taką Caravelle: https://www.ebay.com/itm/Caravelle-by-Bulova-Automatic-Self-Winding-Man-Watch-45A121/254491921730?hash=item3b40e68d42:g:WvgAAOSwN8heK3wq ^^^ Tutaj nieco ponad 500 złotych wraz z opłatami. Nawet ją opisałem: https://zegarkiclub.pl/forum/topic/178838-czarny-z-ameryki-czyli-caravelle-45a121-czyli/
  15. Widziałem: https://www.ebay.pl/itm/Bulova-96A235-Mens-Regatta-Stainless-Steel-Automatic-40mm-Case-Watch/233338637963?hash=item3654110e8b:g:HAYAAOSwEBhdePvJ Bulova Regatta - nawet z opłatami dwa razy taniej niż w kraju. Najbardziej płaski z budżetowych zegarków: 8.85 mm
  16. A jak Kolega nie będzie odbierał wiadomości, to pisz do mnie Z nieco innej beczki: Jestem szczęśliwym posiadaczem Bulovy Curv. Wyczerpała się jej bateria, zmieniłem. Po zmianie, okazało się, że sekundnik - zamiast na godzinie 12 - resetuje się na godzinie 8. Chwila paniki... Rozwiązaniem jest kalibracja: wyciąga się koronkę i wciska górny przycisk. Dolny przycisk służy - najprawdopodobniej - do wyboru totalizatora, który chce się skalibrować. Pewnie nie jest to wiedza tajemna, a ja właśnie odkrywam Amerykę, ale może komuś ta wiedza się przyda
  17. Ufff... Nieco więcej: nawet jeśli nie lubisz, to zważ, że bransoleta przydaje się latem - jest bardziej higieniczna. Lepiej też niż pasek pasuje do niektórych ubrań. A kolor paska w zegarku dobierasz do innych akcesoriów: jeśli masz brązowe buty, brązowy pasek (i brązowy... nie wiem... czoker?) to w zegarku powinien być brązowy pasek. Jeśli galanteria skórzana jest czarna (niebieska, etc...) - pasek powinien być czarny (niebieska, etc...). Jeśli nosisz buty różnego koloru, to możesz albo nosić bransoletę, albo mieć w nosie zasady dobierania dodatków
  18. Kupuj z bransoletą: pasek dobierzesz według gustu. Jak kupisz w pasku - bransolety nie dobierzesz ani łatwo, ani tanio. Zdążyłem?
  19. Kupowałem 2 lata temu w salonie TimeTrend, książeczki nie było. Nawet nie wiedziałem, że ma być
  20. A gdzie w ogóle jest przypięty regulamin Forum? Nie widzę go na stronie głównej, nie widzę go w dziale "Przedstawiamy się", wyszukiwarka też go nie pokazuje... Ja nie widzę, czy zniknął? Co robić? Jak żyć? Dajcie link proszę
  21. Ładny staruszek. Próbowałeś bransolety w bikolorze?
  22. Zegarek z WR=200, na klonie ETA 2824, z szafirem, ceramicznym bezelem i pełną bransą z koncówkami? Za 85$ czyli 440 złotych z opłatami? Wolę! Liczę, że podzielisz się linkiem
  23. Zeno

    Zegarek mechaniczny

    W zegarkach automatycznych frajdy z nakręcania albo nie będzie wcale, albo będzie jej niewiele. Musisz znaleźć zegarek z napędem manualnym. Odpadają więc niemal wszystkie Certiny i Tissoty (a także wszystkie Seiko i Orienty), ze szwajcarów pozostają nieliczne modele Atlantica albo droższe zegarki na werkach Unitas. W sieci znajdziesz również manualne zegarki rosyjskie (Wostok) oraz chińskie (np Seagull Zhuan 1963). W polskie dystrybucji natomiast - białoruskie marki "Łucz". Szwajcary - chociażby Atlantic - są dobrej jakości. W ruskich i chińskich możesz mieć pecha i dostać zegarek z wadą. W Łuczu - nie wiem, ale to nie problem, skoro jest polska dystrybucja. Brałbym Atlantica
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.