Marek, masz rację. Nie wszystko przeliczalne jest wprost na pieniądze. Liczą się jeszcze emocje, przywiązanie do danej rzeczy, która coś Ci przypomina, dzięki której czujesz, że żyjesz i cieszysz się, że jest z Tobą i nie oddasz jej za żadną kasę
Na dzisiaj Batman wygryzł pozostałe zegarki. Od 4 tygodni tylko on jest na łapie. Jest przewidziany jako mój podstawowy EDC. Jednakże za chwil parę dojdzie garniturowiec, który będzie jego zmiennikiem. Dojdzie także z czasem dubler EDC (pewnie jakieś chrono, mam już coś na liście życzeń) i zegarek, na który co jakiś czas zerkam bo bardzo mnie korci - PAM. Na dzisiaj rotomatu faktycznie nie potrzebuję, temat wyszedł przy dzisiejszej dyskusji dotyczącej precyzji chodu. Kupię go, jak stanie się on dla mnie niezbędny. A może w ogóle nie będę go potrzebował?
Od dłuższego czasu tylko jeden - Batman na łapie Żona chce mi coś extra kupić na okrągłą rocznicę i zaproponowała rotomat na dwa zegarki. Czytałem wiele wypowiedzi tu na forum i jest taka sama ilość zwolenników jak i przeciwników kręcącym maszynom. Tych drugich nawet więcej.
Średnica 42 mm. L2L niestety nie znam, ale uszy ma bardzo krótkie. Tutaj krótka recenzja. https://ch24.pl/tag-heuer-monza-chronograph-40th-anniversary-recenzja-dostepnosc-zdjecia-live-cena/
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.