To są niestety dowody na brak konkretnej i pełnej informacji w społeczeństwie. Niestety, żyjemy w czasach, w których za uświadamianie ludzi biorą się pseudo redaktorzy w telewizji, internecie i innych środkach masowego przekazu, a brakuje rzetelnej wiedzy i kształcenia. Po kolei:
- żadna szczepionka nie daje 100% skuteczności, zawsze jakiś procent populacji albo się nie zaszczepi ze względu na możliwe powikłania, wiek, choroby i przeciwskazania, albo się zaszczepi i odporności nie uzyska, bo na przykład przyjmuje inne leki obniżające odporność bądź skuteczność specyfiku,
- odsetek osób świadomie nieszczepiących się zwiększa prawdopodobieństwo zarażenia tych właśnie nie mogących się zaszczepić lub tych, na których szczepionka nie działa,
- problem wspomnianej gruźlicy czy ospy przestał praktycznie istnieć w naszym społeczeństwie pod koniec minionego wieku właśnie dzięki obowiązkowym i powszechnym szczepieniom i powrócił na początku naszego wieku właśnie dzięki zaniedbaniu profilaktyki i ruchom antyszczepionkowym,
- szczepienia przeciw grypie nie wyeliminowały problemu grypy, raz ze względu na dobrowolność tych szczepień, dwa ze względu na ciągle mutujący wirus, zmieniający się co kilka miesięcy, występujący w bardzo wielu odmianach.
Szczepienia na grypę i powstawanie szczepionki to ciekawy temat. Po pierwsze, wirus cały czas ewoluuje, zmienia się i przez to jakby "uodparnia" na szczepionki. Po drugie, rodzajów wirusa jest tyle i na tyle zróżnicowane jest jego występowanie, że opracowanie jednej, skutecznej szczepionki jest praktycznie niemożliwe przy współczesnym poziomie wiedzy. Właściwie powinno się opracowywać osobne zestawy dla różnych stref geograficznych i tak się z resztą próbuje robić. Nie ma takiego mądrego, który wiedziałby, jakie szczepy wirusa zaatakują w danym sezonie grypowym, a przecież sezonów w naszym klimacie mamy dwa w roku. Jedyne, co WHO może zrobić, to na podstawie badań i prognoz statystycznych oraz po prostu głosowania grupy ekspertów wybiera się zestaw na najbliższy rok, trochę jakby na zasadzie chybił-trafił. W dodatku, ponieważ proces produkcji szczepionki to bodajże pół roku, więc trafność wyboru również może zmaleć. Do tego dochodzą nowe mutacje wirusa, nie znane w momencie komponowania mieszanki i tworzenia prototypu, więc znowu, skuteczność może być niższa od zakładanej. W efekcie mamy szczepionki, które mogą pokrywać zaledwie kilka czy kilkanaście procent występujących na danym terenie szczepów wirusa w danym sezonie. Wyniki zbliżające się do połowy są już bardzo dobrymi wynikami. Dokładając do tego bardzo mały procent populacji szczepiących się, mamy efekt w postaci bardzo wysokiej zachorowalności i powikłań pogrypowych. Gdyby szczepienia były powszechne, wiele powtarzających się szczepów wirusa już więcej nie pojawiło by się, jak było w wypadku Hiszpanki, która sama zanikła z powodu odporności społecznej. Po prostu, większość przechorowała i uodporniła się, więc wirus nie miał na kim żerować i wyginął. Gdyby tak było z innymi szczepami dzięki powszechnym szczepieniom, problem grypy w sezonie byłby w naszym regionie nawet o około połowę mniejszy.
Tak naprawdę możemy mówić o wielkim szczęściu, że koronawirus COVID19 nie jest (na razie) tak zróżnicowany i "sprytny" jak wirus grypy i jedyne, czego możemy sobie życzyć, to właśnie tego, żeby taki pozostał. Cieszmy się, że zmiany w kolejnej mutacji nie uodporniły go na szczepionkę i nie pozwólmy mu żyć zbyt długo, żeby nie zdążył nauczyć się jej omijać w kolejnych mutacjach. Niestety, jedynym sposobem na to jest szczepienie i odpowiednio szybkie wyeliminowanie go z naszego środowiska. I to jest rola nas wszystkich. Nawet jeśli sami o siebie nie dbamy i mamy nasze zdrowie pod ogonem, to dla innych, słabszych, starszych, chorych itp. Oczywiście, zawsze możemy powiedzieć, że mamy tych pozostałych w... głębokim poważaniu, ale karma wraca i nie zdziwmy się, jak potem ktoś nasze zdrowie i życie będzie miał tam, gdzie my jego. Zwłaszcza jak wirus pożyje z nami na tyle długo, że nauczy się tak mutować, żeby ominąć szczepionki i choroba dotknie właśnie nas.