Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Po Bieda

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    949
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Po Bieda

  1. Miałby ktoś na zbyciu kopertę do Ałmaza? Ewentualnie dodatkowe części - tarcza, wskazówki, wałek, koronka?
  2. Luźny dekiel - musiałbyś zrobić rysę na kopercie, albo po wewnętrznej stronie obwodu dekla, w taki sposób, żeby powstało zgrubienie, które minimalnie zmieni obwód wewnętrzny dekla albo zewnętrzny kołnierza koperty. Jeśli nie, to próbowałbym ścisnąć/puknąć dekiel w taki sposób, żeby minimalnie zmienić jego średnicę. Tarcza: tych uszkodzeń nie zgubisz. Może poprawi się wygląd po minimalnym natłuszczeniu, np. odrobiną wazeliny technicznej. Powinno to nadać ciemniejszego odcienia, połysku, może te jaśniejsze punkty zleją się z tłem. Pytanie z innej dziedziny: jak wklejać kamień przerzutnika kotwicy niby znam teorię, nanieść odrobinę szelaku i podgrzać, ale nigdy tego nie robiłem. Jakieś rady? Od razu tłumaczę, że chodzi o doprowadzanie do użytku nie-ruskiego elektromechanika, tam nie ma stricte kotwicy, przerzutnik jest większy i łatwiejszy w operowaniu.
  3. Tarcza świetna, luma wyjątkowo dobrze do niej pasuje. Szkoda ruszać.
  4. Nie kuś, nie kuś...Widziałem pozłacaną bransoletę "Miru - Mir", kusiło mnie żeby kupić, ale była mocno powycierana.....XD
  5. Tym razem, proszę państwa, moja prywatna BESTIA ZE WSCHODU Z mocno zmęczonego ZIM-a i kawałka Pabiedy poskładałem jedną całość. Pewnie mnie zaraz pogonicie, że tak nie wychodziło, że niekoszerne, że tylko na części...Może i tak. Ale szkoda mi było jeszcze całkiem sprawnego pasiastego mechanizmu z lat 50-tych, a że nie miałem lepszej tarczy, to jechałem na tym, co miałem. Owszem, mogłem w drugą stronę, do tej tarczy założyć najprostszy werk bez zdobień - ale nie widziałem sensu zastępować lepszego gorszym, w imię oryginalności. Zegarek jest dla mnie, więc to mi ma się podobać. Mechanizm po rozebraniu, umyciu i złożeniu z oliwieniem ruszył kulawo. Okazało się, że jest wada łożyska balansu, więc do testów założyłem na szybko inny komplet. Mimo braku przesuwki regulatora chodu, chodzi aż miło - zasługuje na drugie życie. Tarcza wychodziła zarówno w kopercie zwykłej, prostej, jak i z "wieńcem" na lunecie, więc chociaż pod tym względem jest prawidłowo, wskazówki również od kompletu. Szkło po krótkiej polerce zrobiło się fajne. Koperta....no właśnie Zainspirowany przez kolegę z forum, powycierany chrom spolerowałem do gołego mosiądzu. Ostało się trochę od spodu, z różnych wzgledów - może mało estetyczne, ale praktyczne, bo mosiądz nie będzie brudził i wycierał się. A może i cały usunę, sprawa jest rozwojowa. Przyszło mi na myśl, żeby przetestować wykończenie szczotkowane w połączeniu z polerem, to jeszcze przede mną. No i tak powstał ten zegarek, do małych poprawek jeszcze, ale już uśmiechający się do mnie
  6. W automacie koronką będziesz kręcił i nie nakręcisz do oporu, jest tam rodzaj sprzęgła, które zapobiega urwaniu sprężyny. Generalnie jest to prosty i popularny mechanizm, w ostateczności można go w całości podmienić na sprawny. No wahnik może jeszcze mieć luz i ocierać o dekiel. Nie wiem, czy na zdjęciu widać przebarwienie tarczy, czy to cień. Garniturowiec - rozumiem, że jest nakręcony do oporu i dlatego nie można przekręcić koronki? Czyli energia zmagazynowana przez sprężynę nie "przekłada się" przez koła zębate na zespół balansu. No to może być wszystko, od zwykłego zastania i zapieczonych smarów, przez wytarcie czopów balansu - to są najbardziej prawdopodobne przyczyny, jeśli tylko nikt nie rzucał nim w psy i nie grzebał w mechanizmie. Lodówka - jeśli tarcza się kolebie, to nóżki poszły. Ja z powodzeniem kleiłem je do spodu tarczy, poxipolem, kropelką... prowizorka, ale jakoś tam działa. Generalnie, wszystkie pokazane egzemplarze są "zmęczone" i cudów z nich nie zrobisz. Są plamy na tarczy, są rysy na kopertach, jedno ucho wygląda na zgięte - trochę można to wyprowadzić, ale funkiel nówki nie będzie. Owszem, ktoś może mieć w zapasie lepszą kopertę czy tarczę i je podmienić - tylko czy to będzie wtedy zegarek twojego dziadka....i w jakim stopniu....oto jest pytanie.
  7. Ja używam papieru wodnego 1500, potem 2500 i na koniec pasty polerskiej. Czas pracy zależy od stopnia uszkodzeń. Po 2 przypadkach, kiedy głowica szlifierki spowodowała pojawienie się "pajączków" na akrylu (nie wiem - od naprężeń, przegrzania czy jeszcze od czegoś innego), szlifuję ręcznie, poruszając pleksą po nieruchomym podkładzie i obracając ją co jakiś czas.
  8. https://sprzedajemy.pl/zegarek-pobieda-tanio-sprzedam-aleksandrow-lodzki-2-fdedcd-nr62683121 Pabieda NOS z pudełkiem i papierami 12-87, z rzadszą tarczą. 100 zł, więc bez szału, ale myślę, że warto.
  9. A ono jest jakieś szczególne? Nie wiem, nie przyglądałem się nigdy. Jeśli nie, to mierzysz średnicę otworu albo starego szkła, zaokrąglasz w górę do parzystej końcówki, np. zamiast 27,5 będzie 27,6 mm. Możesz też spotkać zapis bez przecinka, 276. W razie wątpliwości, bierzesz minimalnie większe. I tyle. Jeśli są tam jakieś niuanse dotyczące kształtu, to proszę kolegów o poprawienie.
  10. Wiedza, mnóstwo faktów, zaangażowanie, dużo pracy. Czego tu nie chwalić?
  11. Fajny, bardzo bogaty artykuł. Należałoby jeszcze dopisać ciekawostkę, dlaczego "Czajka" to "Czajka". "W 1963 na orbicie znalazła się Walentyna Tierieszkowa tkaczka z Jarosławia. Sam Nikita Chruszczow wymyślił dla niej kryptonim do używania w łączności radiowej - "Czajka" a Uglickij Czasawoj Zawod przyjmuje go jako swoją nazwę" - cytat za blogiem http://www.zbiegiemczasu.pl/2012/08/czajka-z-uglicza.html Poza tym, ekspansja na Zachód wydaje mi się być nieco wcześniejsza od podanej w artykule - nie lata 80-te (wtedy to hulało już wszystko na całego, sam środek "zlotej ery"), ale po 1966 roku, po targach EXPO w Lipsku, gdzie zegarki "Czajki" zdobyły złoty medal.
  12. To już chyba wiem, co zrobię ze swoim Seiko, który - kupiony w impulsie - okazał się być niekompletny
  13. Poljocina pysznie wyszedł, aż ładniej niż fabryczny - dziw, że takich nie robili
  14. Inaczej: tu znajdziesz wielbicieli STARYCH rosyjskich zegarków, stosunkowo rzadko trafia się tu jakiś noworus. Ten Poljot jest wart uwagi ze względu na projekt - ciekawa tarcza (chociaż moim zdaniem niefunkcjonalna), koperta tonneau, ogólna elegancja. Minusy: dni tygodnia bez daty to jakaś pomyłka, skala 24-godzinna dodana chyba tylko dla dekoracji, bo po co ona komu, dwie skale sekundnika - podobnie. Koperta podobno stalowa, ale dziwnie opisana, jakby stalowy był tylko dekiel. W środku zupełnie przeciętny mechanizm Poljota z rodziny 26XX, ani lepszy, ani gorszy niż inne. Czyli ładny zegarek, ale nie za te pieniądze. Za 5 stów będziesz miał inne, lepsze propozycje, i to nie tylko rosyjskie.
  15. Po Bieda

    Seiko Vintage

    Witajcie, potrzebuję pomocy Na ogół poruszam się w "ruskach", więc proszę o wyrozumiałość. Poszukuję werku - dawcy do starego Seiko w automacie - nie znam modelu, jest tylko napis 17 jewels. Model taki jak tu - znalezione na Allegro. https://allegro.pl/oferta/sieko-automatic-stalowy-9978551745 Dobre dusze proszę o kontakt prywatny, moderację ewentualnie o przepięcie posta. Pozdrawiam
  16. Ale daje się normalnie nakręcać i przestawiać godzinę...? Bo "samo" to się nic nie robi, jeśli wskazówka jest nie w swoim miejscu, to znaczy, że albo jest luźno założona, albo przeskoczyła razem z kołem, na którym jest osadzona . Tak czy tak, trzeba dobrać się do wskazówek, zdjąć wszystkie, założyć poprawnie. Nie jest to trudne, ale przy braku wprawy/narzędzi jest ryzyko uszkodzenia tarczy.
  17. Ale ładnie koronka schowana... Ideał....
  18. Silnikowy odpuść, już kiedyś pisałem - nie ta liczba kwasowa, tzn. może powodować mikroubytki w czopach. Z kotwicą jest taka sprawa, że lepiej nie smarować, niż przesmarować - tarcie kamień/metal jest tam stosunkowo małe. Jeśli dasz niewłaściwą oliwę, albo dasz jej zbyt dużo, utrudni to pracę elementów. Ale Moebius 8000 jest OK, tylko nie przesadź z nim. Sprężynę - umyć i przesmarować byle czym, ja dawałem np. olej silikonowy. Majak Kryształowy....? Masz na myśli budzik?
  19. Nie dam rady. Test robiłem chyba ze 2 lata temu, na własny amatorski użytek, na chłopski rozum, żadnych zapisków nie robiąc. Czytałem poza tym to, co na forach przede mną napisano, np. tutaj:
  20. I co zrobisz? Nic nie zrobisz A poważnie: wygrzebałem sobie kartę materiałową Moebiusa. Wygrzebałem kartę materiałową rzadkiego oleju przekładniowego. Porównałem. Specjalistą nie jestem, ale wartości bardzo podobne. No to zrobiłem test: na białej plastikowej powierzchni naniosłem po kropli różnych oliw, jakie miałem w zasięgu ręki, przykryłem kloszem, poczekałem kilka tygodni, oceniłem w powiększeniu kształt kropli, rozpływanie....No i używam oliwy do maszyn choć jest ona trochę zbyt gęsta. Jak się zastanowić, to dawne oleje kostne, wygotowywane po prostu z gnatów i długo filtrowane na drobnych sitach, nie miały polotu do dzisiejszych oliw, jakie by one nie były. Tak że śmiało.
  21. Wienio mnie ubiegł, wkleił tą samą tabelę, którą mam. Tutaj jeszcze załączam instrukcję dla Szturmana - zasadniczo można ją odnieść do innych mechanizmów. Jest szczegółowo rozpisane, jaki olej, jaki oliwiak, w które miejsce, a dodoatkowo kolejność montażu - zostawiam dla potomnych, non omnis moriar. ServiceGuidePoljotmovement3133.pdf
  22. Faktycznie, rzuciłem okiem na mechanizm, nie dostrzegłem że od tej strony koperta jest zupełnie inna niż od góry Możliwe, że sprzedawca w licytacji pomylił zdjęcia. Za 200 zł ja bym nie kupił.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.