Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Po Bieda

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Po Bieda

  1. Wympieł (Sztandar w tłumaczeniu), czyli następca Łucza z Białorusi. Tak se, not great, not terrible, aczkolwiek tutaj raczej wielbicieli nie ma. Mechanizm średni, wykonanie również.
  2. Podbijam, ja również szkło chciałbym. I do Rakiety trumienki, gdyby ktoś dysponował.
  3. Pozłacana, i to cienko, co widać po przetarciach. Serwis ok. 80 zł (tzn. mycie i smarowanie, a nie np. odnowienie koperty), wliczając wymianę szkła.
  4. Na eBay są np. Pabiedy z takimi i podobnymi taczami, z lat 80-tych. Legenda jest taka, że to nagroda dla uczestników operacji Sztorm 333 (akcja sił specjalnych, atak na pałac Amina w Kabulu). W jednym z wątków na forum Watchuseek jest o nich dyskusja, były takie sprzedawane przez handlarza z Ukrainy (więc jest trop dorabianych, nazwijmy to - customowych tarcz). Jednak jest to handlarz, który nie miał żadnej negatywnej opinii, na co wskazał Dashiell. On sam wypowiada się, że kupował u tego handlarza, i nie trafił na trefne fanty. Tutaj, w tej Mołnii, tarcza wygląda jakoś zbyt autentycznie....jakby faktycznie stara robota....
  5. Sława olimpijska za 50 zł, zapyziała, ale łatwo ją doprowadzić do rozsądnego stanu https://www.olx.pl/d/oferta/stary-zegarek-slava-CID767-IDI8Drt.html?isPreviewActive=1&sliderIndex=0
  6. Świetny zakup, w świetnym stanie. Gratulacje.
  7. Bransa olimpijska - odlot. Jak normalnie wolę paski, to taki kajdan nosiłbym jak harcerz plecak.
  8. No, i są zaczątki, żeby pociągnąć temat, chętni na pewno się znajdą. Ja w kwarcowej Rakiecie osadzałem kamień metodą "połóż na płaskim i dociśnij z góry mostkiem, nie bój nic, wskoczy na pewno".
  9. Oj nie ma wstydu, nie ma. BTW, na Alle widziałem damską Sławę podobnego kształtu, gdyby ktoś chciał do kompletu.
  10. Rozebrałem, obejrzałem, nic nie znalazłem - jedna z palet wzbudziła moje zastrzeżenia w stopniu minimalnym, tak jakby jednak nie leżała w płaszczyźnie. Na wszelki słuczaj poprawiłem. Wymyłem, złożyłem, przesmarowałem - ruszyło i chodzi drugą dobę, we wszystkich pozycjach na razie idzie. Tu kilka zdjęć z demontażu. Bardzo dziękuję za asystę i porady. Ritter, jednak napisz o kamieniach i ich wymianie - już dawno miałem o ten temat zahaczyć na forum.
  11. Oddać, oddać!.....Mi oddać! Przynajmniej tego czarnucha pierwszego i ostatniego....
  12. Palety są w prawidłowym ustawieniu, nie widać przekoszeń, ale ich robocze krawędzie nie są prostopadłe, tylko - znów obrazowo - przypominają kształtem czubek palca, takie jakby lekko zaokrąglone. Ale gdyby to była wina palet, to byłoby ją widać w każdym położeniu, nie tylko w jednym. Kotwica jest, przepraszam za wyrażenie, jebitna - nie jakiś tam filigranik, tylko kawał masywnej stali. Nawet czopy na osiach - balansu, kotwicy, kół - są grube i masywne, to byłoby trudno przeoczyć i nawet trudno uszkodzić. Jeśli już, to obstawiam łożysko. Spróbuję porobić zdjęcia przy lepszym świetle.
  13. No nie mam ani drugiego, ani dawcy, a zegarek to przedwojenny naręczny Hampden, więc pewnie nie zdobędę częsci.....Już przez moment myślałem, że mechanizm ma luz w pierścieniu osadczym i balans ociera o obudowę, ale nie. Werk chodzi jak złoto na płask i we wszystkich pozycjach na boku, poza jedną, gdy zespół balansu znajduje się w pionie bezposrednio nad kotwicą i wychwytem. Czyli, obrazowo mówiąc, mechanizm jest ustawiony jak do powieszenia na ścianie, balans na 12.00, koło wychwytowe na 6.00, kotwica pomiędzy nimi. Zaczyna szczyrkać, zwalniać, koziołkować, w końcu staje. Obejrzałem czopy - nie widać skrzywień. Nie zauważyłem luzów na którymkolwiek łożysku ale wygląda tak, jakby w takim przypadku coś napierało jedno na drugie - kotwica na wychwyt? Balans na kotwicę (jest większy i cięższy, więc łatwiej mu opaść...)? Nie ma incabloka, łożyska balansu są mocowane od wewnątrz na śrubki, również kamienie w mostkach są w szatonach przykręcanych na śrubki. Do mycia nie rozbierałem szatonów, wymyłem je pędzelkiem bezpośrednio w mostkach.
  14. Poratuje ktoś niewielką porcją jasnego proszku do zrobienia lumy? Biały lub beżowy, potrzebne mi na już. Nie żółty i nie zielony, bo takie mam i mogę je zaproponować w zamian.
  15. Ciekawe, przyznam, że chyba nie przyszłoby to mi do głowy. Ot, forum uczy - i dobrze, że jest tutaj głos, uwaga i porada ludzi naprawdę znających się na rzeczy.
  16. Panie, ale wiesz, że jakby co, to pasuje kompletny balans z włosem od zwykłego poljota 26xx, którego mechanizm kupisz za 20 zł z przesyłką? Pytam, bo już tu kiedyś kogoś uświadamiałem na ten temat, ale nie pamiętam kogo. Prościej i taniej się nie da. Chyba że chcesz popracować na włosie, w takim razie pomiń tą uwagę.
  17. Zrobienie z jednego dwóch sztuk. Próbuj!
  18. Na deklu miał "stainless steel", dlatego mnie zastanowiło. Ale dekiel podmienić żadna sztuka. Dobra, dzięki, i tak już po ptokach, nie kupiłem.
  19. Mechanizm po myciu i smarowaniu bardzo fajnie chodzi na płasko szkłem do góry i do dołu. Przy pozycji na boku zwalnia i staje. Ne rozumiem. Gdzieś ma opory, ale gdzie? Za mało oliwy? Za dużo oliwy? Rozbierać, myć, smarować od początku?
  20. Ten Wostok jest stalowy? Uszy proste fazowane. Foto Dashiell. https://mroatman.wixsite.com/watches-of-the-ussr/vostok?lightbox=dataItem-j1tjmjx42
  21. Czy ktoś miał/ma noworuską Rakietę? Taką, co to jej ponad 200 składowych elementów wykonują w ponad 8000 czynności i ma unikatowy gang silnika http://raketa.com Ciekaw jestem porównania do klasycznych, jakie wrażenia z użytkowania. Jest jakaś różnica?
  22. Moja pierwsza myśl: krab i automat, czyli Kirow, czyli Rodina, ale skąd taka tarcza?..... Sypnęło zegarkami, i to jakimi....choroba....a Sputnik powyżej - obłędny. Gratulacje.
  23. A teraz coś z zupełnie innej beczki Dueber-Hampden, między 1925 a 1927 r., jeszcze zanim fabryka została sprzedana Związkowi Radzieckiemu. Mechanizm 23 mm. Kolega dał mi ten zegarek do obejrzenia i ewentualnego uruchomienia, a ja byłem bardzo ciekaw podobieństwa do pierwszych sowieckich wypustów K-43. Porównajcie sobie, jak to wyglądało jeszcze po tamtej stronie wielkiej wody. Bardzo solidna konstrukcja, zegarek blisko 100-letni dało się bez większych problemów uruchomić, ale niestety tarcza jest bardzo zniszczona. {1C0254D9-0000-0000-0000-000000000000} Link do opracowania Przemka dla ciekawych https://kmziz.pl/artykul/k-43-czyli-amerykanska-technologia-w-zwiazku-radzieckim
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.