Po Bieda
Użytkownik-
Liczba zawartości
949 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Po Bieda
-
Szukam części i sprzedam różne do rusków
Po Bieda odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Miałby ktoś na zbyciu kopertę do Ałmaza? Ewentualnie dodatkowe części - tarcza, wskazówki, wałek, koronka? -
Luźny dekiel - musiałbyś zrobić rysę na kopercie, albo po wewnętrznej stronie obwodu dekla, w taki sposób, żeby powstało zgrubienie, które minimalnie zmieni obwód wewnętrzny dekla albo zewnętrzny kołnierza koperty. Jeśli nie, to próbowałbym ścisnąć/puknąć dekiel w taki sposób, żeby minimalnie zmienić jego średnicę. Tarcza: tych uszkodzeń nie zgubisz. Może poprawi się wygląd po minimalnym natłuszczeniu, np. odrobiną wazeliny technicznej. Powinno to nadać ciemniejszego odcienia, połysku, może te jaśniejsze punkty zleją się z tłem. Pytanie z innej dziedziny: jak wklejać kamień przerzutnika kotwicy niby znam teorię, nanieść odrobinę szelaku i podgrzać, ale nigdy tego nie robiłem. Jakieś rady? Od razu tłumaczę, że chodzi o doprowadzanie do użytku nie-ruskiego elektromechanika, tam nie ma stricte kotwicy, przerzutnik jest większy i łatwiejszy w operowaniu.
-
Tarcza świetna, luma wyjątkowo dobrze do niej pasuje. Szkoda ruszać.
-
Tym razem, proszę państwa, moja prywatna BESTIA ZE WSCHODU Z mocno zmęczonego ZIM-a i kawałka Pabiedy poskładałem jedną całość. Pewnie mnie zaraz pogonicie, że tak nie wychodziło, że niekoszerne, że tylko na części...Może i tak. Ale szkoda mi było jeszcze całkiem sprawnego pasiastego mechanizmu z lat 50-tych, a że nie miałem lepszej tarczy, to jechałem na tym, co miałem. Owszem, mogłem w drugą stronę, do tej tarczy założyć najprostszy werk bez zdobień - ale nie widziałem sensu zastępować lepszego gorszym, w imię oryginalności. Zegarek jest dla mnie, więc to mi ma się podobać. Mechanizm po rozebraniu, umyciu i złożeniu z oliwieniem ruszył kulawo. Okazało się, że jest wada łożyska balansu, więc do testów założyłem na szybko inny komplet. Mimo braku przesuwki regulatora chodu, chodzi aż miło - zasługuje na drugie życie. Tarcza wychodziła zarówno w kopercie zwykłej, prostej, jak i z "wieńcem" na lunecie, więc chociaż pod tym względem jest prawidłowo, wskazówki również od kompletu. Szkło po krótkiej polerce zrobiło się fajne. Koperta....no właśnie Zainspirowany przez kolegę z forum, powycierany chrom spolerowałem do gołego mosiądzu. Ostało się trochę od spodu, z różnych wzgledów - może mało estetyczne, ale praktyczne, bo mosiądz nie będzie brudził i wycierał się. A może i cały usunę, sprawa jest rozwojowa. Przyszło mi na myśl, żeby przetestować wykończenie szczotkowane w połączeniu z polerem, to jeszcze przede mną. No i tak powstał ten zegarek, do małych poprawek jeszcze, ale już uśmiechający się do mnie
-
W automacie koronką będziesz kręcił i nie nakręcisz do oporu, jest tam rodzaj sprzęgła, które zapobiega urwaniu sprężyny. Generalnie jest to prosty i popularny mechanizm, w ostateczności można go w całości podmienić na sprawny. No wahnik może jeszcze mieć luz i ocierać o dekiel. Nie wiem, czy na zdjęciu widać przebarwienie tarczy, czy to cień. Garniturowiec - rozumiem, że jest nakręcony do oporu i dlatego nie można przekręcić koronki? Czyli energia zmagazynowana przez sprężynę nie "przekłada się" przez koła zębate na zespół balansu. No to może być wszystko, od zwykłego zastania i zapieczonych smarów, przez wytarcie czopów balansu - to są najbardziej prawdopodobne przyczyny, jeśli tylko nikt nie rzucał nim w psy i nie grzebał w mechanizmie. Lodówka - jeśli tarcza się kolebie, to nóżki poszły. Ja z powodzeniem kleiłem je do spodu tarczy, poxipolem, kropelką... prowizorka, ale jakoś tam działa. Generalnie, wszystkie pokazane egzemplarze są "zmęczone" i cudów z nich nie zrobisz. Są plamy na tarczy, są rysy na kopertach, jedno ucho wygląda na zgięte - trochę można to wyprowadzić, ale funkiel nówki nie będzie. Owszem, ktoś może mieć w zapasie lepszą kopertę czy tarczę i je podmienić - tylko czy to będzie wtedy zegarek twojego dziadka....i w jakim stopniu....oto jest pytanie.
-
ZEGARKI RADZIECKIE - INFORMACJE, CIEKAWOSTKI, MITY
Po Bieda odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Ja używam papieru wodnego 1500, potem 2500 i na koniec pasty polerskiej. Czas pracy zależy od stopnia uszkodzeń. Po 2 przypadkach, kiedy głowica szlifierki spowodowała pojawienie się "pajączków" na akrylu (nie wiem - od naprężeń, przegrzania czy jeszcze od czegoś innego), szlifuję ręcznie, poruszając pleksą po nieruchomym podkładzie i obracając ją co jakiś czas. -
No wariat Gratuluję
-
Szukam części i sprzedam różne do rusków
Po Bieda odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
A ono jest jakieś szczególne? Nie wiem, nie przyglądałem się nigdy. Jeśli nie, to mierzysz średnicę otworu albo starego szkła, zaokrąglasz w górę do parzystej końcówki, np. zamiast 27,5 będzie 27,6 mm. Możesz też spotkać zapis bez przecinka, 276. W razie wątpliwości, bierzesz minimalnie większe. I tyle. Jeśli są tam jakieś niuanse dotyczące kształtu, to proszę kolegów o poprawienie. -
ZEGARKI RADZIECKIE - INFORMACJE, CIEKAWOSTKI, MITY
Po Bieda odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Wiedza, mnóstwo faktów, zaangażowanie, dużo pracy. Czego tu nie chwalić? -
ZEGARKI RADZIECKIE - INFORMACJE, CIEKAWOSTKI, MITY
Po Bieda odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Fajny, bardzo bogaty artykuł. Należałoby jeszcze dopisać ciekawostkę, dlaczego "Czajka" to "Czajka". "W 1963 na orbicie znalazła się Walentyna Tierieszkowa tkaczka z Jarosławia. Sam Nikita Chruszczow wymyślił dla niej kryptonim do używania w łączności radiowej - "Czajka" a Uglickij Czasawoj Zawod przyjmuje go jako swoją nazwę" - cytat za blogiem http://www.zbiegiemczasu.pl/2012/08/czajka-z-uglicza.html Poza tym, ekspansja na Zachód wydaje mi się być nieco wcześniejsza od podanej w artykule - nie lata 80-te (wtedy to hulało już wszystko na całego, sam środek "zlotej ery"), ale po 1966 roku, po targach EXPO w Lipsku, gdzie zegarki "Czajki" zdobyły złoty medal. -
To już chyba wiem, co zrobię ze swoim Seiko, który - kupiony w impulsie - okazał się być niekompletny
-
Poljocina pysznie wyszedł, aż ładniej niż fabryczny - dziw, że takich nie robili
-
Inaczej: tu znajdziesz wielbicieli STARYCH rosyjskich zegarków, stosunkowo rzadko trafia się tu jakiś noworus. Ten Poljot jest wart uwagi ze względu na projekt - ciekawa tarcza (chociaż moim zdaniem niefunkcjonalna), koperta tonneau, ogólna elegancja. Minusy: dni tygodnia bez daty to jakaś pomyłka, skala 24-godzinna dodana chyba tylko dla dekoracji, bo po co ona komu, dwie skale sekundnika - podobnie. Koperta podobno stalowa, ale dziwnie opisana, jakby stalowy był tylko dekiel. W środku zupełnie przeciętny mechanizm Poljota z rodziny 26XX, ani lepszy, ani gorszy niż inne. Czyli ładny zegarek, ale nie za te pieniądze. Za 5 stów będziesz miał inne, lepsze propozycje, i to nie tylko rosyjskie.
-
Witajcie, potrzebuję pomocy Na ogół poruszam się w "ruskach", więc proszę o wyrozumiałość. Poszukuję werku - dawcy do starego Seiko w automacie - nie znam modelu, jest tylko napis 17 jewels. Model taki jak tu - znalezione na Allegro. https://allegro.pl/oferta/sieko-automatic-stalowy-9978551745 Dobre dusze proszę o kontakt prywatny, moderację ewentualnie o przepięcie posta. Pozdrawiam
-
Spójrz do wiadomości priv
-
Ale daje się normalnie nakręcać i przestawiać godzinę...? Bo "samo" to się nic nie robi, jeśli wskazówka jest nie w swoim miejscu, to znaczy, że albo jest luźno założona, albo przeskoczyła razem z kołem, na którym jest osadzona . Tak czy tak, trzeba dobrać się do wskazówek, zdjąć wszystkie, założyć poprawnie. Nie jest to trudne, ale przy braku wprawy/narzędzi jest ryzyko uszkodzenia tarczy.
-
Ale ładnie koronka schowana... Ideał....
-
Silnikowy odpuść, już kiedyś pisałem - nie ta liczba kwasowa, tzn. może powodować mikroubytki w czopach. Z kotwicą jest taka sprawa, że lepiej nie smarować, niż przesmarować - tarcie kamień/metal jest tam stosunkowo małe. Jeśli dasz niewłaściwą oliwę, albo dasz jej zbyt dużo, utrudni to pracę elementów. Ale Moebius 8000 jest OK, tylko nie przesadź z nim. Sprężynę - umyć i przesmarować byle czym, ja dawałem np. olej silikonowy. Majak Kryształowy....? Masz na myśli budzik?
-
Nie dam rady. Test robiłem chyba ze 2 lata temu, na własny amatorski użytek, na chłopski rozum, żadnych zapisków nie robiąc. Czytałem poza tym to, co na forach przede mną napisano, np. tutaj:
-
I co zrobisz? Nic nie zrobisz A poważnie: wygrzebałem sobie kartę materiałową Moebiusa. Wygrzebałem kartę materiałową rzadkiego oleju przekładniowego. Porównałem. Specjalistą nie jestem, ale wartości bardzo podobne. No to zrobiłem test: na białej plastikowej powierzchni naniosłem po kropli różnych oliw, jakie miałem w zasięgu ręki, przykryłem kloszem, poczekałem kilka tygodni, oceniłem w powiększeniu kształt kropli, rozpływanie....No i używam oliwy do maszyn choć jest ona trochę zbyt gęsta. Jak się zastanowić, to dawne oleje kostne, wygotowywane po prostu z gnatów i długo filtrowane na drobnych sitach, nie miały polotu do dzisiejszych oliw, jakie by one nie były. Tak że śmiało.
-
Wienio mnie ubiegł, wkleił tą samą tabelę, którą mam. Tutaj jeszcze załączam instrukcję dla Szturmana - zasadniczo można ją odnieść do innych mechanizmów. Jest szczegółowo rozpisane, jaki olej, jaki oliwiak, w które miejsce, a dodoatkowo kolejność montażu - zostawiam dla potomnych, non omnis moriar. ServiceGuidePoljotmovement3133.pdf
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
Po Bieda odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Faktycznie, rzuciłem okiem na mechanizm, nie dostrzegłem że od tej strony koperta jest zupełnie inna niż od góry Możliwe, że sprzedawca w licytacji pomylił zdjęcia. Za 200 zł ja bym nie kupił.
