Odwieczne pytanie: remontować, nie remontować....? Z jednej strony: koperta wytarta, koronka ostra, w rzeczywistości lepsza, niż na zdjęciu. Wskazówki świetne, mechanizm w stanie idealnym - posmyrany nieco ruszył i przechodził całą dobę. Z drugiej: ideału to z tego nigdy nie będzie. A co za czort, tarcza tak skatowana, że bardziej już jej nie zniszczę, co szkodzi spróbować? To nie konkurs Miss Polonia. A nie lepiej kupić nową tarczę Sputnika i poskładać to do kupy? Zawsze chciałeś mieć Sputnika. Taaa, za takiego składaka to cię chłopaki na forum żywcem zjedzą. Stara powycierana koperta i nówka tarcza z Ukrainy, akurat to będzie wyglądało, pan raczy żartować. Ale bądźmy szczerzy: harmonia świata wymaga, żeby takim zegarkom dać drugą szansę. A co ty z takiego dziadunia chcesz wycisnąć? Zegarek do kościoła? Zlituj się, są inne, w lepszym stanie, i czekają na remont, a ty marudzisz nad nimi i gmyrzesz się jak nie wiem co.... Gmyrzę się nad Amfibią, bo nie mam balansu z płaskim włosem do 2209, wszystkie moje sztuki mają wytartą oś, co ja poradzę, nie marudź. Poszuka się to może jakiś wpadnie, wszystko w swoim czasie. To już lepiej sprzedać tego Kirowa, może ktoś ma lepszą tarczę, to sobie założy i będzie miał. Miał, miał. Ale to ty masz taki dziadkowy gust, że chcesz takie zegarki miać, a nie sprzedawać. No to go miaj, tylko znów wywalisz pieniądze na jakiegoś wycierucha, który i tak potrzebuje nowej tarczy, bo tej nie odbudujesz. I lepszej koperty, bo ta to dziadostwo. No to robić go czy nie robić....?