Loco, Ty to musisz mieć chyba oddzielny budynek na swoje perfumy[emoji3] A ja mam klops. Encre noire okazał się nie tym, czego chciałam. Nie wiem jak to się stało, ale zupełnie inaczej zapamiętałam ten zapach. Mąż twierdzi, że będzie używał, ale widzę że ewidentnie mu nie leży. Jakby ktoś chciał zanabyć, to zapraszam[emoji4] 100 ml, tylko jedno psiknięcie zrobione. Za to Rasasi La Yukawam i Attar Al Borruzz Lamaat Musk mogą się okazać hitem. Na razie powąchane tylko z korka, ale już się zapowiadają świetnie[emoji3] Sel de Vetiver, tak jak pisał @brz, wydają się trudne, ale na spokojnie mogę się z nimi spróbować. Jutro będą testy całościowe[emoji4]