na żywo,
- zegarek ma swoje lata i widać patynę czasu (wypadałoby go wyczyścić i wypolerować),
- to samo szkło plexi- włosowate rysy do usunięcia, grubość szkła mi się podoba, ciekawa jest jego wypukłość,
- tryt na tarczy jest już żółty,
- tarcza mam wrażenie ma mikrostrukturę matową coś Ala moonwatch,
- bezel jest cichy,
- jest lżejszy od Exp II
- koperta bardzo dobrze leży na nadgarstku,
- bransoleta w pierwszym kilku zapina się na słowo honoru (właściwie cicho wsuwa ale może wymagać serwisu), wydaje się mało solidna, dobrze że jest zatrzask 😅😁
- mechanizm startuje od ruszenia zegarkiem nie trzeba kręcić koronką (wow)
- podobają mi się żłobienia / ząbki na bezelu, fajnie schodzi na zewnątrz,
A co do pierwszej części pytania
Trudno mi powiedzieć czy gdyby nie to ze Sub vintage to jakie emocje by wzbudził , (nie wiem czy dobrze rozumiem Twoje pytanie) 😁
Bo właśnie urok tej sztuki polega na tym, że widać na nim czas, zużycie, a mimo to przyciąga wzrok i chętnie go ubieram 😁
To trochę jak ze starymi samochodami, są zużyte, mają przebieg, należy im się serwis. A jednak jest szereg czynników które powodują ze się komuś podobają - to jak brzmią, wyglądają a nawet ich zapach 😎
Tak tutaj wartością dodaną jest ta nieperfekcyjna bransoleta czy dokumenty wypisane ręcznie po pudełko które wewnątrz nie ma wykładziny tylko drewienko 😁
Mi się to bardzo podoba 😁
Ps. W tej konkretnej sytuacji zegarek ma więcej lat niż ja, więc dodatkowo pobudza moją wyobraźnie i dla mnie jest to ciekawe samo w sobie ubrać „starego” Rolexa 😁