To taki sam "kryzys" jak ten "kryzys kolejkowy", (z listami i dostawami na nie wiadomo na kiedy. A kupi Pan coś może jakąś biżuterię albo inny zegarek to może szybciej R będzie. )
A tak naprawdę to marketing i przemyślane działania, szczególnie jak chodzi o tą markę.
Testują kupujących i rynek. Z jednej strony wiadomo teraz czasy niepewne, inflacja wojna, ceny surowców co chwile coś, strach odpalać wiadomości.
Z drugiej strony kolekcjonerzy i ludzie którzy chcą kupić po cenie retail u AD kontra fliperzy i cały rynek wtórny.
A tu nagle taka atrakcyjna promocyjka, zegarki schodzą, i ładnie widać ile ludzi czeka na jakie modele i jakie ceny. Przy okazji magazyny przewietrzą, i tak na tym zarobią, ten kto ma refleks zdążył kupić koronę w cenie "przystępnej". Przy okazji zadowoleni klienci to jeszcze dadzą dobre opinie że super sklep niskie ceny. Zainteresowanie wzrosło, pieniądze wydane. Wszystko się zgadza. Koło się kręci
A to że na bazarku wiszą rolki to niech wiszą. Na chrono24 też zalegają.
Może to wynikać z wielu różnych czynników; między innymi to korekta cen na wtórnym dąży do poziomu sprzed pandemii, niepewność, po części wysycenie rynku rolkami, być może zmienia się też świadomość kupujących, być może też podejście do marki R przez ich politykę ludzi dla których R to jakiś kamień milowy w życiu a nie źródło inwestycji. ...
Taki lajf i prawo rynku - trendy się okresowo zmieniają. Raz zainteresowanie jest mniejsze raz większe. Ceny może jeszcze spadną. Za 10 lat znowu wzrosną. kolejna bańka i kolejny cykl. Może ludzie się też po części zmęczyli tą marką jako narzędziem do zarabiania. Podstaw dowolne.