Aż się skrzywiłem na hasło "wyrzucić".
Zegarka jeśli nawet nie masz do niego sentymentu na przykład po dziadku, czy ojcu możesz go wystawić na bazerek za symboliczną kwotę, dołożysz do nowego. A ktoś poświęci te kilkaset złotych i czas na renowację.
Zresztą na tym forum są fani starych rekiet czy marki Orient. Ktoś Ci coś poleci.
Możesz też ustalić z zegarmistrzem koszty, zakres pracy dla każdego zegarka, rozłożyć w czasie fundusze według swoich możliwości i za jakiś czas będziesz mieć odrestaurowaną kolekcję vintygy.
A jeśli nawet wtedy nie będziesz ich chciał, możesz je wystawić chociażby za cenę renowacji i kupisz sobie jeden nowy.
Jak możesz wrzuć fotkę tych kilku zegarków, chętnie pooglądamy co to za sztuki.
Ale żeby wyrzucić tak do śmieci? No nie wiem.