Na ten moment jedną z niewielu manufaktur do 20 tysięcy zł, które oferują prawdziwe kauczuki (pachnące wanilią i kakako) to BALL i Eberhard z czarnymi tarczami.
Czytelność naprawdę super, wycena nowych i ich stosunek ceny do jakości jeszcze bardzo rozsądna.
Kauczuki mają jeszcze Carl F. Bucherer i kiedyś miał Ulysse Nardin ale to inny budżet.
Poza tym sporo firm nazywa paski kauczukami ale to zwykłe gumy.
Kwestia tylko, czy taki styl i design mu się spodoba.
(te które pokazuję są odrobinę droższe niż 20 tys. jednak na nowe zegarki można dostać zawsze jakiś rabat w salonie)
BALL Hydrocarobn NEDU ref. DC3226A-P4C-BK
Eberhard Chrono 4 Grande Taille ref, 31052.3 CU