A źle Ci jest z tym jak jest? I tak całkiem serio, to masz model kolekcji opierający się o różnorodność ;).
Ja np. nie przepadam za schematami. Nie wszystko musi być "od linijki", zaplanowane, określone... Hobby to przyjemność, zabawa. Dopóki sprawia radość to wszystko jest ok. Nie mam też "schematu" użytkowania zegarków (ani wewnętrznego nakazu, że teraz trzeba ruszyć tego, bo już długo leżakuje... A są forumowicze, którym nerwica natręctw kazała tabelki w exelu tworzyć).
A moja piękniejsza połowa, to już totalny "lajcik" ;).
Życzymy miłej zabawy w zegarkowym hobby :).