L888 to taki trochę in house ETY dla Longinesa, wszytko jest wytwarzane "w jednym domu". Do tego to bardzo dobry mechanizm, obecnie podstawowy w zegarkach z uskrzydloną klepsydrą. Dzięki temu nawet w czasach Twoich prawnuków powinno być jeszcze sporo egzemplarzy dawców, więc pamiątka po Tobie będzie wciąż na chodzie ;).
Jak chodzi o mechanizm wybrałbym L888.
A co do mechanizmów 100% in house to pamiętaj, że nawet najtańsze Seiko czy Orient spełnia to kryterium.
Proponuję na zegarek spojrzeć całościowo (wygląd, jakość wykonania, wygoda na nadgarstku, parametry i ich stabilność, łatwość serwisu) i wybrać ten, który będzie bardziej cieszył. Produkt zbytku ma cieszyć. Mnie Longinesy cieszą, a L888 pod deklem uznaję za plus.