Wchodzę do sklepu z zegarkami (kupiłem u nich dwa zegarki), zaraz za drzwiami widzę sprzedawcę, który od trzech lat jest tam niezmiennie. Witamy się serdecznie, zauważa na mojej ręce Omegę, od razu rozpoznaje co to za zegarek, gratuluje mi. Następnie wybieramy pasek, a potem pan daje mi bez najmniejszej próby negocjacji z mojej strony dwucyfrowy w % rabat. Nie piszę ile to jest, ale uwierzcie mi, nie chciałem uwierzyć Jest OK!!!