Pozwolę sobie zabrać głos i przypomnę panom, że XX wieczne zegarki męskie miały wymiary poniżej 40mm (jak na zdjęciu)i idea była taka, iż zegarek jest dopełnieniem mężczyzny, a nie głównym aktorem (nie dotyczyło to zegarków "roboczych" które przede wszystkim miały być czytelne, dopiero w XXI wieku nagle zegarki "urosły" z tym, że w mojej opinii ten trend już się powoli odwraca (co zapewne zasmuci "cyganów"}. Co do Alpinista, przypomnę że był to zegarek dla osoby która codziennie pracowała w garniturze, a w weekend mogła sobie pozwolić na strój "smart casual" i do takiego stonowanego stroju Alpinist pasuje idealnie, lekko wystając z pod rękawa marynarki lub swetra. Tym bardziej, to kwestia gustu, ale w mojej opinii zegarek ten jest po trosze taki tajemniczy i po trosze taki gotycki (dzięki zestawieniu odcieni złotego i zielonego z niebanalnymi wskazówkami. Też przypomnę, że w tym czasie nie nosiło się do garnituru zegarków sportowych i nie na pasku. Reasumując, rzadko go zakładam ale często lubię na niego popatrzeć ;-)