Bardzo dziękuję Kolegom za miłe słowa. To był przypadek, że kuzyn kilkanaście lat temu ze złomowiska przynosił budziki. Następnie ten oficjalnie złom budzikowy mi odstąpił. Wg mojego zestawienia kuzyn od przetopienia w piecu hutniczym w latach 80 - 90 uratował ok. 400 budzików różnych firm. Później zegarmistrz likwidował powoli zakład i dał mi kosz, jak od chlebów, pełen budzików. Tak powstał ten zbiór. Do tego doszło wykształcenie historyka, że przy okazji naprawiania zacząłem je opisywać.
W przypadku chronologii datowania komputer zrobił swoje. Dlatego po kilku latach mogły zostać napisane biuletyny o budzikach.
Pozdrawiam. Marek.