Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

TimeWaitsForNoOne

Użytkownik
  • Content Count

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TimeWaitsForNoOne

  1. Wrażenia ogólnie bardzo pozytywne, przynajmniej na podstawie krótkiej przymiarki w niezbyt optymalnych do tego warunkach. Tzn. oba zegarki dobrze leżały na ręku, wyglądały na starannie wykonane i nie zauważyłem w nich żadnych niedoróbek. A bardziej szczegółowo: - w przypadku TRI-05 303 Squadron oczywiście trudno pomijać polski kontekst. Spośród kilku zegarków, jakie powstały w hołdzie Dywizjonowi 303, ten jest jak sądzę najlepszym projektem, nie tylko ze względu na mały fragment polskiego Spitfire'a pod deklem. Fajne jest także, że znak Dywizjonu 303 jest widoczny na tarczy, ale dyskretny. Osobiście wolałbym go nosić na dołączonym w zestawie materiałowym pasku w kolorze khaki, bo brązowy skórzany do czarnej tarczy nie bardzo mi pasuje. Tym, co mi nieco przeszkadza, są obcięte indeksy 5 i 7, co na żywo wygląda trochę gorzej niż na zdjęciach na stronie internetowej. - TRI-04 Power Reserve GMT Sport COSC jest fajny, choć po dokładniejszym przyjrzeniu się ofercie Tribusa wolałbym któryś model z serii TRI-02, którego tarcza w mojej subiektywnej ocenie jest ładniejsza. Dla obu serii plusy za rozsądny rozmiar (41 mm) oraz brak poczucia, że ich design jest jakąś wyraźną inspiracją. Czy rozważam zakup któregoś zegarka Tribusa? Nie - bo trzymając się tego, że trzy zegarki to dla mnie optymalna/maksymalna liczba, nie ma już dla niego miejsca. Czy gdybym miał do zapełnienia pudełko na 10-20 zegarków rozważałbym któregoś Tribusa? Mając sporą skłonność do bardziej niszowych i mniej oczywistych wyborów, zapewne tak.
  2. Tribus TRI-05 303 Squadron P8331 Limited Edition i Tribus TRI-04 Power Reserve GMT Sport COSC Zdjęcia są takie sobie, ale: - przymiarka była zupełnie nieplanowana i w plenerze, - nikt na Forum jeszcze nie pokazywał zegarków tej firmy na własnym ręku, - rzadko się zdarza, by zegarki do przymiarki dawali bezpośrednio właściciele firmy.
  3. Znaczek na pocztówkę z Chin za granicę kosztuje, jak wynika z pobieżnego researchu, 4,50 juana, czyli według obecnego kursu, 2,66 PLN. Chiński zegarek kupiony przez @Szymon G wraz z dostawą do Polski kosztował 2,97 PLN. Przecież to wbrew wszelkim zasadom ekonomii i zdrowego rozsądku. Nie zdziwię się, jeśli tak funkcjonująca gospodarka kiedyś z wielkim hukiem runie (i prawdę mówiąc, wcale się z tego powodu nie zmartwię).
  4. Owszem, firma jest dość niszowa, sam dopiero niedawno ją znalazłem, ale że aż tak niszowa, by na Forum ani razu nie pojawiła się nawet jej nazwa? A zegarki robi fajne, moim zdaniem: https://www.lainewatches.com/ https://monochrome-watches.com/laine-watches-v38-introducing-independent-watchmaking-price/ https://wornandwound.com/laine-refreshes-their-catalog-with-three-new-customizable-watches/ https://timeandtidewatches.com/hands-on-the-stunningly-rare-laine-1817-engraved-first-series/
  5. Moim zdaniem brytyjskość Arnold & Son jest mocno naciągana, podobnie zresztą jak rok 1764, który mają w swoim logo, bo nie ma żadnej ciągłości pomiędzy postacią Johna Arnolda a współczesną firmą noszącą jego nazwisko. Najlepsza lista brytyjskich producentów jest tu: https://www.watchitallabout.com/a-complete-list-of-british-watchmakers-a-to-z/ W przypadku jakichś 90 proc. z tych firm nawet ich nazwy nigdy nie pojawiły się na Forum, nie mówiąc już o zegarkach. Choć też tak naprawdę z całej tej listy może z 10 zasługuje na uwagę.
  6. Dzięki za dotychczasowe propozycje. Ponieważ w pierwszym poście napisałem, że mam swoje typy, oto one: 1. zegarkiem spełniającym wszystkie warunki (poza ceną), brytyjskim garniturowcem idealnym jest Robert Loomes The Robin https://www.robertloomes.co.uk/the-robin Choć czasami można znaleźć używany egzemplarz tylko trochę przekraczający budżet. 2. rozsądną alternatywą jest Bremont Airco Mach 2 White https://www.bremont.com/collections/watches-mens-airco/products/airco-mach-2-wh 3. w nieco dalszej kolejności biorę pod uwagę wspomniany wyżej anOrdain z szarą tarczą, a także Christopher Ward C1 Moonglow https://www.christopherward.com/dress/c1-moonglow/C01-40AMP1-S00K0-CK.html (wiem, że nie do końca garniturowiec i ma czarną tarczę, a nie białą, ale to moim zdaniem najlepszy ze wszystkich CW). 4. teoretycznie warunki spełnia też Fears Brunswick https://www.fearswatches.com/products/brunswick-white, ale jakoś nie widzę powodów, dla których miałbym go wybrać zamiast Bremonta z punktu 2. Zapewne za jakiś czas wrzucę w tym wątku zdjęcia z przymiarki któregoś z powyższych. Jakby ktoś chciał jeszcze dodać jakąś alternatywę, będę zobowiązany. TimeWaitsForNoOne
  7. Jednak trochę zbyt mało garniturowy. anOrdain biorę pod uwagę, choć inny model: https://anordain.com/collections/model-1-all/products/paynes-grey-fume?variant=32220131721327 (wiem, że nie ma białej tarczy, ale ta szara jest świetna) Przyznaję, że Nomosy są fajne, ale są niemieckie, zatem nie spełniają warunku brytyjskości.
  8. Szanowni, Będąc zdania, że less is more, a 3 x X000 > 30 x X00, od dużej kolekcji wolę mały, ale spójny i dobrze przemyślany zestaw. Mały, tzn. nie widzę realnej możliwości, by regularnie nosić więcej niż trzy zegarki. Spójny, czyli powinny być one różnego typu, ale z wyraźnie widoczną cechą wspólną czy motywem wiodącym. Zegarki, które mam, są poniżej i nie przewiduję w wyobrażalnym czasie się ich pozbywać, więc ten trzeci powinien być do nich dopasowany. Tym, czego mi brakuje, jest garniturowiec – nie diver, pilot czy chronograf, tylko właśnie garniturowiec. A dokładniej, garniturowiec spełniający takie kryteria: - 38-40 mm średnicy, - biała tarcza, - czarny, skórzany pasek, - stalowa koperta, - raczej bez datownika, ale z naciskiem na raczej, - indeksy obojętne, - wodoodporność nieistotna, - budżet ok. 10 tys. PLN / 2000 GBP - preferowany nowy, ale jeśli cena nowego znacząco przekracza budżet, używany w b. dobrym stanie i z dokumentami będzie brany pod uwagę, - firma nie musi być powszechnie rozpoznawalna, może być niszowa, ale nie wchodzi w grę żaden projekt z Kickstartera, - trzymanie wartości niezbyt istotne, bo nie przewiduję odsprzedazy, - zakup tylko w Europie. I rzecz najtrudniejsza – spójność z już posiadanymi. Najbardziej oczywistym i preferowanym rozwiązaniem byłby kraj pochodzenia, czyli Wielka Brytania. Teoretycznie jest możliwy jakiś inny motyw wiodący, ale obecnie takiego nie widzę. Oczywiście mam swój typ, a nawet jeden typ główny - zdaje się, że zdecydowanie przekraczający budżet – i ze dwie alternatywy, ale chętnie skonfrontuję je z forumowymi propozycjami, więc aby nie sugerować podpowiedzi, w pierwszym poście moich typów nie wymienię. Sprawa nie jest pilna. Wolę poczekać na zegarek, co do którego będę w pełni przekonany niż kupić coś, co będzie rozwiązaniem tymczasowym. Jeśli udałoby się zrealizować to do końca roku, byłoby fajnie, jeśli nie – nie ma problemu. Z góry dziękuję za ewentualne sugestie. TimeWaitsForNoOne
  9. To prawda, V8 ustanowił poziom, poniżej którego trudno zejść. Ale zapewne podejmę nową próbę.
  10. Optymistycznie można na to spojrzeć w ten sposób, że teraz wszystkie pozostałe miejsca powinny być już tylko tańsze.
  11. Jeśli Twój forumowy nick pochodzi od miejsca zamieszkania, to najlepszą - ale zapewne najdroższą - opcją jest Somlo London & Omega Vintage w Burlington Arcade, który jest zdaje się jedynym na świecie autoryzowanym przez Omegę dealerem vintage'owych zegarków. Dobre wrażenie na mnie zrobił Antique Watch Co. przy Clerkenwell Road, choć nie naprawiałem tam zegarka, lecz kupowałem, więc nie wiem, jakie są ceny serwisu.
  12. Pamiętajmy, że w tym wątku ważny jest element badawczo-edukacyjny, więc te kilka-kilkanaście złotych wydanych na sprawdzenie, czy coś kupione w tej cenie zasługuje na miano zegarka, to nigdy nie są pieniądze wyrzucone w błoto
  13. Czyli ok. sekundy na dobę. Zupełnie jak chronometr, zaskakujące. A jak wrażenia osób, które dostrzegły, że masz takie coś (V8 Super Speed) na ręku?
  14. Fajna recenzja na A Blog To Watch: https://www.ablogtowatch.com/g-gerlach-enigma-ii-watch-review/
  15. Nigdy wcześniej nie słyszałem, ale firma, która robi takie monstrum, po prostu nie może być dobra.
  16. Pan Grzegorz z OLX zdaje sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak własność intelektualna, bo zastrzega sobie prawa autorskie do zdjęć sprzedawanego przez siebie zegarka. Ale pan Grzegorz nie uważa, by własność intelektualna obejmowała także same zegarki, bo najwyraźniej nie dostrzega niczego niewłaściwego w sprzedawaniu podróbki, wcale nie ukrywając, że jego "rolex" jest podróbką.
  17. Absolutnie to nie jest przypadek, nie twierdzę inaczej. Uważam, że klasyfikacja firm według ich obrotów jest najbardziej obiektywną miarą ich aktualnej pozycji rynkowej. Ale też nie wszystkie firmy, które są w tej 50, robią wybitne zegarki, niektóre są tam dlatego, że produkują po prostu bardzo dużo zegarków.
  18. Tak, ale pierwszym produktem, który kojarzy się z marką Hermes czy Chanel, nie jest zegarek, tylko torebka bądź perfumy. Natomiast w przypadku większości firm na liście zegarki są ich jedynym obszarem działalności. To jednak wpływa na postrzeganie marki (co nie znaczy, że deprecjonuję to, co Hermes czy Chanel robią w dziedzinie zegarmistrzostwa). I nadal uważam za nieco zaskakujące, że obie te firmy mają kilkakrotnie wyższe obroty i kilkakrotnie wyższą sprzedaż niż np. Zenith.
  19. Bardzo, bardzo interesujące zestawienie. 1. Dyskusyjne, że na liście uwzględnione są A. Lange & Sohne i Glashutte Original. Wiem, że mają szwajcarskich właścicieli, ale to jednak niemieckie firmy, które robią zegarki w Niemczech, więc trudno uzasadnić wliczanie ich do szwajcarskiej produkcji. 2. Zaskakująco dużo firm, dla których produkcja zegarków jest uboczną sferą działalności i nie mają w tej dziedzinie wielkich tradycji (Hermes, Chanel, Dior, Gucci). 3. Zaskakująco niska pozycja Zenitha i sporo mniejsza w stosunku do szacunków, z którymi się kiedyś spotkałem, produkcja Orisa. 4. Ciekawe byłoby zestawienie obecnej listy z taką samą sprzed 10 czy 20 lat - wtedy jeszcze lepiej byłoby widać, jak niektóre marki zyskują pozycję rynkową, a inne tracą. Widziałem kiedyś listę 10 największych pod względem obrotów szwajcarskich producentów z połowy lat 90. Były na niej m.in. Ebel i Raymond Weil, firmy obecnie zupełnie niszowe. Z kolei Richard Mille czy F.P. Journe wtedy nawet jeszcze nie istniały.
  20. Oczywiście każdy sam decyduje, w jaki sposób wydaje swoje pieniądze, ale... Przeskakiwanie od razu z kwarcowego Casio i kwarcowej Adriatiki na półkę PP, AP czy VC jest przypadkiem bardzo osobliwym i pomysłem - moim zdaniem - niezbyt dobrym. Szczególnie, gdy dwa lata temu pisałeś, że jesteś laikiem. Sięgając od razu po coś, co dla większości osób jest zwieńczeniem zegarkowej pasji, nie poczujesz pewnej przyjemności i satysfakcji z wgłębiania się w temat i stopniowego wchodzenia na coraz wyższe poziomy - zarówno wiedzy, jak i posiadanych zegarków.
  21. 1. Terminy "podróbka" oraz "replika" nie są tożsame i było to na tym Forum wyjaśniane wielokrotnie. To, że wiele osób błędnie używa terminu "replika" nie powinno być uzasadnieniem dla powielania błędu. 2. Nikt w tym wątku nie sugerował, że tanie zegarki są niefajne dlatego, że są tanie. Są tanie zegarki, które są ładne, gustowne, interesujące, jak i takie, które są kiczowate, tandetne i ogólnie paskudne. Tak samo jak zegarek nie jest fajny tylko dlatego, że jest drogi, bo istnieją zegarki, które są drogie i brzydkie. Ale jeśli coś jest tanie, a przy tym tandetne, nie spełnia swojej podstawowej funkcji, tzn. nie pokazuje właściwej godziny, a po dwóch tygodniach się rozpada, to nie zasługuje na miano zegarka, lecz jest wyrobem zegarkopodobnym. 3. Ten wątek należy traktować z przymrużeniem oka. Myślałem, że to oczywiste.
  22. Limitowane edycje Swatcha na pewno mogą zyskać na wartości, np. Pigcasso z 2019 r. był sprzedawany za równowartość ok. 400 PLN, a teraz najtańsze oferty na rynku wtórnym to przynajmniej 5 razy tyle. Zapewne też jakieś limitowane edycje G-Shocka czy Timexa mogą podrożeć. Ale Adriatica, Festina czy nawet Tissot nie robią w tej cenie nic limitowanego, po latach będzie trudno odzyskać nawet połowę "zainwestowanej" kwoty.
  23. "Fantastyczny" ;) Dokładnie coś takiego miałem na myśli. Gdzie go znalazłeś?
  24. Tylko, że zegarek kwarcowy nie daje wielkich możliwości demontażu. Może poszukam w wolnej chwili najtańszego automatycznego - zdemontowanie go, a potem samodzielne go złożenie - albo przynajmniej próba złożenia - byłaby eksperymentem znacznie ciekawszym i bardziej pogłębiającym wiedzę. 9,99 PLN? - zapowiada się świetnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.