-
Liczba zawartości
538 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez TimeWaitsForNoOne
-
Trudne wyzwanie, ale: - jeśli reklamy na rękawach się liczą, to obecnie Christopher Ward reklamuje się na koszulkach Evertonu i Charlton Athletic - oprócz Olympiakosu, reklamę Citizena miały także AEK Ateny (1982-83) i Beitar Jerozolima (1981-82) - Young Boys Berno i NAC Breda miały przez jeden sezon (1984-85) reklamę Casio, choć pamiętajmy, że Casio to nie tylko zegarki - w sezonie 2022-23 na koszulkach Grasshoppers Zurych reklamował się Sea-Gull (trochę upokarzające, że najbardziej utytułowany klub Szwajcarii miał reklamę chińskich zegarków) - przez kilka sezonów (od 2007-08 do co najmniej 2011-12) na koszulkach Neuchatel Xamax była reklama Tissota
-
Perrelet dla Sparty Praga zrobiony z okazji przypadającej w 2023 r. 130. rocznicy założenia klubu. Do herbu Sparty nawiązują litera S pod turbiną, gwiazdki za mistrzostwa i w tym drugim wariancie kolory cyfr 8, 6 i 4, ale moim zdaniem klubowość tego zegarka jest trochę za mało widoczna.
-
Dalsza dyskusja z kimś, kto nie odnosi się do argumentów drugiej strony, lecz bawi się w jakieś swoje wywody, jest stratą czasu. EOT
-
Ciekawy tekst o tym, jak szwajcarskie firmy, idąc w outsourcing produkcji, podcinają gałąź, na której siedzą: https://www.ablogtowatch.com/i-wore-a-fake-watch-for-a-week-and-it-was-unnerving-for-several-reasons/
-
Z każdym kolejnym wpisem pogrążasz się coraz mocniej. Skoro pierwsza minuta meczu trwa od 00:00 do 01:00, druga - od 01:00 do 02:00, trzecia - od 02:00 do 03:00 itd., to w jaki sposób czas pomiędzy 81:00 a 82:00 miałby być 81. minutą?! Gdy zegar pokazuje 81:00, to 81. minuta właśnie się skończyła, a zaczyna się 82. minuta. Weź sobie kartkę i rozpisz w ten sposób po minutę po minucie, a zobaczysz, że według tego, co twierdzisz, będzie o jedną minutę za dużo. No chyba, że jednak uważasz, iż czas między 00:00 a 01:00 to minuta zerowa. Ale jeśli uważasz, że pierwsze 60 sekund jakiegoś okresu (bo przecież nie dotyczy to tylko meczów piłkarskich) to minuta zerowa, to wedle tej "logiki", pierwsze 60 minut jakiegoś okresu jest godziną zerową, pierwsze 24 godziny są dniem zerowym, pierwsze 365 dni są rokiem zerowym. Ale to jest kompletnym absurdem - zostawiając mecze, np. jeśli samolot spadł 45 minut po starcie, to powiesz, że rozbił się w trakcie pierwszej czy w trakcie zerowej godziny lotu?
-
Nie brnij w to już. Skoro odpowiedziałeś, że 32. sekunda meczu to "połowa pierwszej minuty plus dwie sekundy", to przyznałeś, że pierwsza minuta meczu trwa od momentu, gdy na zegarze jest 00:00 do momentu, gdy jest 01:00. I konsekwentnie - druga minuta trwa od 01:00 do 02:00, trzecia - od 02:00 do 03:00 itd. Zatem gdy zegar stadionowy pokazuje 81:05 to trwa właśnie 82. minuta meczu, a nie 81., a gdy pokazuje 89:10 to trwa 90. minuta, a nie 89. Więc rację mają jednak ci komentatorzy, których tak wyśmiewałeś w poście #9742.
-
A jeśli jakiś piłkarz strzeli gola np. 32. sekundzie meczu, czyli na zegarze na stadionie jest 00:32, to która to jest minuta? Zerowa?! 🤣 Idąc dalej tą "logiką", to teraz mielibyśmy wiek dwudziesty. A skoro tak, to np. wybuch Wezuwiusza, który w 79 r. zniszczył Pompeje, był w wieku zerowym. I w konsekwencji, zabójstwo Juliusza Cezara w roku 44 p.n.e. było w wieku minus zerowym 🤣 Poza tym - nie wiem, co krzyczą komentatorzy, ale jeśli już w jakiś sposób krzyczą, to nie robią tego "w niebo głosy", lecz "wniebogłosy".
-
Lewicowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez - Longines Presence Jak na polityka, którego żona jest głęboko uwikłana w aferę korupcyjną, dość skromnie
-
Takie dwie przymiarki ostatnio były. Przyznaję, że Longines Spirit jest bardzo udany.
-
@Krzysztof Skórka, @Piotr Orzechowski, @Piotr Piątkowski Myślę, że oprócz dorocznego konkursu na najlepszy design, fajnie byłoby zrobić specjalny konkurs na najlepsze „nowożytne” polskie zegarki. W tym roku mija 20 lat od rozpoczęcia odradzania się branży zegarkowej w Polsce (Polpora, która jest najstarszą z istniejących polskich firm zegarkowych, powstała w 2006 r.). Może to być dobry pretekst do zorganizowania przez KMZiZ plebiscytu podsumowującego ten okres, np. „20 najlepszych polskich zegarków ostatnich 20 lat”. Przez te 20 lat powstało sporo udanych projektów, ale niektóre z biegiem czasu zostały trochę zapomniane, więc nawet ważniejsze od poszczególnych miejsc byłoby, moim zdaniem, wyłonienie listy najlepszych/najważniejszych polskich zegarków, takich polskich zegarkowych „ikon”. Puszczając wodze fantazji - byłoby fantastycznie, gdyby taki konkurs przełożył się później na jakąś wydaną pod patronatem KMZiZ publikację przedstawiającą najlepsze polskie zegarki. Byłaby to świetna promocja dla całej branży w Polsce.
-
Zamieszczanie tu zdjęć wygenerowanych przy pomocy sztucznej inteligencji sprawia, że ten temat przestanie mieć sens. W ten sposób można tu wrzucić zdjęcie dowolnej osoby z dowolnym zegarkiem, nawet takim, którego dana osoba nigdy nie miała.
-
Andy Burnham, następny premier Wielkiej Brytanii - TAG Heuer 2000 Series Professional
-
Przyznaję, że czarno-czerwono-żółte akcenty na biało-czarnym tle wyglądają atrakcyjnie, choć najbardziej podobają mi się akurat dwa modele, na których te akcenty są bardzo dyskretne (z Euro '96) lub nie ma ich wcale (zeszłoroczna jubileuszowa koszulka z okazji 125-rocznicy założenia DFB). A wracając do zegarków klubowych - Ebel Tekton, który pokazany jest w poście #17 jako limitowana edycja dla Realu Madryt, był też w wersjach dla Ajaxu Amsterdam, Bayernu Monachium i Olympique Lyon. (Zdaje się, że też dla Arsenalu i Rangers, ale nie znalazłem zdjęć.)
-
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
No właśnie, wszystkie dotychczasowe odpowiedzi utwierdzają mnie w poczuciu, że w tym budżecie wcale nie ma jakiegoś niesamowitego wyboru. Longines, Tudor, może jakiś Tag Heuer (choć akurat Monaco jest zbyt duże), czasem okazyjnie Omega DeVille i w sumie tyle. Raczej nie biorę od uwagę zakupu nowego zegarka po cenie z metki. Albo z jakimś rabatem, albo zakup z zagranicy, albo lekko używany. Jeśli chodzi o to, co wybrałem, to na razie jeszcze nie powiem. Nie chcę być, jak pewien użytkownik Forum, zamęczający od miesięcy wszystkich w dziale Rolexa swoimi opowieściami o tym, jak "kupuje" zegarek, którego i tak nie kupi 😉 Ale oczywiście jak tylko kupię/zamówię, to i w tym wątku i w innym się pochwalę. -
Na tej infografice jest błąd. Pokazanym tu zegarkiem Karola III nie jest Patek Philippe 3970E, lecz Parmigiani Fleurier Toric Chronograph. https://www.hodinkee.com/articles/king-charles-parmigiani-fleurier-toric-chronograph-is-a-real-collectors-choice
-
Z tym, że firma Mondaine zawarła w 1986 r. umowę licencyjną ze szwajcarskimi kolejami SBB na wykorzystanie tego designu w zegarkach, a "chińczyk" po prostu skopiował. Czyli ukradł.
-
Swoją drogą, to zaskakujące, że Niemcy w 2008 r. zdecydowali się, by zegarek dla ich reprezentacji powstał na bazie modelu nawiązującego do samolotu, który sprawił, iż z dziesięciu niemieckich bombowców z pewnej, obecnie nieco kontrowersyjnej piosenki, nie został żaden. A tymczasem: IFL Watches x Casio G-Shock The Nations Series (na zdjęciu jest pięć, ale są wersje dla wszystkich uczestników tych monstrualnie rozdętych mistrzostw)
-
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
Zenitha bardzo długo rozważałem, choć nie El Primero, lecz obecną generację Pilota (ref. 03.4000.3620/21.I001). Oczywiście wiem, że El Primero jest znacznie bardziej klasyczny, ale ten Pilot niezwykle mi się podoba. Niestety, nawet ceny używanych nie chcą zaczynać się od 1. -
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
Współczesny klasyk, czyli model produkowany obecnie lub bardzo niedawno, który za ileś lat, nawet jak już zostanie wycofany z produkcji, nadal będzie uważany za jeden z najważniejszych zegarków w XXI wieku. Taki, którego obecność na liście typu '100 najważniejszych zegarków lat 2001-2025' nie budziłaby większych kontrowersji. Przy czym powodem tego, by zegarek był uważany za jeden z najważniejszych może być równie dobrze design, rozwiązania techniczne bądź wpływ na branżę. I jak najbardziej wyobrażam sobie, że na takiej liście, byłyby np. wspomniane wcześniej Tudor BB58, Longines Legend Diver, Omega AquaTerra, ale też MoonSwatch. -
Pozostając w klimacie reprezentacyjno-turniejowym - IWC Schaffhausen dla reprezentacji Niemiec: Pilot's Watch Spitfire Double Chronograph DFB z 2008 r., limitacja 500 sztuk Big Ingenieur Chronograph 'DFB' z 2010 r., limitacja 250 sztuk Big Pilot Stainless Steel / Silver / DFB z 2012 r., limitacja 250 sztuk
-
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
Ale w żadnym miejscu nie napisałem, że zdecydowałem się na Tudora! Nie, nie chodzi o Tudora. Tudor, podobnie jak Longines Legend Diver, został jedynie przywołany jako przykład zegarka, który jest współczesnym klasykiem w cenie ok. kilkunastu tysięcy złotych. Bardzo chętnie do listy współczesnych klasyków dołączyłbym AquaTerrę albo Seamastera 300M, ale Omega w ostatnich kilku latach tak mocno podniosła ceny, że te modele przestały spełniać założenia. @rafi Breitling Navitimer oczywiście też jest klasykiem absolutnym, a ten z bazarku za 16,5 tys. jest świetną propozycją. -
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
@XAVIER7 Dla zdecydowanej większości społeczeństwa zegarek mechaniczny w ogóle jest anachronizmem, a pomysł wydawania pieniędzy na coś, co pokazuje czas mniej dokładnie niż Casio za 50 PLN czy smartfon, jest irracjonalny, ale właśnie po to jesteśmy na forum miłośników zegarków, by dyskutować na takie nieistotne dla większości społeczeństwa tematy. Podtrzymuję zdanie, że dokładność chodu nie jest jedynym obiektywnym kryterium - są zegarki, które bardziej od innych zasługują, by je nazwać klasykami czy ikonami. Przecież Rolex Submariner czy Omega Speedmaster też są mniej dokładne niż kwarcowe Casio, a jednak są na każdej liście najważniejszych zegarków w historii. Czy ja w którymś miejscu napisałem coś o miłości do Tudora? BlackBay 58 jest bardzo fajny i rozważałem go - podobnie zresztą jak obecną generację Omegi DeVille - ale doszukiwanie się w tym ślepej miłości jest sporą nadinterpretacją. -
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
@XAVIER7 To nie jest kwestia czysto subiektywna. Teza, że Tudor Black Bay jest jednym z najważniejszych dla całej branży zegarków ostatnich 10-15 lat, nie jest szczególnie kontrowersyjna, ale nikt raczej nie będzie mówił tego samego na temat linii 1926. To samo z Longines Legend Diver - jest od lat produkowany i cały czas pozostaje jednym z najważniejszych modeli firmy. W innych budżetach z pewnością współczesnym klasykiem można nazwać Omegę AquaTerra czy Tissota PRX. A nowy Longines Spirit też jest fajny i rozważałem. @rafi Ano właśnie, też mam takie wrażenie, że w ostatnich latach wybór się bardzo zawęził. Kilka lat temu rozważałem (jako plan na przyszłość) AquaTerrę, ale już o niej przestałem myśleć. @gszydlowsky Tak, już mentalnie się pogodziłem z nagięciem budżetu. -
Szwajcarski współczesny klasyk - ok. 15 tys. PLN
TimeWaitsForNoOne odpowiedział TimeWaitsForNoOne → na temat → Jaki zegarek...
@XAVIER7 Bez szczególnych okazji - ani garniturowiec, ani bardzo sportowy, czyli coś w rodzaju GADA. Poza tym, bardziej mi chodzi o ogólne rozważania jakie zegarki mogą być określane jako współczesny klasyk niż o pomoc w wyborze, bo jestem na 99 proc. zdecydowany. -
Planowałem założyć ten temat w związku z rozterkami, które miałem, ale ponieważ decyzję już w zasadzie podjąłem, teraz celem jest utwierdzenie się co do jej słuszności oraz bardziej ogólne zastanowienie się, co zasługuje na miano tytułowego współczesnego klasyka. Moje założenia były następujące: - zamierzam w ciągu 2-3 miesięcy kupić zegarek, aby uczcić dwie ważne sprawy życiowe i z tego powodu ma to być coś, co pozostanie na stałe; - chcę, aby w odróżnieniu od dotychczasowych, raczej niszowych wyborów, był to zegarek rozpoznawalnej szwajcarskiej marki z długą historią. Jako kryterium rozpoznawalności przyjąłem to, że firma musi się mieścić na liście 50 największych producentów według raportu Morgan Stanley i LuxeConsult https://monochrome-watches.com/industry-new-morgan-stanley-top-50-watch-brands-for-2025-rolex-still-leading-the-pack-strong-polarization-of-the-market/. Ważne – musi to być zegarek szwajcarskiej firmy, a nie tylko Swiss Made, czyli odpadają np. Cartier, Hermes, Glashütte Original, Bulgari, Bell & Ross czy Christopher Ward; - nie mam szczególnych wymogów co do typu, ale ponieważ będzie to jedyny szwajcarski zegarek w małym zestawie, chcę, aby był on takim współczesnym klasykiem, czyli modelem zarówno charakterystycznym dla danej marki, jak i znaczącym z punktu widzenia całego rynku (przykłady: Tudor Black Bay 58 czy Longines Legend Diver); - automatyczny, średnica 39-41 mm +/-1 mm; - cena ok. 15 tys. PLN, raczej nowy, choć dopuszczam używany w idealnym stanie, jeśli jest z dokumentami i jeszcze na gwarancji. Dla przypomnienia – nie szukam już porad, co kupić, lecz typów, jaki szwajcarski zegarek w cenie kilkunastu tysięcy złotych może być uznany za współczesnego klasyka. Na początek dwa już wspomniane (które brałem pod uwagę pod kątem zakupu): TimeWaitsForNoOne
