U mnie na tapecie były produkcje... Niskobudżetowe. Magnaci i czarodzieje... Trochę się uśmiałem, trochę ponarzekałem, bo za dużo klną, ale Stachu Jones... Byłby super Jakubem Wędrowyczem.
Druga to Pół wieku poezji później. Produkcja bardziej profesjonalna, klimaty wiedźmińskiea aktorstwo trochę drewniane, ale podobało się mnie bardziej. Wiem produkcje nie są najnowsze, ale jakoś tak wyszło.