Nabyłem drogą kupna (pozdrawiam AtomicTime) Zegarek Deep Blue TritDiver T100. Podzielę się kilkoma uwagami na gorąco:
Rozmiar- czasomierz z kategorii "ruski budzik na nadgarstek", zegarek jest wielki. Przy nim Bulova Devil lub Orient M-Force wyglądają jak klasyczne EDC
Koperta- bardzo dobrze wykonana, szczotkowana, bez widocznych uchybień, koronka wygodna, sygnowana.
Bezel- zielony (wolałbym czarny), z podziałką co minuta (szkoda że nie tylko przez pierwsze 15/20 minut) i tu pojawia się zgrzyt- dopasowanie indeksów bezela do tarczy- jest takie sobie (jakbym nie czytał forum, to nie zwróciłbym uwagi)
Tarcza- ładna zieleń z tych ciemniejszych (takie audi A4 I generacji). Na tarczy znajdują się trytowe indeksy, również zielone/ godzina 12 pomarańczowa; a także oznaczenia godzin PM.
Wskazówki z rurką trytową, niestety jakby nie obrobione, nie wykończone. Patrząc z daleka to nie przeszkadza, z bliska czegoś brakuje
Bransoleta- solidna z pełnych ogniw, początkowo trochę głośna, po dopasowaniu OK. Zapięcie sygnowane, nie dla wrażliwych paznokci
Tryt- na pierwszy rzut oka mało intensywny, po porównaniu z zegarkami jest OK. Świeci na poziomie Bulova Devil Diver po normalnym noszeniu, bez szczególnego doświetlania.
Podsumowując- jestem zadowolony😃, ale wolałbym Zelosa gdyby nie zależało mnie na trycie