Czerwona kropka to raz, ale niech np jakiś paproch się na tarczy pojawi, albo inny babol. I się zacznie. Odsyłanie, reklamowanie wywiady w zakładach pracy itd. Do tego koszty. A tak mam zegar na pewno nie otwierany, bez żadnych przeszkadzajek w środku, na poprawnym chodzie.
Też sobie takich głupot natłukłem i z jednej strony pasowałoby oddać na serwis, a z drugiej chodzi dobrze i szkoda mi czerwoną kropkę zrywać. I tak sobie już kilka miesięcy myślę...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.