Mogę się wypowiedzieć jako posiadacz obydwu Beachboy'ów - starego i nowego. Różnią się one wyraźnie, poczynając od rozmiaru i grubości bransolety. Swoje robi też szkiełko, które w starym modelu jest z pleksi i wystające znacząco poza kopertę. To zmienia istotnie postrzeganie zegarka. Nowy jest mniej retro. Tarcza też jest inaczej zrobiona (obie mam niebieskie). W nowym jakościowo jest zdecydowanie lepiej wykonana, ale szlif podoba bardziej mi się w starym Beachboy'u. Koperta w nowym to stal, a śrubki są prawdziwe, tak jak w bransolecie (w starym atrapy i koperta chromowana). Jest jeszcze kwestia mechanizmu, w nowym to automat, ale to rzecz drugorzędna. Reasumując nowa edycja ma charakter bardziej nowoczesny i praktyczny, to nie jest kopia poprzednika, który był bardzo budżetowym zegarkiem. Ja jestem zadowolony z zakupu. Teraz oszczędzam staruszka😊