Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

McIntosh

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    259
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez McIntosh

  1. Przesadny komentarz. Wiadomo, jaki jest Trump. To gość z ego wielkości Afryki, który sam siebie nazywa królem. Piłka nożna ma się jednak dobrze i nie brak ciekawych meczów.
  2. No niestety. Szkoda, że już w 1/16 Japonia wpadła na Brazylię. No trudno.
  3. Brawo Japonia. ♥️🇯🇵 Oby do zwycięstwa. 👍
  4. Optycznie to bardzo dużo. Porównaj na przykład zegarek o średnicy koperty 40 mm, a 42 mm. Niby 2 mm to niewiele, a jednak to widać. Spoko, jasna sprawa.
  5. Lubię, nie lubię. Mam w nadgarstku 18,5 cm obwodu czyli wcale nie jakoś specjalnie dużo (to raczej średnia wartość), a część płaska na której spoczywa koperta zegarka ma 55 mm. Rolex Explorer 36 ma 43 mm L2L, co daje mi na ręku aż 12 mm wolnej przestrzeni. To nie może wyglądać dobrze stąd opinia taka, a nie inna.
  6. W takim przypadku wiele tematów na forum pozostałoby martwych, bo wiele spraw jest kwestią gustu. Czy istnieje za duży zegarek? Jeżeli ucha nie wystają poza obręb nadgarstka, to jest okay. Podam Ci ekstremalny przykład. Kiedyś Panerai zrobiło zegar o średnicy koperty 60 mm (chodzi mi o Radiomir Egiziano PAM341) i wiele osób przegrało starcie z takim wymiarem. Później Arnold Schwarzenegger założył na rękę Egiziano i ustał to starcie, choć ledwo. Zmierzam do tego, że każdy zegarek powinien być dopasowany do ręki, ale to samo dotyczy też małych zegarków. Jeżeli dorosły chłop o obwodzie nadgarstka 19 cm założy damkę 31 mm, to będzie to wyglądało groteskowo. No niestety.
  7. Na forum poglądy są wyrażane, a nie narzucane.
  8. Dziś 20 czerwca, a więc dziś mijają 43 lata od daty wydania tej oto płyty... Debiut Lady Pank to dla mnie sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa i dużo świetnej muzyki. Nie ma na tej płycie słabego kawałka, a każdy z utworów składających się na debiut Lady Pank to hit. Petarda.
  9. To nie tragedia tylko rzeczywistość, ale spoko. Skoro gwiazdą Internetu mógł zostać niejaki Gracjan Roztocki, a jeden z uczestników Big Brothera nosił majtki na głowie, to i dorosły chłop może nosić 28 mm średnicy koperty na nadgarstku i wyglądać równie okay. Można tak żyć tylko jaki w tym sens? Zrobiła się ostatnio moda na małe zegarki, ale to wszystko idzie w jakąś dziwną stronę - tak to odbieram.
  10. Co Twoja żona / partnerka na to, że chcesz nosić jej zegarki? 38 mm średnicy koperty jeszcze jakoś ujdzie, ale 36 mm? Przecież to mikrus.
  11. Urugwaj stracił punkty w meczu z AS. 1:1 Dzisiejsze wyniki wymykają się zdrowemu rozsądkowi. I weź tu człowieku typuj wyniki.
  12. Japonia niemrawo w ataku. Widać braki ofensywne. Przydaliby się Takumi Minamino i Wataru Endo. Linia pomocy wyraźnie kuleje.
  13. Nie wiem w jakiej formie jest Holandia, ale widziałem kilka meczów Japonii i grają super. Jeżeli Holendrzy są pod formą, to Japonia ich rozjedzie. Zobaczymy.
  14. Dzisiaj też będzie ciekawy mecz, Holandia vs Japonia.
  15. Miałem dokładnie tak samo. Fajnie, że Katar wcisnął im bramkę. Też tak myślę, a wynik nie jest oczywisty. Brazylia gra w kratkę, więc może być ciekawie.
  16. Oglądam teraz mecz Katar vs Szwajcaria. Nuda. Poza tym, „Szwajcarzy” w większości chyba na pontonach przypłynęli. Dobrze, że się w Morzu Śródziemnym nie utopili. Gdzie ten nasz kontynent zmierza? Ech.
  17. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Prezentowali w Wiedniu. To Autobiography czyli szczyt cennika Wilson Audio. Ten model został wykonany, żeby uświetnić 50 lat istnienia firmy aczkolwiek pojawił się z kilkuletnim poślizgiem. Ich cena to około 3 mln zł za parę. Niestety nie miałem jeszcze okazji posłuchać, ale przypuszczam, że to może być dźwięk ostateczny, że tak to określę. WA gniotów nie wypuszcza.
  18. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    I bardzo ładnie grają. Dobrze współpracują z Pass Labsem, a poza tym z tego co się przekonałem to Tempo tworzą miłą dla ucha synergię ze wzmacniaczami lampowymi. No ale Wilson Audio to jest jeszcze inny świat doznań dźwiękowych. Genialna firma, a w zestawieniu z Boulderem czy Dan D'Agostino wymiata po całości. To jest dopiero rasowy, prawdziwy hi-end. No ale niestety jak policzyłem to taka przyjemność to wydatek około miliona zł za zestaw w najbardziej minimalnej postaci czyli DAC + wzmacniacz zintegrowany Boludera, WA Alexx V i do tego kable. W przypadku dorzucenia adekwatnego dźwiękowo odtwarzacza CD, gramofonu, przedwzmacniacza gramofonowego, hi-endowej wkładki i przy rozdzieleniu sekcji wzmocnienia na preamp oraz stereofoniczną końcówkę mocy lub dwa monobloki, to już w ogóle szkoda gadać. To już jest zabawa dla garstki bardzo zamożnych audiofilów.
  19. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    No tak, Wilson Audio to dość charakterystyczne zespoły głośnikowe o fenomenalnych walorach dźwiękowych. Ja miałem inne skojarzenia, bo ich kolor przypomniał mi Lambo Aventador. Niestety ich zakup mi raczej nie grozi. Cena z metki za parę to około 800 tys. zł. Na razie Audio Physic Tempo muszą mi wystarczyć. Też spoko. 👍
  20. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Skoro o zespołach głośnikowych, to poniżej moja ulubiona firma i jednocześnie obiekt moich audiofilskich marzeń... czyli Wilson Audio Alexx V. Co do WA - ponad 50 lat na rynku, a dźwięk niezmiennie wspaniały.
  21. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    No tak, kompresja dynamiki wyrządziła dużo zła płycie CD. Co z tego, że zakres dynamiki wynosi około 96 dB skoro wiele wydawnictw realnie wykorzystuje z tego 1/3. A właściwie wykorzystywała, bo streaming oraz świadomość problemu trochę zastopowały złe praktyki. Natomiast czy tylko CD? Dobrze zestrojony tor analogowy potrafi zrobić różnicę. Zyskuje na tym selektywność, separacja, nasycenie dźwięku. Wady to oczywiście duża podatność płyty analogowej na uszkodzenia. Trzeba ten nośnik traktować delikatnie i z uwagą. To trochę jak jazda motocyklem - koncentrujesz się bardziej w porównaniu do jazdy samochodem. To pierwsze wydanie z Tonpressu. Czas pokaże, jak to wyjdzie z jakością brzmienia aczkolwiek nie żałuję zakupu, bo mam na płyty spojrzenie kolekcjonerskie. Dlatego preferuję pierwsze wydania od reedycji, choć to kosztowna zabawa. Debiut Wilków w super stanie to już wydatek około 2,5 tys. zł, a "Legendę" Armii z Wifonu w stanie NM w ogóle ciężko znaleźć niezależnie od ceny. Wielokrotnie przekonałem się, że stare wydania brzmią lepiej od nowych aczkolwiek w przypadku płyt audiofilskich (na przykład z Analogue Productions) sytuacja jest już zupełnie inna i one często gonią do pudełka first pressy. Japońskie płyty analogowe to jeszcze inny świat, bo Japończycy kombinują z granulatem, więc ich płyty mają mniej szumów i mniej trzeszczą w porównaniu do wydań konkurencyjnych. Mam trochę analogowych płyt japońskich, ale przeważnie nagranych współcześnie. Te z epoki mają swój klimat i urok, więc gratuluję kolekcji. 🙂 U mnie siła sentymentu wygrała, a poza tym to świetna płyta napakowana hitami. Co kawałek, to petarda. Fajnie jest mieć polski The Police z pierwszym wydaniu. 👍 Ja też mam debiut LP z autografami, ale na płycie CD i jest to współczesne wydanie. Też fajnie. 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.