Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

McIntosh

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    224
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez McIntosh

  1. Dużo tu ładnych piesków i kotów. Fajnie, że mają dobre życie i że się nimi opiekujecie. Dzisiaj na Kanale Zero widziałem materiał o Auschwitz dla psów, jak słusznie Doda określiła "schronisko" z Sobolewa. Ręce mi opadły. Trudno zrozumieć, jak można być takim skur......m - piszę o właścicielu tej mordowni z Sobolewa. Dramat.
  2. Gratuluję. Mnie już trochę przeszło, ale dzięki. Teraz mam chęć sięgnąć po Explorera 40. Tu myślę, że nie będzie problemów, bo fani Roleksa nie są obecnie mocno zainteresowani tym modelem.
  3. A tymczasem u mnie bardzo udana kopia Slayera czyli brytyjski Struck A Nerve. Polecam, bo chłopaki nagrali świetną płytę, choć wtórną. Jest to debiut Brytyjczyków z listopada ubiegłego roku, który uznałem za jedną z moich ulubionych płyt 2025 r. Jest moc. 🎶🔥👍
  4. Nie przeczę. Pewnie daliby radę, ale jest, jak jest. Jeśli na coś nie mam wpływu, to akceptuję dany fakt i się tym nie przejmuję. Tak jest zdrowiej. 🙂 Pamiętam jak w Kruku nie chcieli mnie zapisać na "Pepsi", więc odpuściłem i jakoś mój świat się od tego nie zawalił. 👍
  5. A skoro już nawiązałem do audio, to jeszcze jeden przykład obrazujący, że ta tematyka wcale nie jest bardzo odległa od zegarkowej. Oczywiście dotyczy to producentów premium.
  6. No dobrze, to teraz spójrzmy z drugiej strony. Jak Rolex ma oszacować, co do dnia, że klientom z całego świata dostarczy zegarki na czas? Jest to pewnie wykonalne, ale logistycznie trudne i kosztowne. Rolex upraszcza podejście i nie ma tragedii. Ostatecznie każdy w końcu dostanie zamówiony zegarek. Nie ma się co ekscytować, moim zdaniem. Ja na niektóre elementy toru audio też czekałem aż się wyprodukują, bo nie były dostępne "od ręki". Takie życie. 🙂
  7. Czy możesz podać konkrety? Co konkretnie ukradł i w jakiej sprawie kłamał? Aż tak? Trzeba podejść do sprawy bez emocji. Zamawiasz zegarek i czekasz. W końcu ktoś z salonu zadzwoni - za pół roku, może za rok. A jak nie chcesz czekać, to zawsze jest rynek wtórny. Zapłacisz więcej, ale zegarek dostaniesz od ręki. W czym problem?
  8. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Ja mam zapasowe McIntosh MHP1000, ale myślę o tym, żeby kupić jeszcze jedną parę LCD-3 (tak na zapas). Nie bądź zbyt surowy w ocenie B&W. Pamiętaj, że grają nie tylko zespoły głośnikowe, ale też pokój. Porządne słuchawki zrobią różnicę wobec braku adaptacji akustycznej pomieszczenia. Myślę, że wzmacniacz słuchawkowy w amplitunerze Onkyo raczej nie będzie miał startu do Coplanda, więc te Ultrasone też zagrają lepiej z Coplandem, bo obecnie nie wykorzystujesz ich możliwości (moim zdaniem). Poza tym, wybrałeś słuchawki dynamiczne, natomiast Audeze to słuchawki planarne, a to zupełnie inny świat doznań dźwiękowych. Dowalą Ci takim basem, że będziesz zbierał szczękę z podłogi, a średnicę dostaniesz tak gęstą, że będziesz mógł ją nożem kroić. 😉 LCD-3 mają w sobie coś z sygnatury Pass Labsa, który udaje lampę choć jest tranzystorem. W muzyce klasycznej i jazzowej będzie petarda, chociaż ja dokładnie w tym momencie słucham thrash metalu i też dają radę. W każdym razie ja do dynamików nie chcę już wracać, ale gratuluję zakupu. 🙂
  9. Ulubiony to Calatrava Ref. 5296R-001, bo to mój pierwszy Patek jaki kupiłem. Świetny zegarek mimo nędznej autonomii chodu. Natomiast gdybym miał wskazać ulubionego Patka z katalogu, to byłby to cholernie ciężki wybór. Za dużo znakomitych zegarków. Niech będzie Grandmaster Chime Ref. 5175, bo jest wyjątkowy. Trzeba docenić 20 komplikacji, wykonanie i łatwość jego obsługi.
  10. A co do niuansów, fajna reklama MBL.
  11. Nikt nie rodzi się z wiedzą dotyczącą mikromechaniki, ale muzyka to inna sprawa. Muzykę odczuwasz emocjami i nie potrzebujesz do tego "wyrobienia". Ja jestem audiofilem właściwie od dziecka, bo odkąd pamiętam zawsze odczuwałem potrzebę dobrego dźwięku. Do dziś pamiętam brzmienie płyt winylowych mojego wujka, a przecież byłem wówczas dzieckiem. Pamiętam charakterystyczny dźwięk płyt analogowych Perfectu, TSA, Baden Baden, bo takiej muzyki mój wujek słuchał. Pamiętam, jak z zazdrością spoglądałem na zestaw audio mojego kumpla z ulicy, który miał rodzinę w USA. Rodzina przysłała dolce, więc była kasa na przyzwoity sprzęt z Pewexu. Magnetofon moich rodziców (Kasprzak) nie miał żadnego startu do dźwięku, jaki chciałem wówczas mieć. Nie trzeba było do tego żadnego wyrobienia. Podejście do muzyki to też kwestia czasów w jakich człowiek się wychowywał. Kiedy byłem dzieckiem to nie było w naszym kraju Internetu, Chcąc posłuchać muzyki trzeba było iść do sklepu i kupić kasetę lub płytę analogową. Później zaczęły masowo pojawiać się płytki CD i tak z tym zostałem. Dlatego nie wyobrażam sobie słuchania muzyki ze streamingu. Kiedy słucham płyty, to jadę od dechy do dechy, natomiast dzieciaki obecnie skipują, tworzą play listy z tego, co im tam wpadnie w ucho. Ja nie cierpię składanek, bo to żadne słuchanie muzyki dające prawdziwe zrozumienie, co artysta chciał przekazać. To wszystko kwestia wychowania, dobrych nawyków i w ogóle kultury słuchania muzyki. Dlatego czarno widzę przyszłość branży audio, bo młode pokolenia nie mają dzisiaj żadnych porządnych wzorców. Jeżeli nadal to forum będzie istnieć, a nas śmierć nie zabierze, to możemy wrócić do tej dyskusji za 20 lat i wtedy zobaczymy, jaki będzie obraz branży audio. Ja przewiduję gruzy hi-endu i audiofilów na wymarciu, jak dinozaury.
  12. Internet zapomniał, a ja pamiętam, Dziś mijają 3 lata od daty wydania "ID.Entity". 🎶🔥👍
  13. Myślę. że zegarki mechaniczne przetrwają, bo w przeciętnym rozumieniu podkreślają one status zamożności ich właściciela. To oczywiście bywa złudne, bo np. właściciel kolekcji Roleksów może tonąć w kredytach, ale w teorii skoro kogoś stać na drogi zegarek, to znaczy, że jakoś finansowo ogarnął sobie życie. Poza tym, trzeba mieć zdolność kredytową, żeby dostać kredyt, więc w sumie koło się zamyka. No i zegarek stanowi element ubioru, można się pokazać. Natomiast wzmacniacza czy zespołów głośnikowych nigdzie nie zabierzesz ani nie pokażesz. To jest sprzęt zacisza domowego, więc opcja chwalenia się odpada. Przyszłość branży audio rysuje się w czarnych barwach. Przetrwają nieliczni, a firmy audio będą upadać, bo po prostu ich klienci wymrą, a nowych nie będzie. Branżę hi-end zamorduje biologia, bo audiofilów jest coraz mniej, a młode pokolenie ma zupełnie inne przyzwyczajenia i inne podejście do słuchania muzyki. I nawet hype na winyle tego nie zmieni. Może jakaś garstka ludzi zatęskni za fizycznym nośnikiem muzyki, może zauważy, że prawdziwa jakość dźwięku jest poza masówką, ale to będzie kompletnie marginalne w skali rynku. Dziś nawet w Polsce firmy produkujące sprzęt audio powstają jak grzyby po deszczu. Mamy mnóstwo firm, a niektóre z nich to rasowy hi-end, jak na przykład producent gramofonów J. Sikora, ale za 20-40 lat pozostaną po nich zgliszcza czego im oczywiście nie życzę. No ale skoro tacy giganci hi-end, jak MBL czy Audio Research stali już nad przepaścią, to o czym tu pisać? Za jakieś 50 lat ostatni żyjący audiofile zgaszą światło i "muzyka przestanie grać". Tak to widzę.
  14. Oczywiście, że tak. Zdarza się, że różnica w dźwięku to przepaść. Co więcej, bez trudu można też usłyszeć różnicę w brzmieniu sprzętu ze zbliżonej półki cenowej, choć tu bywa tak, że nie tyle coś gra lepiej, co inaczej. Czy warto zwiększyć budżet? Moim zdaniem tak, ale to bardzo indywidualna sprawa. Wszystko zależy od oczekiwań. Audiofilskie podejście do muzyki jest pasją, więc audiofil zwróci uwagę na elementy brzmienia, które dla standardowego melomana mogą nie mieć większego znaczenia. Ale to teoria, bo gdy meloman posłucha swojej ulubionej muzyki na świetnym sprzęcie audio, to zawsze robi to super wrażenie. Przekonało się o tym kilku moich znajomych, którzy po wysłuchaniu mojego zestawu audio mówili, że nigdy nie słyszeli tak świetnej jakości dźwięku.
  15. Nie pisałem nic o audiovoodoo. Audiovoodoo jest na peryferiach branży audio, a znaczenie temu zagadnieniu nadają ludzie, którzy nie są audiofilami natomiast chcieliby jakoś zaistnieć. Zegarki są podobne? Trudno się z tym zgodzić, bo wszystko temu przeczy - różnorodność wzornictwa, konstrukcje mechanizmów, komplikacje.
  16. Chyba podróba, a nie replika. Replika to oryginalny zegarek producenta „x” nawiązujący wyglądem, a czasem też mechanizmem, do jakiegoś historycznego modelu tegoż producenta.
  17. No to pomyśl, co się dzieje w głowie audiofila. Przykład... Na Patka trzeba wyłożyć od razu około 120 tys. zł. Drogo, ale przecież pasjonuje mnie też muzyka i tu dopiero zaczyna się cyrk. Przedwzmacniacz ultra hi-endowej firmy Boulder kosztuje przykładowo 48 tys. zł. Do tego dostanę upust z 15%, to wyjdzie trochę ponad 40 tys. zł. Drogo? No drogo, ale przecież to tylko 1/3 ceny Patka. Na zegarek trzeba od razu wyłożyć całą kasę, a zestaw audio możesz sobie spokojnie kompletować przez jakiś czas dokładając kolejne elementy. Płyta winylowa za 600 zł? Luzik, przecież to tylko pół procenta ceny Patka, a że tych płyt ciągle przybywa, to po jakimś czasie człowiek ma na półce już całkiem niezłą furmankę pieniędzy. Tak więc pasja audio znacznie bardziej oszukuje mózg, bo wydatki rozkładają się w czasie. Zakup luksusowego zegarka odczujesz od razu, co na jakiś czas może skutecznie powstrzymać od kolejnych zakupów, a w świecie audio, gdzie kwoty są mniejsze, można się szybko zatracić. 🙂 Taka sytuacja.
  18. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Witaj w Klubie. Też bardzo lubię Audeze. Co więcej uważam, że LCD-3 mogą z powodzeniem zastąpić zespoły głośnikowe, a nie często da się to powiedzieć / napisać o słuchawkach. Są rewelacyjne, lecz trzeba im poświęcić trochę czasu i umiejętnie dobrać wzmacniacz słuchawkowy. Wtedy jest petarda. 👍 Ciekawi mnie, jak zagrałyby w zestawieniu z Boulderem 812 i wcale mnie ta ciekawość nie cieszy, choć i tak kosztuje mniej niż zegarki. Przynajmniej tyle dobrego. 😉
  19. U mnie teraz debiut ROAN. Pamiętacie jeszcze ten zespół? 🙂 Pierwsza ich płyta jest świetna. Co kawałek, to petarda. Mieli chłopaki wenę twórczą. Punk rock i reggae - nawet po latach super się tego słucha. 👍 https://youtu.be/_RQeaPYbSNU?si=BhrefhYEQGGBEx_V https://youtu.be/QFAaOoAhCns?si=L-O2vHyU0hZ1k5yC
  20. McIntosh

    Muzyka klasyczna

    U mnie dzisiaj było tak... I trochę moich instagramowych wynurzeń. 🙂 Niesiony na fali koncertu noworocznego postanowiłem wejść w 2026 r. z muzyką klasyczną. Nie wybrałem jednak do posłuchania dzieła kogoś z rodziny Straussów, lecz sięgnąłem do twórczości Dymitra Szostakowicza. Dokonania Szostakowicza nie są z tej samej ligi, co utwory takich gigantów, jak Bach czy Beethoven. Nie są też intrygujące w stopniu równym kompozycjom autorstwa Bartóka, ale ja lubię muzykę Szostakowicza. Cenię ją za ładne linie melodyczne, które zapadają w pamięć, co bynajmniej w gatunku klasycznym nie jest oczywiste. Do posłuchania w ten śnieżny, mroźny dzień wybrałem V i IX symfonię. Pierwsza z nich miała stanowić formę rehabilitacji po tym, jak Szostakowicz wkurzył Stalina. Stało się tak za sprawą muzyki, którą kompozytor o rosyjsko-polskich korzeniach napisał do przedstawienia „Lady Makbet”. Muzyka została określona jako chaotyczna, a operze zarzucono niemoralność oraz schlebianie wzorcom zachodnim. Doszło wręcz do tego, że Szostakowicz miał spakowaną walizkę licząc się z tym, iż w każdej chwili może być zesłany do obozu pracy. Ostatecznie uniknął kary, gdyż podjął działania w kierunku zdjęcia z siebie odium oszalałej ruskiej władzy. W 1937 r. napisał V symfonię szukając inspiracji w muzyce Beethovena, Mahlera, Czajkowskiego i stworzył piękne, czteroczęściowe dzieło. Ja szczególnie lubię czwartą część Allegro non troppo charakteryzującą się świetną linią melodyczną o dość pogodnym wydźwięku, w który momentami wkrada się nastrój budzący niepokój, żeby nie było zbyt cukierkowo. Piękny finał. Na mojej płycie V symfonię gra holenderska orkiestra symfoniczna pod batutą Bernarda Haitinka, ale album doskonale zremasterowany przez firmę Esoteric zawiera też symfonię IX. Tę z kolei wykonuje Londyńska Orkiestra Filharmoniczna dyrygowana przez Manuela Rosenthalxa. IX symfonia powstała w 1945 r., a więc w roku, w którym zakończyła się II wojna światowa. Stalin oczekiwał dzieła pełnego patosu, zwycięstwa, a już w pierwszej części dostał żartobliwą, nonszalancką kompozycję przypominającą klauna w cyrku. W rezultacie Szostakowicz musiał złożyć publiczną samokrytykę, a władza zakazała wykonywania IX symfonii. Takie to były podłe czasy. Na szczęście muzyka przetrwała.
  21. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Ja tylko skromnym audiofilem jestem (no może nie do końca skromnym). W każdym razie wcale nie mam przekonania, że moja rekomendacja przypadnie Ci do gustu. Audeze LCD-3 to trudny zawodnik. Trzeba dać im trochę czasu, żeby pokazały, co naprawdę potrafią. Trzeba też przyzwyczaić się do ich konstrukcji w sensie użytkowania, bo pałąk dociska muszle mocno do głowy (zdecydowanie mocniej niż np. McIntosh MHP1000), a poza tym te słuchawki na głowie to ponad pół kg więcej na głowie (635 gram dokładnie). 🙂 A co do dźwięku, to tu sytuacja też jest skomplikowana i w grę wchodzi bardziej psychologia. Wiele zależy od tego do jakiego dźwięku jesteś przyzwyczajony. Jeżeli Twój zestaw audio gra jasno, to brzmienie LCD-3 możesz odebrać jako ciemne i za bardzo dociążone. To trochę tak, jakbyś miał w domu sprzęt ultra hi-end firmy Vitus i poszedł posłuchać Gryphona. Swoją drogą polecam takie porównanie, bo to ciekawe doświadczenie pokazujące jak na poziomie absolutnego hi-end dźwięk może być interpretowany przez producentów zupełnie odmiennie. Audeze LCD-3 to nie są słuchawki, gdzie dostaniesz efekt wow, ale to bardzo podejrzane, gdy sprzęt od razu powoduje opad szczęki do gleby, bo zwykle efekciarstwo grania to nic innego jak podbarwienia, zniekształcenia i zachwiana neutralność, oszustwo. No taka prawda. Pamiętaj też, że słuch potrzebuje chwili czasu, żeby zaadoptować się do brzmienia. Piszę to wszystko, żeby trochę ostudzić Twoje oczekiwania. 🙂 Witam w świecie hi-end. 👍
  22. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Najlepiej będzie zadzwonić na infolinię Top Hi-Fi to Ci namierzą, gdzie mają modele demonstracyjne do odsłuchania na miejscu. Na pewno byłoby dobrze, żeby Audeze nie były nowe tylko już osłuchane ze względu na dużą różnicę w dźwięku. Copland zresztą też aczkolwiek uważam, że pominięcie Trilogy jest błędem.
  23. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Oczywiście Audeze aczkolwiek przydałyby się większe zdjęcia tych słuchawek z komisu. Nowa wersja ma inny pałąk, ale najważniejsze jest to, że posiada Fazor, którego starsza wersja nie miała. Wrzuć proszę większe zdjęcia. Jeżeli nie zauważę Fazora, to znaczy że powyższe słuchawki zostały wyprodukowane przed czerwcem 2014 roku. Dobra, już namierzyłem tę ofertę. Wygląda na to, że Fazor jest aczkolwiek upewnij się wcześniej i koniecznie posłuchaj, bo to zawsze jest kluczowe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.