Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

McIntosh

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    224
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez McIntosh

  1. Jak kiedyś Władek uczył takich jak ja pisać poprawnie o zegarkach, to mówił, że totalizator to jest sportowy. 😉 Powinno być totalizer skoro nawiązujesz do języka obcego, a po polsku - licznik. Przy okazji, pozdrawiam Mistrza i dzięki za lekcję. A co do Mariusza to ta dyskusja jest bez sensu. Ewidentnie widać, że @mario1971 chce kupić Patka, więc podrzucanie tu GP czy innych producentów mija się z celem.
  2. Zgadza się i to dwukrotnie. 🙂 Teraz też wleci Calatrava, ale na poprawionym werku w porównaniu do 324 S C. Mam na myśli mechanizm 26-330 S C. Najpierw jednak muszę wygrzebać się z kombinacji w torze audio - takie życie audiofila.
  3. A idź Pan... Kończę zabawę z zestawem audio i leci następny Patek. Szkoda życia na abstynencję. 😀
  4. Jak kiedyś mierzyłem go w Aparcie, to faktycznie oświetlenie robiło robotę. Momentami koperta wyglądała tak, jakby była wykonana z tytanu (w sensie koloru). Fajny zegar, który ma w sobie autentyczne DNA IWC. Gratulacje. 👍 Niech się dobrze nosi.
  5. Oto prawdziwy pokaz siły w kontekście stoperów. No ale wróćmy już może do Patek Philippe, bo tej firmie poświęcony jest ten temat. 🙂
  6. Pomimo że rozumiem zasadność historyczną i celowość działań Vacherona, to te "krowie rogi" zupełnie nie są w moim guście. Design Patka bardziej mi odpowiada aczkolwiek stoper w obu zegarkach to taka trochę "biżuteria". Nie ma to jak TAG Heuer jeżeli chcesz mieć topowy stoper w zegarku mechanicznym.
  7. Kilka lat temu recenzowałem ten zegarek i do Patka nie ma startu.
  8. Bitny ten Twój Adolf. Strach nosić taki zegarek. Czy "Mein Kampf" dorzucają w prezencie do zegarka czy trzeba dopłacić?
  9. Nie wiem, co napisać. 🙂 3 bar to 3 ATM, a więc jakie 30 metrów? Na głębokość kilkudziesięciu metrów to można zejść pod wodę z Royal Oak Offshore Diver.
  10. McIntosh

    Muzyka klasyczna

    Drobne przypomnienie, choć może zbędne. Pamiętajcie o koncercie noworocznym dziś o godz. 11:15. 👍
  11. McIntosh

    Jazz i okolice

    Życie... Polecam Ci płytę pt. "Nameless". Świetne kawałki, a przy tym audiofilska jakość nagrania. Zarówno z winyla, jak i z CD brzmi doskonale. Właśnie teraz jej słucham i mój ATC / Pass Labs wyciska z "Nameless" wszystko, co najlepsze. Petarda. A co do przeoczeń, to czy zwróciłeś uwagę na ostatnią płytę Isaiaha Colliera, a konkretnie The Ancients? Też świetna, miks ładnych melodii z freejazzową improwizacją. Polecam. Zastanawiałem się czy jej nie wrzucić do mojego zestawienia ulubionych płyt 2025 r., ale kawałki zarejestrowano w 2023 r., dlatego odpuściłem. A znasz gościa o nazwisku Vijay Iyer? Też warto posłuchać, polecam np. płytę "Compassion", którą wrzuciłem na listę ulubionych płyt 2024 r., bo jest świetna.
  12. Odniosłem się do tego, co napisałeś, jak rozumiem przypominając wypowiedź Sterna. Trochę wypadłem z rytmu zegarkowego i nie śledzę już informacji z taką intensywnością, jak kiedyś. Natomiast trudno mi uwierzyć, że Stern to naprawdę powiedział. 🙂 Może wyraził się nieprecyzyjnie, nie wiem. Trochę to absurdalne.
  13. McIntosh

    Ulubione sceny filmowe

    Ulubiona scena? Mnie zapadła w pamięć jedna z ostatnich scen z filmu "Adwokat diabła", kiedy Al Pacino wygłasza tyradę, jaki to z Boga kpiarz. Mistrzostwo świata. Polecam.
  14. Realne 30 metrów? Czyli 30 m Patka to znane szerzej 300 m (30 ATM)? Rozumiem, że z Calatravą 6007G można zanurkować na kilkadziesiąt metrów bez obawy o zegarek? 😀 1 kwietnia zawitał w grudniu cofając się w czasie.
  15. McIntosh

    Jazz i okolice

    U mnie teraz gra Dominique Fils-Aimé. Uwielbiam jej wokale, muzykę i w ogóle podejście do jakości realizacji nagrań, które osiągają właściwie jakość audiofilską. Klasa.
  16. Super. Ja kupiłem płytkę w Mystic Production i załapałem się jeszcze na plakat z autografami zespołu. Przyjemny dodatek. 👍 Zresztą najnowsze studyjne dzieło Riverside mam też na winylu ze splatterem, który świetnie nawiązuje do okładki płyty. A co do nagrań, to porównaj "ID.Entity" z "Wasteland". Na "Wasteland" talerze perkusyjne są w porządku. Na pewno usłyszysz różnicę. 🙂
  17. Dokładnie tak. Poligrafia ma znaczenie, bo w przeciwnym razie po co kupować nośnik skoro można muzyki słuchać z plików. Też czasami sięgam po wydania europejskie, które bywają ciekawsze od wersji japońskich. Przykład? Płyta Paradise Lost "Medusa" wydana jako digibook. Albo nasz Riverside - japońskie wydania to jewel case, a w naszym kraju można kupić wydania w formie książkowej, co wygląda świetnie. Niestety ostatnia płyta studyjna jest trochę sknocona w sensie masteringu. Brakuje mi otwartości w górze. Talerze perkusyjne są stłumione w stopniu trudnym do przyjęcia. Jestem zaskoczony, że Mariusz Duda to zaakceptował.
  18. A tymczasem u mnie dzieło sztuki ekstremalnego "wiosłowania". Zdecydowanie moja ulubiona płyta 2025 roku w kategorii metal.
  19. Kluczowy jest tu bardziej remaster niż sam nośnik. Nie wiem czy Japończycy zamieszali coś po swojemu, bo nie porównywałem tych płyt ze standardowymi CD. Wybrałem wersje SHM-CD Mini LP ze względu na poligrafię. Te płyty nawiązują do winyli, a mnie to pasuje. Japończycy mają w tej kwestii super podejście. Na przykład "Sticky Fingers" zawiera autentyczny suwak, a płyta jest wkładana w rękaw od góry, jak w brytyjskim first pressie. Z kolei L.A. Woman ma autentyczne okienko z nadrukiem przedstawiającym zespół The Doors, wewnętrzny insert jest żółty, a rogi okładki zaokrąglone. Led Zeppelin "III" ma autentyczne okienka w okładce i wsuwany dysk zawierający grafikę czyli również jak w pierwszym wydaniu płyty analogowej. I tak można by dalej wymieniać. Ja na zakupy płyt patrzę, jak kolekcjoner i szukam najciekawszych wydań. Muzyka to oczywiście podstawa, ale poligrafia też musi się zgadzać. To samo mam z winylami z tym że tu przywiązuję wagę do limitacji i do wyglądu samej płyty analogowej. Winyl w kolorze czarnym mnie nie kręci dlatego szukam wydań z polichlorkiem winylu bez barwnika i albo wybieram całkowicie przezroczystą płytę albo taką z grafiką typu splatter. Wracając do japońskich wydań na kompaktach, to może zachęci Cię więcej utworów w porównaniu do standardowych wersji. Japończycy często dorzucając bonusy, których europejskie czy amerykańskie wydania nie mają.
  20. Jakiś czas temu Japończycy powrócili do dyskografii King Crimson i wydali wszystko w wersji mini LP na SHM-CD. Jest więc okazja do zgromadzenia pięknej kolekcji z bonusowymi kawałkami w okładkach wzorowanych na płytach winylowych. Tymczasem u mnie teraz Helloween. Świetna płyta godnie nawiązująca do Keeperów. Polecam. 👍
  21. U mnie teraz podróż do czasów szkolnych za sprawą grupy Vader.
  22. McIntosh

    Jazz i okolice

    Trzeba zrozumieć kontekst tej wypowiedzi. Poczytaj o segregacji rasowej w USA, a może znajdziesz zrozumienie. To były potworne czasy. Jeżeli lubisz oglądać filmy, to polecam Ci też do obejrzenia "Czas zabijania" i "Klub dyskusyjny".
  23. McIntosh

    Jazz i okolice

    Jakoś Billa Evansa nie udusił. Nie udusił też Michała Urbaniaka oraz Mike'a Sterna. Miles Davis celebrytą? Serio?
  24. McIntosh

    Jazz i okolice

    Wiem o tym, ale pisałem jak zapamiętałem ten film, który widziałem wiele lat temu. Miles miał prawo być wkurzony, bo część swojego życia przeżył w czasach segregacji rasowej, a większą część po prostu w czasach rasizmu. Wiedzę o stylu życia jazzmanów zaczerpnąłem między innymi z Autobiografii Milesa. Może wrócę do tej książki w święta, bo jest świetna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.