-
Liczba zawartości
258 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez McIntosh
-
U mnie to było w dwóch etapach. Pierwszy etap to szkoła muzyczna, gdzie muzyka klasyczna była po prostu wpisana w naukę. Drugi, późniejszy etap to pasja audiofilska, gdzie sięgałem po płyty z muzyką klasyczną w poszukiwaniu dobrego dźwięku. No i tak wciągnąłem się w temat. 🙂
- 220 odpowiedzi
-
2
-
- muzyka klasyczna
- barok
- (i 8 więcej)
-
Dla mnie Alice bez Layne'a to już nie to. Mam wątpliwości co do sensu takich powrotów. Teraz podobna sytuacja ma miejsce z Linkin Park. Za pozytywny przykład podam Led Zeppelin, choć Jimmy Page miał chęć reaktywować zespół. Robert Plant zaprotestował twierdząc, że bez swojego perkusisty nie są już zespołem, a w przypadku Alice i Linkin Park rzecz dotyczy wokalistów, którzy w istotnym stopniu decydowali o obliczu swoich kapel. Oczywiście pamiętam, że Layne miał takie odloty, iż od pewnego momentu tylko Jerry trzymał Alice przy życiu i to on komponował kawałki, ale Layne wokalnie wymiatał do tego stopnia, że bez niego Alice In Chains (moim zdaniem) już nigdy nie będą tak wyjątkową kapelą, jak kiedyś.
-
Piękny temat, więc i ja dorzucę coś od siebie. Na początek fota z mojego Instagrama. Przy okazji, w przyszłym miesiącu, a konkretnie 27 października, przypadnie 242 rocznica urodzin Niccolo Paganiniego. Polecajka ode mnie to płyta Salvatore Accardo pt. „Diabolus In Musica”. Stanowi ona zbiór wybranych kompozycji maestro, które Accardo wspaniale wykonał w towarzystwie London Philharmonic Orchestra pod batutą Charlesa Dutoit. Album zawiera między innymi tak znakomite utwory, jak „La Campanella”, Kaprysy nr. 1, 5, 24, „Rondo Galante. Andantino gaio”, „Polacca. Andantino vivace” czy też „Sonata Moto Perpetuo” z szybką jak bolid F1 partią skrzypiec. „Diabolus In Musica” jest pokazem wirtuozerskich i kompozytorskich umiejętności Paganiniego, które przysporzyły jemu sporo kłopotów w czasach, w których żył. Warto posłuchać, więc polecam.
- 220 odpowiedzi
-
- muzyka klasyczna
- barok
- (i 8 więcej)
-
Moja nieobecność tutaj ma długą historię. Co wyniknęło z Twoich testów? Jak użycie subwooferów wpłynęło na równowagę tonalną całego zestawu? Jak oceniasz barwę, konturowość, dynamikę basu, jego spójność czasową z resztą pasma? Jesteś ogólnie zadowolony?
-
Klub Miłośników Zegarków A. Lange & Söhne
McIntosh odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Lange 1 to oczywiście kawał porządnego zegarmistrzostwa, świetne wykonanie, jak to u Lange, ale użytkowo mieli lepiej zaprojektowany układ wskazań w porównaniu do zegarka pokazanego na powyższych zdjęciach. Mam na myśli to... Poniżej wyjaśnienie, dlaczego tak jest lepiej. 🙂 -
Mnie bardziej niepokoi odległość miejsca odsłuchu od zestawu audio w kontekście tego, co widać na focie. Kolumny Wilson Audio są tu w zupełności wystarczające i nie potrzebują dopalenia w postaci sprzętu REL'a. Może te subwoofery to pozostałość po jakichś wcześniejszych zakupach i nie są podłączone? No bo po jasną cholerę? Bas powinien być obecny, selektywny, dobrze rozciągnięty pasmowo, bogaty w barwy, konturowy i powinien nadążać za biegiem wydarzeń w średnicy. Nie o ilość tu więc chodzi tylko o jakość. Zresztą miałem okazję posłuchać Wilsonów w zestawieniu z monoblokami oraz przedwzmacniaczem Boulder i w basie nie brakowało niczego - był doskonały.
-
Co tam podpórka. 😀 Na focie źródło dCS Rossini, piecyki McIntosha i kolumny Wilson Audio. Jest moc i jest czego posłuchać. Zwłaszcza, że to są Maki nowszej generacji, a dzisiejszy McIntosh to już inne brzmienie niż kiedyś. Kiedyś Maki grały mocnym, ale misiowatym basem, wypchniętą, nasyconą średnicą i zaokrągloną górą, a obecnie nadal mają swój charakter lecz są już blisko neutralności. W niektórych zestawieniach potrafią zachwycić. 👍 Dodam jeszcze, że dCS to znakomity wybór do tego zestawienia. Wybitne urządzenie zarówno jako streamer oraz "cedek" i dające efekt synergii z Makami. Widać, że właściciel zestawu wie, co robi albo ktoś jemu dobrze doradził.
-
Jerry Cantrell przygotował materiał na nową płytę solową. Na razie udostępniono dwa utwory promujące dzieło i muszę przyznać, że są naprawdę dobre. Szkoda więc, że płyta nie zostanie wydana pod szyldem Alice In Chains.
-
Mam podobne odczucia, dlatego trzymam się firm, o których czytałem w prasie audio ponad ćwierć wieku temu, kiedy zaczynałem przygodę z pasją audiofilską. Niektóre z nich mają doświadczenie związane z rynkiem pro i studiami nagraniowymi, jak np. ATC. Zresztą moim zdaniem ATC to jedna z najlepszych relacji ceny do oferowanego dźwięku zwłaszcza jeżeli lubisz brak zniekształceń, neutralność, precyzję i szczegółowość.
-
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
McIntosh odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ciekawe, jak im się sprawdzi ten model biznesowy. Dla klientów to chyba bardziej udręka niż udogodnienie albo może ja czegoś nie rozumiem. Pamiętam czasy, kiedy w salonie Apartu był Lange, Vacheron, Jaeger, Zenith, Hublot itd. Było co porównywać i w czym wybierać, a dziś kolejne marki znikają z gablot. Jak im się jeszcze Zenith zawinie, to Breitling będzie tam na topie. Niedługo co prawda ma w ofercie pojawić się Jacob&Co aczkolwiek braku Lange oraz Vacherona nie zrekompensuje no ale fajnie, że w ogóle będzie obecny w naszym kraju, bo zegareczki bardzo ciekawe. -
Nie testowałem sprzętu PS Audio w swoich warunkach domowych. Firma prezentuje dość ciekawe podejście do kwestii zasilania, ale bez testów trudno ocenić, jak to się przekłada na jakość dźwięku. Ja ufam przede wszystkim swoim uszom, a do testów staram się przystępować z "wyczyszczoną" głową tzn. bez żadnych założeń. Oceniam to, co słyszę i tyle. Widzę, że podkreśliłeś cenę urządzenia. To może szokować, choć na naszym forum dziwić nie powinno. Ceny zegarków już tak odjechały, że te 55 tysi szału obecnie nie robi. Ja kiedyś kupiłem Royal Oak'a na werku 3120 za 9000 euro, a dziś? Można zapomnieć. Zresztą to zawsze kwestia optyki. Przed chwilą sprawdziłem cennik Gryphona i złożyłem "sobie" podstawowy zestaw - wyszło 427 900,00 zł. Przy takiej kwocie te 55 tysi nie wygląda już oszałamiająco. Co innego, gdybyś miał np. Rotela albo Marantza. Wówczas taka kwota faktycznie mogłaby szokować.
-
Myślałem o urządzeniu określanym jako regenerator prądu. PS Audio wykonuje tego typu sprzęt.
-
Oglądałem na YT fragment materiału video o japońskich audiofilach. Oni kwestię zasilania porównali do krwiobiegu twierdząc, że skażona krew sprawia, iż ludzki organizm nie funkcjonuje właściwie i tak samo prąd pełen zakłóceń negatywnie wpływa na pracę systemu audio, co przekłada się na dźwięk. Pomijając to barwne porównanie uważam, że nie należy lekceważyć kwestii prądu o czym już wcześniej pisałem. Oczywiście warto podejść do tematu metodycznie i nie popadać w obłęd. A przy okazji, co myślicie o kondycjonerach, które prąd przemienny z gniazdka zmieniają w prąd stały, eliminują zakłócenia po czym ponownie prąd stały zmieniają na prąd przemienny? Hit czy kit? 🙂
-
Dziś u mnie znowu mocne granie. Polecam Wam do posłuchania najnowszą płytę grupy DÅÅTH pt. "The Deceivers" jeżeli lubicie siarczysty metal. W muzie DÅÅTH jest wszystko - mieniący się różnymi barwami growling, agresja, wirtuozeria, melodyjność riffów. Naprawdę kawał porządnego grania między innymi za sprawą Krimha, który ciśnie na bębnach jak szalony. Póki co, to jest moja ulubiona płyta bieżącego roku.
-
A tymczasem mój McIntosh dostał kawał krwistego mięcha na pożarcie w postaci płyty Sepultury. Jest moc i rasowe, siarczyste przywalenie. 🔥🎶
-
Klub Miłośników Zegarków Audemars Piguet
McIntosh odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Niestety karylion robi tu ogromną różnicę w kontekście ceny. Niemniej jednak życzę realizacji ambitnego marzenia. 👍👌🔥 -
Nie rozumiemy się. Podałem konkretny przykład uzasadniający sens stosowania oznaczeń na kablu w postaci strzałek. Co więcej, dodałem, że... W ogóle nie odnosiłem się do kabli głośnikowych. Poza tym, co do wiosła czyli połączenia gitara - piec, wystarczy użyć kabla symetrycznego i wówczas strzałki też nie będą potrzebne. Warto czytać to, co ktoś faktycznie napisał, a nie to, co chce się widzieć. Pisałem o piecu gitarowym, którego masa elektryczna połączona jest z glebą poprzez kołek uziemienia, a tymczasem Mariusz do dyskusji wprowadza "głośnik". Zdaję sobie sprawę z absurdów świata audio, ale dla mnie to tylko dobra zabawa i muzyka, którą uwielbiam. Jeżeli kogoś tak bardzo irytują nieuczciwe praktyki biznesowe, to mamy XXI wiek i nie trzeba urządzać "polowania na czarownice". Wystarczy zgłosić sprawę do UOKiK. To tyle. Miłego dnia wszystkim życzę. 🙂
-
Głośnik czyli w tym konkretnym przykładzie piec gitarowy.
-
https://magazyngitarzysta.pl/muzyka/wywiady/4499-masa-i-uziemienie Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Mylisz się. Nie mam czasu teraz tego wyjaśniać - praca. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
No ale ja już to napisałem wyżej. [emoji846] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Mówienie o kierunkowości to uproszczenie, skrót myślowy. Po prostu strzałki pokazują kierunek podłączenia - od źródła do odbiornika, co nie oznacza, że kabel przewodzi w jedną stronę. Problem polega na tym, jak to jest interpretowane przez ludzi, którym brak zrozumienia tematu. Warto dodać, że są prostsze metody eliminacji zakłóceń, ale w przypadku kabli niesymetrycznych tzw. „jednokierunkowość” ma sens i się sprawdza. [emoji2371] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
U mnie teraz mocne uderzenie w postaci Batushki Krzyśka Drabikowskiego. Udało mi się kupić płytę z autografem za koszmarne pieniądze. Uhhhh... Ale jest już moja. 💪🔥
-
Moim zdaniem problem jest złożony. Poruszyłeś na przykład kwestię kierunkowości kabli, co nie jest zupełnie pozbawione sensu. Jeżeli weźmiemy za przykład gitarę elektryczną, którą wepniemy w piec kablem niesymetrycznym, to oprócz dźwięku gitary dostaniemy jeszcze sygnał będący efektem różnic potencjału pomiędzy masą wiosła, a wzmacniacza. Różnica potencjałów na obu końcach kabla powoduje przepływ prądu jednocześnie posiadając dużą podatność na zakłócenia pomimo oplotu przewodu gorącego. Aby rozwiązać ten problem, to między innymi stosuje się dodatkowy oplot ochronny posiadający połączenie z masą z jednej strony przewodu, którą trzeba wpiąć we wzmacniacz. Chodzi o to, aby dodatkowy oplot odizolować od sygnału. Stąd strzałki na kablu, żeby było wiadomo, którą końcówkę kabla wpiąć od strony wzmacniacza i stąd właśnie wzięło się stwierdzenie o kierunkowości kabli. [emoji846] Oczywiście zupełnie odrębną sprawą jest to, jak firmy audiofilskie to wykorzystały i jakie są następstwa tych działań wśród audiofilów i nieaudiofilów. Mnie już te wojny światów po prostu nudzą, ale jak ktoś lubi tak się bawić, to co brzmi lepiej? Winyl czy SACD? [emoji3] Nie odpowiadajcie proszę na to pytanie. [emoji120] Dziękuję. [emoji106] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Najlepiej samodzielnie przetestować i wyciągnąć wnioski. W moim systemie kable Hijiri sprawdziły się bardzo dobrze. Dla odmiany dodam, że sprzęt Reimyo to również dzieło Combak, a to kawał porządnego dźwięku. Warto posłuchać. 🙂
