Nie czepiałem się Ciebie. Ceny są jakie są, kto może kupić, ten kupuje. Trochę użyłem Twojego cytatu do skomentowania poglądu Kolegów "jak to jest z tym Rolexem" w innych krajach. Będąc we Włoszech (Rzym) widziałem ich mnóstwo (u barmanów, czy u gości od wydawania posiłków, to chyba reguła😉). W pociągach również - stał obok mnie konduktor w "rolex-ie", tylko że jego był na kwarcu, bo wskazówka przeskakiwała. Ale chodziłem po całym mieście, i generalnie Rolex jest tam gdzie turysta. Tam, gdzie turysty nie ma, a ludzie są biedniejsi - nie uświadczysz. A ja dużo chodzę i patrzę na nadgarstki.