Dzięki za odzew. Wydaje mi się, że to taki jak na zdjęciach poniżej. Niczego bardziej pasującego nie znalazłem. Kurde, napisy też się delikatnie różnią (na tych poniżej są delikatniejsze i siedziba manufaktury jest wykonana inną czcionką). Spróbuję jeszcze raz wziąć go od ojca, żeby lepiej mu się przyjrzeć (brakuje mi również napisu swiss na tarczy, ale może nie dopatrzyłem a na zdjęciach się nie pokazał). Warto cokolwiek z tym robić? Chodzi o to, że to nie jest żadna pamiątka, raczej też nie będzie noszony, ale gdyby dało się go doprowadzić do stanu oryginalnego (nowa/stara tarcza), to mógłby być fajny element kolekcji.