-
Liczba zawartości
718 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez adiblue2
-
Wersja ze zdjęć to 719A, tytan, dwa kolory, fabrycznie. Szlif jak i dziury nie przeszkadzają przy cięciu, ale przy krojeniu twardych materiałów bardziej łupie niż kroi. Niski szlif, 4mm w grzbiecie nie pomagają. Dlatego od krojenia mam inne noże. Np Slysz Bowie.
-
Mi się bardziej kojarzy z decepticonem. To jest pokaz możliwości, zdecydowanie forma nad funkcjonalnością. Co nie oznacza, że kanapek nie robił
-
Miał być MB 146, albo jakieś Leonadro Officina Italiana Furore, albo Pilot Vanishing Point. Potem naszła mnie reflekcja, że szukam tego co już znalazłem. Mam MB145, Visconti Divina Dreamtouch, Pelikana M1000 i nadal szukam. A najczęściej i najchętniej sięgam po Sailora 1911 Large Imperial Black Ringless. Kiedyś miałem najbardziej klasyczną wersję, czarną ze złotymi dodatkami w wersji standard i odstąpiłem bratu. Tak więc wreszcie po wielu latach jest, ponownie 1911 czarne ze złotymi dodatkami. Tyle, że w wersji large.
-
Klub Miłośników Zegarków ORIS
adiblue2 odpowiedział Zdroker → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dobry wieczór -
Też śpicie ze swoimi rumakami?
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
adiblue2 odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mam pytanie do posiadaczy Spirita. Wczoraj mierzyłem kolejny raz czarną 40 mm wersję. Zewnętrzny antyrefleks był tak porysowany, że pomimo starannego wyczyszczenia szkla cały czas wyglądał na zabrudzony czymś tłustym. Zastanawiam się jak to wygląda w waszych noszonych i dbanych egzemplarzach. Czy prawdą jest, że powłoka stosowana przez Longines potrafi się uszkadzać nawet od mankietu wysokogatunkowej bawełny? Czy może ktoś poprostu musiał mierzony egzemplarz potraktować brutalnie? @Verbal ?@cyryl99 ? -
To jeśli tak to byłbym spokojny. Dzisiaj już nawet najwięksi producenci samochodów w dużej skali korzystają ze wsparcia firm z Chin. Przykład Volvo, obecnie jest własnością chińczyków i najbardziej prestiżowe modele już są produkowane, jeśli nie w całosci to w dużym stopniu w Chinach w Daquing.
-
Nie wiem, ale z perspektywy poziomu parku maszynowego i tego, że jakość produktów z Chin zależy w 99% (przeznaczonego nań funduszu) od świadomej decyzji zamawiającego. Do niedawna najnowocześniejsze maszyny były lokowane w Chinach wraz z technologią do ich obsługi przez koncerny światowe. Dzisiaj kierunek w dużej mierze się odwrócił i same Chiny stały się całkiem silnym producentem maszyn. Jeśli "made in China" martwi Cię od strony jakości to ja bym się tym nie przejmował. Chyba, że chodzi o kwestie okołopolityczne i ewentualnie nie wspieranie rezimu to tutaj już kwestia niezależna. Patrząc na względy jakościowe już dawno produkty z Europy, a zwłaszcza z USA stoją daleko w tyle od potencjału jaki mogą w wersji full opcja zaproponować Chiny. Jasne, wciąż są nisze jak choćby zaawansowana optyka, ale w kwestii obróbki stali, CNC czy nawet hartowania jest sporo firm zza wielkiego muru, które dziś wyznaczają standardy. End of ODT.
-
W domu jest 8 rowerów. Bez nóżki rowery się obijały o siebie. Każdy dostał nóżkę i teraz mogę je naprawdę ciasno ustawić bez obijania ram.
-
Z zapachów, które używam od lat i wciąż się nie znudziły: 1) Lalique Encre Noir - niesamowity, ponadczasowy, tak naprawdę unisex i używa go także moja żona. W jego przypadku stwierdzenie "perfumy pachną na każdej osobie inaczej" nabiera innego wymiaru. Używać z umiarem, latem polecam utemperowaną wersję Sport bo standardowa już po dwóch zaaplikowanych chmurkach potrafi przytłoczyć. Prawdziwy zapachowy kameleon pulsujący nutami i zaskakujący co raz czymś nowym, niespodziewanym, niesamowicie przyjemnym. Nie sprawdzać na bloterze, tylko testy nadgarstkowe. 2) Collistar UOMO Acqua Attiva - dla mnie to poprawiona, lepsza wersja Voyage d'Herme. Nie ma tu pudrowości Hermes, poprawiono też trwałość. 3) Kilian Light My Fire - niby coś jak Ford, ale jednak oryginalne i całościowo mniej słodkie, bardziej tytoniowo pikantne. 4) Tom Ford Tobacco Vanille - czasem za słodkie, jednak nadal jedne z moich ulubionych 5) Dior Homme Intense - kiedyś wersja podstawowa (bez intense w nazwie) była zwycięzcą. Ale potem została wykastrowana przez reformulację. Potem naprawili, teraz znowu popsuli. Jeśli ktoś lubił otwarcie z Irysem i skórą to wciąż jest jeszcze dostępny Homme Intense który pachnie jak stary dobry Homme. 6) Abercrombie & Fitch Authentic - trochę syntetyczny, "czuć" ISO E Super, ale jest niesamowity, warto zapodać na nadgarstek i poczekać jak się rozwinie zapach. Jeden z najmłodszych w mojej szafie i jeden z nielicznych z ostatnich wypustów moim zdaniem wartych uwagi. 7) Loewe 7 - goździki, kompot z jabłek, szarlotka, takie tam przyjemne klimaty. Uwielbiam. Wiele osób też zwracało uwagę na zapach jako niesamowicie przyjemny i do tego rzadko spotykany. Dzisiaj tak:
-
Od dwóch lat Cube Stereo 140 jeszcze z aluminiową ramą.
-
Klub Miłośników Zegarków Sinn
adiblue2 odpowiedział JANUSZ003 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pożegnalne. Czas zwolnić miejsce w rotomacie. -
U2 EZM5
-
-
Klub Miłośników Zegarków Sinn
adiblue2 odpowiedział JANUSZ003 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
dziękuję, tak zrobię. -
Klub Miłośników Zegarków Sinn
adiblue2 odpowiedział JANUSZ003 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jest juz po gwarancji. Dlatego jeśli serwis to płatny. Zegarek kupiłem z rynku wtórnego jako używany. Zachowanie wskazówek dziwne. Z drugiej strony, jest na ładnym chodzie, koperta w stanie idealnym, szkło czyste. Nie wygląda, aby kiedykolwiek upadł czy miał jakieś "przygody". Stąd pytanie o ewentualne ryzyko używania bez serwisu. -
Klub Miłośników Zegarków Sinn
adiblue2 odpowiedział JANUSZ003 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Cześć. Mam nietypowy problem z ustawieniem wskazówek w moim egzemplarzu Sinn U2 EZM5. Wrzuciłem w kąciku zegarmistrzowskim, ale przekierowano mnie by wrzucić tutaj. Pierwsza myśl to, że to luźna wskazówka i że czeka mnie serwis. Ale potem zacząłem analizować. Na codzień nie mam potrzeby robienia korekty ustawiania GMT. Od czasu do czasu trzeba skorygować datę. I wtedy czasem nie pamiętam, w którą strone mam kręcić koronką i omyłowo zmieniam pozycję wskazania GMT. Potem muszę przelecieć już dookoła, aby przywrócić właściwe wskazanie. Od czasu zakupu zegarka wykonywałem 3 takie korekty daty. Połączyłem kropki i postanowiłem sprawdzić czy da się w ten sposób spozycjonować wskazówkę by ponownie wskazówki godzinowa i minutowa pracowały spójnie. No i faktycznie, przy ustawianiu wskazówki GMT występuje delikatny wpływ na pozycję wskazówki godzinowej. Zacząłem od ustawienia głównego czasu na godz 12. Na zdjęciu widać jak rozjechana w przód była na starcie wskazówka godzinowa. Potem kręciłem wskazówką GMT obserwując jednoczesne minimalne przesuwanie się wskazówki godzinowej. Po kilku pełnych obrotach GMT wskazówka godzinowa przesunęła się do godzini 1. No i tu pytanie. Czy to może być problem mechanizmu czy może jednak luźna wskazówka godzinowa. Czy może, w co wątpię, jest to cecha tego mechanizmu (Sellita SW330-1). Czy użytkowaniem mogę coś zepsuć? Chodzi mi o to czy mogę go nosić bez stresu i obserwować czy może jednak jak najszybciej wysyłać do serwisu? Z góry dziękuję za podpowiedzi. Ustawienie z dzisiaj rano. Po korekcie wygląda to tak: -
Cześć. Mam nietypowy problem z ustawieniem wskazówek w moim egzemplarzu Sinn U2 EZM5. Pierwsza myśl to, że to luźna wskazówka i że czeka mnie serwis. Ale potem zacząłem analizować. Na codzień nie mam potrzeby robienia korekty ustawiania GMT. Od czasu do czasu trzeba skorygować datę. I wtedy czasem nie pamiętam, w którą strone mam kręcić koronką i omyłowo zmieniam pozycję wskazania GMT. Potem muszę przelecieć już dookoła, aby przywrócić właściwe wskazanie. Od czasu zakupu zegarka wykonywałem 3 takie korekty daty. Połączyłem kropki i postanowiłem sprawdzić czy da się w ten sposób spozycjonować wskazówkę by ponownie wskazówki godzinowa i minutowa pracowały spójnie. No i faktycznie, przy ustawianiu wskazówki GMT występuje delikatny wpływ na pozycję wskazówki godzinowej. Zacząłem od ustawienia głównego czasu na godz 12. Na zdjęciu widać jak rozjechana w przód była na starcie wskazówka godzinowa. Potem kręciłem wskazówką GMT obserwując jednoczesne minimalne przesuwanie się wskazówki godzinowej. Po kilku pełnych obrotach GMT wskazówka godzinowa przesunęła się do godzini 1. No i tu pytanie. Czy to może być problem mechanizmu czy może jednak luźna wskazówka godzinowa. Czy może, w co wątpię, jest to cecha tego mechanizmu (Sellita SW330-1). Czy użytkowaniem mogę coś zepsuć? Chodzi mi o to czy mogę go nosić bez stresu i obserwować czy może jednak jak najszybciej wysyłać do serwisu? Z góry dziękuję za podpowiedzi. Ustawienie z dzisiaj rano. Po korekcie wygląda to tak:
-
Ja gorąco polecam tłoczki. Naboje może i są wygodne do szybkiego napełnienia, ale poza tym mają sporo wad. Po pierwsze ograniczamy sobie wybór atramentów. Po drugie naboje standard mają małą pojemność, a te duże International jeszcze mniejszy wybór. Ale najważniejsze - zamiast małej szklanej buteleczki emitujemy do środowiska kilkadziesiąt kawałków plastiku łatwego do połknięcia choćby dla ptaków. Nie wiem jak Wy, ale ja staram się eliminować śmieci w każdym miejscu gdzie tylko mogę. A dzięki tłoczkom masz nieograniczony dostęp do atramentów.
-
62MAS
-
SPB143J1
-
-
Szum fal zrobił swoje
