Ja też się przymierzam do zakupu pierwszego zegarka CW. No i tu mam dylemat. https://www.christopherward.com/retro-dive/c65-trident-bronze-ombr%C3%A9-cosc-limited-edition/C65-41ADA1-B0KK1-RK.html https://www.christopherward.com/dive/c60-trident-bronze-ombr%C3%A9-cosc-limited-edition/C60-42ADC3-B0KK0-VT.html Z jednej strony wybrałbym C65 za kopertę, wypukły szafir i niesamowite proporcje tarczy do bezela. Niesamowita linia boczna koperty, moletowanie typu coin. Jedynie indeksy wolałbym proste jak w modelu Dartmouth ze wskazówkami z Trident. Ale wiem, ze właśnie te nawiązują do protoplasty. Mam Rado Captain Cook i uwielbiam za ponadczasowy design, a w Trident c65 czuć ducha epoki nawet bardziej. I tak jak nie przepadam za brązem (dziękuję@artooro za sprostowanie) (rzeczy wykonane z brązu, miedzi czy mosiądzu są ciężkie, brudzą, potrafią nieciekawie pachnieć) tak dużo naczytałem się o tym, że stop używany przez Krzysia to najlepsze co jest dostępne na rynku. Ale...C60 ma niesamowity ceramiczny bezel z hipnotyzującą lumą, świetne indeksy... Ponownie, w C65 mamy lepszy efekt Ombré Ale przez to to własnie C60 MK3 jest czytelniejszy w każdych warunkach. Ma ktoś oba i może wrzucić porównanie lumy?