Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adiblue2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    718
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adiblue2

  1. adiblue2

    Pilot watch fanclub :)

    Górna granica akceptowalności, wolałbym 39mm na mój 16,5 cm nagdarstek. Ale nosi się bardzo wygodnie. Czytelność znakomita, luma poprawna choć pomiędzy Orisem a Longines Spirit jest przepaść na korzyść tego drugiego. Wciąż, uwielbiam ten zegarek.
  2. Conquest Heritage bardzo mi się podoba, ale jest za duży, a wersja mała nie ma szafiru, który dla mnie musi być. Uszy mi się w nim podobają mimo, że w tego typu zegatku wolę proste. Uszy z nowoczesnego Flagship i Lyre już nie są w moim stylu. Za radą kolegi @AK&AK i dzięki jego zdjęciom nadgarstkowym wiem już jaki rozmiar wybrać pod swoje gusta. Mam tak samo nadgarstek o średnicy 16,5cm, ale o szerokości już 60mm. Jak się uda będzie Elegant 37mm z nakładanymi indeksami i białą tarczą. Dziękuję wszystkim za pomoc.
  3. Covidowo wigilia firmowa w sposób symboliczny, każdy przy osobnym stoliku. Ale i tak miło ze strony pracodawcy. Barszczyk z uszkami, smażona rybka, pierogi, kapusta, duch świat, Spirit pasuje idealnie
  4. Dziękuję, o taką opinię właśnie mi chodziło. I własnie ten ascetyzm mi się bardzo podoba.
  5. Podoba mi się, ale...żyję w związku z cudowną kobietą z której zdaniem się liczę. Mi osobiscie się podobają Elegant (najbardziej), Presence i Flagship, a także Heritage Conquest. Żona zdecydowanie stawia na dwa pierwsze, a dwa ostatnie jej sie zdecydowanie nie podobają. Udany związek to sztuka kompromisu.
  6. Prośba. Chcę kupić garniturowca. Najchetniej Elegant lub Presence. Problem mam z wyborem rozmiaru. Przeczesałem okoliczne sklepy i wszędzie mają albo małe damskie 30mm albo 40mm. Mam nadgarstek 16,5cm. Miałem kiedyś Stowa Antea KS w rozmiarze 35,5mm i czułem się z nim trochę dziwnie, mimo długich uszu jednak wydawał mi się za mały. Mierzyłem Presence 40mm i w czarnej wersji na bransolecie wydawał się ok. Ale na pasku optycznie wygląda już na wielki. Stąd wiem, że jak na mój gust 38,5 mm Presence będzie ok. Ale bardziej podoba mi się Elegant, a ten jest w rozmiarze 37mm. Ale nie mam jak przymierzyć. Czy ktoś z forumowiczów posiada taki i również ma nadgarstek 16-17cm i mógłby zrobić zdjecie nadgarstkowe jak takie zestawienie wygląda? A może nie ma się nad czym zastanawiać tylko kupować Elegant w ciemno? W sumie gust mi się zmienił wraz z wiekiem. Posprzedawałem wszystkie duże zegarki i teraz największy chrono ma 42mm, a najczęściej noszę pilota w rozmiarze 40mm. Więc może to jest trop i może nawet wspomniana Antea by mi dziś pasowała. Czy ktoś się orientuje ile L2L mają te dwa - Presence 38,5 oraz Elegant 37? Z góry bardzo dziękuję. PS Modele, które wybitnie wpadły mi w oko, zdjecia ze strony pewnego sklepu: Elegant 37 A tu taki hardcore blink blink stajla Presence 38,5
  7. adiblue2

    Nóż

    Tengu fajny jest Daje radę nawet do garniaka.
  8. adiblue2

    Nóż

    Jak nie lubię cf tak ten jest cudny, nosiłbym.
  9. adiblue2

    Nóż

    Z jednej strony na recurve jest delikatnie nierówno. Natomiast na czubku jest tak jak ma być. Na prawie całej długości kt jest 0,4 mm grubości, ale pancerny czubek ma 0,8 mm i to całe wyjaśnienie tego, że optycznie szlif ucieka do góry.
  10. adiblue2

    Nóż

    To ja tylko poproszę o fotki, najchetniej obu stron. Tak pro publico bono. Zwłaszcza tych Spyderco. Nie to żebym miał wątpliwości. Tak w celach edukacyjnych bo sam rzadko miałem okazję oglądać idealne szlify w nożach tej marki, a trochę tego przez moje ręce się przewinęło. Jeszcze jedno. W życiu kieruję się zasadą liczby/dane/fakty. To jest prosta matematyka. Weżmy na ten przykład dla ułatwienia Spyderco Military. Mamy stały współczynnik taperowania ku czubkowi który zaczyna się mniej więcej od wartości na grzbiecie wynoszącej 4mm i kończy po około 95mm na wartości 1mm przy czubku.. Mamy stały kąt szlifu plazu. Początkowo linia kt idzie ku dołowi by po pewniej ilości mm prostej linii przełamać kat i zacząć wznosić się ku czubkowi. Żeby teoria o równej linii kt przy taperowaniu miała sens linia kt musiałaby być wpisana w okrąg o kącie dobranym do stopnia taperowania. W military kt nie wyznacza takiej linii! W kazdym innym przypadku, a więc i w tym przypadku taperowanie musialoby być zmienne i dostosowane do linii kt. Teraz konia z rzedem temu kto to posklada w model zdatny do masowej produkcji i dodatkowo by na tym zarobić jakiekolwiek $$$. Żeby nie było, że snobuję się swoją wiedzą. Jak mówił Albert Einstein, jeśli nie potrafisz wytlumaczyć czegoś w prostych słowach to znaczy, że sam nie do końca to rozumiesz. Więc jesli nie rozumiesz to traktuję to jako wlasną dydaktyczną porażkę. Bez urazy. Edit: Wrzucam kilka przykładowych zdjeć prawdziwych rzemieślniczych dzieł sztuki. Dopieszczonych do granic możliwości. Na recurve noża od Grega widać dokładnie to samo wzniesienie na linii kt. Przy czubku również się zwiększa. W Neonie od Shiro mamy ultracienką kt, ale nawet tu widać ze ku czubkowi optycznie wysokość kt rośnie.
  11. adiblue2

    Nóż

    Fale Dunaju są, a czubek jak to czubek,ku szczytowi odwrotnie proporcjanalny do średnicy szczytu, tyje jak kobieta na diecie w fazie efektu jojo. Kiedyś naprawiałem czubek w ER tanto...tam to dopiero się kąt optycznie zmieniał
  12. adiblue2

    Nóż

    Nie, nic z tego. Po prostu jak moja ukochana wyjedzie na drogę może być różnie...taki kiepski żart. A poważnie to będzie wspaniałym kierowcą To jeszcze raz. Jak mamy powiedzmy kawał blachy 0,3 mm i drugi grubszy, 0,5 mm i oba zaostrzymy na ten sam kąt, powiedzmy 20 stopni to ten grubszy kawał blachy optycznie da wyższy szlif. Jeśli popatrzymy na to, ze grubość klingi nie jest taka sama na całej jej długości (no poza warncliffem czy sheepfoodem) tylko przy samym czubku nieco grubsza to przy utrzymaniu dokładnie tego samego idealnego kąta będzie wyglądać jakby czubek miał wyższy szlif. Ale oczywiście, masz prawo do własnego zdania.
  13. adiblue2

    Nóż

    Pokój! Miłość mojego życia zdała wczoraj egzamin na prawo jazdy. Właśnie przegrałem bitwę płynąć 8 tierem, bo gdy wraży dd zajmował naszą bazę to nasz 10 tier Shimakaze zajmował wrażą bazę i nie strzelał w prawie wykończonego Clevelanda bo tak. A w ogóle to dzisiaj kończę pocovidową kwarantannę. To sa prawdziwie ważne tematy. Wypijcie proszę zdrowie mojej żony oraz za bezpieczny powrót do domu innych użytkowników dróg. To tylko noże i nawet te z krzywą kt wyprowadzimy na prostą bo kto nie jak my!?!? Zdrowia, bo zdrowie najważniejsze. :*
  14. adiblue2

    Nóż

    W mojej ocenie BM ma skopany, MT mają jak trzeba.
  15. adiblue2

    Nóż

    Zwalona kt to codzienność w nożach z każdej firmy. Najlepiej pod tym kątem spośród noży, które miałem (będzie już ponad 300) wypadały chińskie top marki jak WE, noże Kershaw, CRK. Krzywa kt to codzienność w Benchmade czy Spyderco. Inny szlif na czubku to akurat nie jest błąd, ale geometria. Im bliżej czubka tym w większości noży grubsza krawędź. Oczywiście są wyjątki gdzie czubek jest cieńszy, ale takie noże są bardziej narażone na uszkodzenia. W większości przypadków clip point, spear point czy drop point jak zmierzysz grubość nad kt to wyjdzie Ci właśnie ta zależność. Trzymając stały kąt ostrzenia np 20st. na stronę optycznie wyjdzie Ci wyższy szlif na czubku.
  16. adiblue2

    Nóż

    U mnie już gwiazdka Powrót do przyszłości, grudzień 2001, równo 20 lat, stan mint. O takim amphibianie marzyłem jeszcze za czasów vortalu budo, jeszcze zanim powstało forum knives. Warto było czekać. Marzenia się spełniają.
  17. adiblue2

    Wybór pióra.

    Do mnie wrócił mój pierwszy Pelikan ze złotą stalówką. Kilka lat temu sprzedałem, gdy byłem w dołku. Cudownym trafem udało się odkupić dokładnie ten egzemplarz, który dodatkowo wszystkie te lata przeleżał jako element kolekcji. Wspaniały prezent świąteczny. Btw, jakby ktoś chciał mam do sprzedania Montblanc 145. Ten ostatni leży u mnie i się marnuje. Jakoś tak wyszło, że gdy sięgam po pióro to w ręce ląduje Sailor lub Pelikan [emoji14]
  18. adiblue2

    Nóż

    Nic nie poradzę, taka ze mnie sroka. Tesciowa nazywa wprost - gadżeciarz
  19. Jeszcze 20 lat temu stała by tu mieszanka najlepiej grających klocków od różnych producentów starannie wyselekcjonowana po wielogodzinnych odsłuchach. Dziś wybrałem wygodę i kompromis. Przyzwoite choć nie najlepsze możliwe w tym przedziale ceny brzmienie, pełna integracja, sterowanie jednym pilotem, dostęp do strumieniowania przez HEOS, Tidal Hifi, no i przy okazji podoba mi się wygląd. A co najważniejsze, podoba się też mojej żonie. Wybieraliśmy wspólnie, jest pełna akceptacja więc pokój w rodzinie zapewniony i to przy zespołach głośnikowych ustawionych jak należy dla uzyskania stereofonii i balansu, bez kitrania skrzyń pod ścianą pomiędzy meblami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.