Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adiblue2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adiblue2

  1. adiblue2

    Nóż

    Pokój! Miłość mojego życia zdała wczoraj egzamin na prawo jazdy. Właśnie przegrałem bitwę płynąć 8 tierem, bo gdy wraży dd zajmował naszą bazę to nasz 10 tier Shimakaze zajmował wrażą bazę i nie strzelał w prawie wykończonego Clevelanda bo tak. A w ogóle to dzisiaj kończę pocovidową kwarantannę. To sa prawdziwie ważne tematy. Wypijcie proszę zdrowie mojej żony oraz za bezpieczny powrót do domu innych użytkowników dróg. To tylko noże i nawet te z krzywą kt wyprowadzimy na prostą bo kto nie jak my!?!? Zdrowia, bo zdrowie najważniejsze. :*
  2. adiblue2

    Nóż

    W mojej ocenie BM ma skopany, MT mają jak trzeba.
  3. adiblue2

    Nóż

    Zwalona kt to codzienność w nożach z każdej firmy. Najlepiej pod tym kątem spośród noży, które miałem (będzie już ponad 300) wypadały chińskie top marki jak WE, noże Kershaw, CRK. Krzywa kt to codzienność w Benchmade czy Spyderco. Inny szlif na czubku to akurat nie jest błąd, ale geometria. Im bliżej czubka tym w większości noży grubsza krawędź. Oczywiście są wyjątki gdzie czubek jest cieńszy, ale takie noże są bardziej narażone na uszkodzenia. W większości przypadków clip point, spear point czy drop point jak zmierzysz grubość nad kt to wyjdzie Ci właśnie ta zależność. Trzymając stały kąt ostrzenia np 20st. na stronę optycznie wyjdzie Ci wyższy szlif na czubku.
  4. adiblue2

    Nóż

    U mnie już gwiazdka Powrót do przyszłości, grudzień 2001, równo 20 lat, stan mint. O takim amphibianie marzyłem jeszcze za czasów vortalu budo, jeszcze zanim powstało forum knives. Warto było czekać. Marzenia się spełniają.
  5. adiblue2

    Wybór pióra.

    Do mnie wrócił mój pierwszy Pelikan ze złotą stalówką. Kilka lat temu sprzedałem, gdy byłem w dołku. Cudownym trafem udało się odkupić dokładnie ten egzemplarz, który dodatkowo wszystkie te lata przeleżał jako element kolekcji. Wspaniały prezent świąteczny. Btw, jakby ktoś chciał mam do sprzedania Montblanc 145. Ten ostatni leży u mnie i się marnuje. Jakoś tak wyszło, że gdy sięgam po pióro to w ręce ląduje Sailor lub Pelikan [emoji14]
  6. adiblue2

    Nóż

    Nic nie poradzę, taka ze mnie sroka. Tesciowa nazywa wprost - gadżeciarz
  7. Jeszcze 20 lat temu stała by tu mieszanka najlepiej grających klocków od różnych producentów starannie wyselekcjonowana po wielogodzinnych odsłuchach. Dziś wybrałem wygodę i kompromis. Przyzwoite choć nie najlepsze możliwe w tym przedziale ceny brzmienie, pełna integracja, sterowanie jednym pilotem, dostęp do strumieniowania przez HEOS, Tidal Hifi, no i przy okazji podoba mi się wygląd. A co najważniejsze, podoba się też mojej żonie. Wybieraliśmy wspólnie, jest pełna akceptacja więc pokój w rodzinie zapewniony i to przy zespołach głośnikowych ustawionych jak należy dla uzyskania stereofonii i balansu, bez kitrania skrzyń pod ścianą pomiędzy meblami.
  8. adiblue2

    Nóż

    Bardziej chodzi o technologię. Okazuje się, że to bardzo trudny do wykonania element. Musi być bardzo twardy by wzorem chińskich podróbek nie rozwinął się przy próbie wkrecenia w korek a zarazem sprężysty by nie pękał i wytrzymał wiele lat pracy. Przy hartowaniu łatwo taki element pogiąć przez występujące w stali naprężenia. Okazuje się, że Francuz umie w te rzeczy i lepiej powierzyć specjalistom niż wyważać drzwi.
  9. adiblue2

    Nóż

    Scyzoryki są nitowane. Od razu w jednym etapie. Uklada się kolejne warstwy przedzielając aluminiowymi spacerami dobierając na poczatku długość nitów pod konkretną grubość scyzoryka. Samo nitowanie polega na pociągnięciu za dźwignię jak w wiertarce blokowej. Tak przygotowany scyzoryk następnie uzbraja się w okładziny. Te ostatnie mocuje się na wcisk bez użycia klejów. O ile same okładni bez problemu da się zdjąć i założyć nowe tak nitowanie wymaga już nieco umiejętności. Oczywiście da się to zrobić i pewne przeróbki były nie raz wykonywane przez kolegów z forum nożowego. A to ktoś zamieniał korkociąg na philipsa, a to ktoś podmieniał ułamane ostrze. Okładziny wymagają przy tym największej precyzji. Z tego względu nawet w tym skladanym przeze mnie okladziny były montowane przez maszynę po wcześniejszym spersonalizowaniu. A tu ciekawostka. Okładziny wykonane z miedzi przez Woro. Montowane przeze mnie na standardowym handymanie. Co do kolaboracji wiem, że część produktów była wykonywana na zewnątrz. Zegarki, torby, niektóre noże z głownią stałą. Jednak scyzoryki, nawet najbardziej rozbudowane składane są w całości w fabryce w Ibach. Elementy takie jak pendrive czy odtwarzacz mp3 są oczywiście dostarczame gotowe tak jak korkociągi które sprowadza się z Francji Natomiast wszelkie metalowe narzędzia jak noże czy otwieracze wycina się na prasach mechanicznych w Ibach. Stal na scyzoryki pochodzi z Niemiec. Ciekawy jest proces produkcji noży kuchennych z podstawowej linii. Stal na nie ma przekrój skrzydła. Przychodzi do fabryki w arkuszach pozwalajacych wyciąć dwa noże odwrócone do siebie grzbietamo. Noże w ten sposób już mają odpowiedni do krojenia przekrój i nie ma potrzeby jego szlifowania. Po prasie wystarczy gratowanie krawędzi, ostrzenie i uzbrojenie w rekojeść. Jeszcze w kwestii scyzoryków. Obecnie prawie cała produkcja wykonywana jest na zautomatyzowanej linii produkcyjnej. Prasy ręczne nadal wykorzystuje się do produkcji w domu oraz do krótkich serii i modeli specjalnych, gdzie szkoda byłoby tracić czas na przezbrojenie linii produkcyjnej.
  10. adiblue2

    Nóż

    Na terenie fabryki jest zakaz fotografowania. Na potrzeby artykułu mieliśmy dostęp do materiałów prasowych firmy. Jedyne zdjęcia z artykułu mojego autorstwa były z samwgo Ibach i Schwyz oraz jeziora Lucerna. Zdjęcie na którym jestem jest spod fabryki sera gdzie jadłem wyśmienity obiad i poznawałem uroki piwa pszenicznego. Oczywiście nie mogło zabraknąć sklepu z zegarkami. Przez miasto biegnie też jedyna w Szwajcarii linia kolejowa. Jest też kolejka linowa i kanał żeglugowy. Na jeziorze są regularne rejsy. Cudowny klimat, serdeczni otwarci mieszkańcy, czyste powietrze, przepyszne jedzenie. Chętnie tam kiedyś wrócę. Edit: Jeszcze sobie przypomniałem. W czasie naszej wizyty zaprezentowano prototypy swissmemory, który otrzymałem w prezencie. Scyzoryk miał poza pamięcią usb także długopis oraz latarkę. Pendrive miał zawrotną pojemność 1GB (to była wypasiona wersja, podstawowa miała 512mb ) A tu łupy
  11. adiblue2

    Nóż

    No i to jest w każdej pasji wspaniałe. Do tego fakt, że na codzień latam z nożem z nowoczesnych materiałów nie przekreśla historii. Do dziś mam i uwielbiam Spartana. To już 14 lat od wycieczki mojego nożowego życia. Poza możliwością złozenia scyzoryka na tej samej maszynce na której swojego skladała Królowa Anglii i prezydenci najpiękniejsze było zwiedzanie fabryki, poznanie nowinek (np to, że już przed II wojną woda po hartowaniu, ale też ta służąca za chłodziwo w procesie gratowania po wycinaniu na prasie była wykorzystywana do ogrzewania okolicznych domów. Wszystkie opiłki z wody wyłapane w procesie filtracji zamienia się na brykiety które wracają do huty. Dla mnie jako osony bardzo technicznej i z racji wykonywanego zawodu inżyniera to była prawdziwa uczta. Nie do przecenienia była też możliwość rozmowy z obecnym Prezydentem Karolem Elesnerem III i jego synem, który jako wiceprezydent faktycznie kierował firmą. Zobaczyć pasję w ich oczach przy totalnym braku nadęcia czy egzaltacji która byłaby w ich przypadku nawet zrozumiała zważywszy na dorobek rodziny. Imponujące jest to ile wynalazków i inhousowych rozwiazań zastosowano jak choćby pierwszą na świecie w pełni elektryczną hartownię. Podejście do pracowników też zasługuje na wyróżnienie. Np jesli pracownica będąc na urlopie macierzyńskim wyrazi taką chęć to instaluje się w jej domu maszynę do ręcznego składania scyzoryków i dostarcza zamówienia wraz z częściami by mogła w swoim tempie i w dostępnym czasie wykonywać pracę. A co do polecanego gripa, sam mam, używam i dla miłości mojego życia też taki wybrałem Jestem sentymentalny, do dziś mam numer Arsenału jako wspomnienie upływającego czasu.
  12. adiblue2

    Nóż

    Ja widzę, że tu dużo czytania między wierszami, wybiórczego i tendencyjności. Sam mam i używam noże z AUS8 w kuchni. Mam też "plastelinowe" pikutki Victorinox i tejże firmy trybowniki i fileciaki. Bo do tego do czego są zaprojektowane są dobre, a do tego tanie i nie szkoda jak ktoś z domowników nie czujący pasji wrzuci brudny nóż do zlewu z talerzami. Ale jako nóż noszony w kieszeni, który ma być w gotowości do niespodziewanej pracy i gdy mam pełną kontrolę nad tym jak będzie użyty (dbany, umyty po użyciu, używany z głową) wolę mieć coś co nawet po większej robocie nadal będzie piekielnie ostre. Miałem CRKT M21-04 jak chyba większość braci nożowej. I uważam, że to nóż głównie do zabawy. Fajnie strzela, fajnie wygląda, swoje waży, daje poczucie solidności. Ale głownia ma stosunkowo niski szlif, jest gruba, właściwości tnące ma bardzo przeciętne. Jakość wykonania jest bardzo przeciętna nawet jak na cenę. Miałem też Kershaw Shapphire z AUS8 i ten już był dużo lepszym edc. Pełny płaski szlif, rozsądna grubość głowni, ale przede wszystkim dużo lepsza obróbka stali i ogólna jakość wykonania na wyższym poziomie. Do dzisiaj moja żona używa Kershaw Link z Sandvicka który poziomem mniej więcej odpowiada AUS8. I też daje radę. Mam i używam Victorinox Spartan którego z resztą sam składałem w fabryce Victorinox i tam stal jest nawet słabsza i też daje radę do drobnych prac choć patyk zaostrzyć nim już raczej bym się bał z uwagi na bardzo małą grubość i fakt, że taka praca tępi go w mgnieniu oka. Ale chyba nie o to chodzi w pasji. Inaczej po co by były jakiekolwiek lepsze wersje czegokolwiek skoro czas można sprawdzić na kwarcowym Casio, dojechać do celu Dacią, po co gotować wykwintne potrawy skoro kanapka z serkiem topionym też dostarczy kalorie. Ale chyba nie po to zakładamy konto na forum tematycznym, chyba nie na tym polega pasja. Oczywiście macie prawo oceniać nasze wypowiedzi nie jako rady osób które z niejednego pieca chleb jadły, ale jako szpanowanie i snobowanie się portfelem. Jeśli kogoś śmieszy to co napisałem to też fajnie, śmiech to zdrowie Moje ego od tego nie ucierpi. Podtrzymuję to co napisałem. Jesli ktoś potrzebuje rady, służę. Jeśli woli zebrać własne doświadczenia samemu przecierając swoją własną drogę jego wybór.
  13. adiblue2

    Nóż

    Indywidualne. Tak jak piszesz. Co by nie kusiło rotacji robić
  14. adiblue2

    Nóż

    Z tych tutaj najlepiej sobie radzi z takim zadaniem S90V z Drunkena podostrzona zgrubnie na diamencie. Ale w sumie każdy z nich po diamencie daje radę. Problem ze zwykłymi stalami jest taki, że po diamencie znikałyby szybko i retencja krawędzi miękkiej stali sprawi, że ulegną stępieniu w oka mgnieniu. A twarde stale proszkowe pozostają naprawdę długo ostre. Jest tu jeden wyjątek, LC200N, który jest z innej bajki. Ale też oceniam wysoko, tylko nie ostrzę na diamencie [emoji14]
  15. adiblue2

    Nóż

    Na moje potrzeby wystarczy zwykły skaner z dostawionym liniałem. Tak zrobione zdjęcie wklejam do CADa i obrysowuję w parę minut konwertując skalę do tej z liniału. Praca ręczna, ale nie mozolna. Oczywiście nie bawię się w wierne oddanie krzywizny rękojeści. Są trzy płaszczyzny odwzorowania- błebokość na jaki schodzi klips głębokość rękojeści mierzona w najgrubszym miejscu i tzw zero. Na koniec dodaję dwa wycięcia na palce dla wygodnego wyciągania. A tutaj jakby co, żeby nie było że nie wiem o czym mówię. Nóż z AUS8 i dzisiejszy wypiek Naprawdę, świerzy chleb potrafi być wyzwaniem.
  16. adiblue2

    Nóż

    Nie bardzo rozumiem? Rysujesz projekt, rysunek konwertujesz na liniową drogę głowicy frezującej z zaznaczeniem głebokości położenia głowicy. Ploter "wie" ode mnie, jak niby inaczej?
  17. adiblue2

    Nóż

    Obenie na jednej warstwie mieszczę 14 folderów. Przy obecnym wypełnieniu nie ma co myśleć o kilku warstwach. Fabryczme wypełnienie z pianki poliuretanowej jest kiepskie. Nawet na dwie warstwy jest wiotko, a perforacja na piankach jest tak mocna, że kostki rwą się przy byle nacisku. Walizka z juli. Dokładnie ta: https://www.jula.pl/catalog/artykuly-budowlane-i-farby/przechowywanie/systemy-do-przechowywania-narzedzi/skrzynki-narzedziowe/walizka-ochronna-001594?gclid=Cj0KCQiA2NaNBhDvARIsAEw55hgKMuXryenF9HsmM-DNs6vrccKPTi1cXdvZ0y5eyLgVGUS0O3P1nsEaArbWEALw_wcB&gclsrc=aw.ds Sama walizkę oceniam dobrze. Docelowo będą wkłady z pianki polietylenowej. Ale te jeszcze w drodze. Noże już rozrysowane w Cadzie, projekt tacek gotowy tylko w tej covidowej rzeczywistosci czekam jeszcze na dostęp do plotera Tacki będą dwie. Na wzór tych tutaj. Muszę wykonać nowe bo rotacja była spora, a i wymiary walizki się zmieniły.
  18. adiblue2

    Nóż

    W codziennym użytkowaniu po przekroczeniu pewnej bariery jakości raczej nie zauważysz dużej różnicy. Są stale, które zdecydowanie odradzam jak np aus6 i stale od których już zaczyna się bezproblemowe używanie z podostrzaniem od czasu do czasu. Do takich stali zaliczam S30V. Stosunkowo łatwa w ostrzeniu, da się podostrzyć bez diamentów i utrzymywać krawędź tnącą w stanie bardzo ostrym przy poświeceniu relatywnie małego nakładu pracy. Czy widzę różnicę pomiędzy S30V, a np S90V, M390, 20CV? Niewielką tak, bardziej w kwestii agresji cięcia, tego jak się zachowuje krawędź tnąca w kontakcie z trudniejszymi materiałami jak np śliskie folie czy np pomidor. O ile stale nierdzewne zaostrzone na przykładową brzytwę po skórze pomidora się ślizgają o tyle nowoczesne stale proszkowe są agresywne, wgryzają się w materiał jak by miały ząbki. To pomaga też gdy kroję świerzy chleb, miękki, ale z twardą skórką. Ale taka S90V będzie bardziej wymagająca w ostrzeniu. Więc warto też pomyśleć o jakiejś dobrej ostrzałce. Moim zdaniem gripek o którego pytasz to znakomity nóż. Bardzo dobre materiały, świetna ergonomia, bardzo dobrze wykonany. Dwutonowa rekojeść z G10, mocne ostrze, mocna blokada, w pełni obustronna konstrukcja, świetny klips dc. Do kuchni może nie idealny (niski szlif) ale za to znakomity kompromis właśności tnących i wytrzymałości. Mam osobiście mniejszą wersję i oceniam ten nóż bardzo wysoko. Edit: A może na początek coś tańszego? Poużywasz, poznasz jakie masz upodobania, nauczysz się ostrzyć i na podstawie zebranych doświadczeń wybierzesz świadomie droższy nóż, a może stwierdzisz że ten tańszy Ci wystarczy Polecam pod rozwagę Real Steel mini morph. Stal VG10 - bez szału, tania, ale prosta do ostrzenia. Jakość wykonania naprawdę dobra. Nóż znika w kieszeni, a po rozłożeniu masz naprawdę kawał użytecznego ostrza. Cieńka krawędź tnąca, użyteczny czubek, bardzo wygodny w otwieraniu mimo, że to front flipper. Do tego to projekt Ostapa czyli wspierasz polskie projekty https://www.lamnia.com/en/p/58113/knives/realsteel-g5-metamorph-compact-intense-blue-folding-knife-7853blm
  19. adiblue2

    Nóż

    CRKT ma dużo fajnych projektów. Problem z ta marką to jakieś dziwne upodobanie do słabych materiałów. Sam bym kupił i namietnie używał np Companion albo folder Crawford Kaspe. Ale są zrobione z plasteliny. Z rozsądnych materiałów masz Civivi, Real Steel, używane Benchmade, Kershaw. Szukalbym chociaż D2, ale też dobrze obrobiona 154CM jest bardzo ok. S30V już raczej w każdym wydaniu powinna być bardziej niż wystarczająca.
  20. adiblue2

    Pilot watch fanclub :)

    Tu mnie jeszcze nie było
  21. A ja znajac konotacje kupiłem i może znowu kupię. Bo to świetnie zaprojektowane do swojego zadania, solidne wykonane znakomite narzędzie. Już nasi husarze adaptowali do swojego ekwipunku sprzęty zdobyte w boju ma wrogach. Polska szabla to fuzja kultur zachodu i wschodu. Cała kultura szlachecka, ubiór, fryzury to fuzja wielu kultur i stylów. Dla mnie zegarek to narzędzie. I tak jak kiedyś husarz wybierając ekwipunek tak ja dzisiaj sięgam po to co uzam za najlepsze oczywiście mierząc możliwościami portfela. Dlatego kupno zegarka sprowadzam do wynajęcia kogoś do wykonania zlecenia. Nie kupuję sentymentu do III Rzeszy. Kupuję najczytelniejszą dla mnie tarczę z akceptowalnie niskim dla mnie wr50 choć wolałbym przynajmniej wr100. BTW, dziś niewiele osób pamięta, ze to nie Szwajcaria, a Niemcy były zegarkowym zagłębiem Europy. Zanim sowieci wywieźli z Glashütte całe fabyki. Nie zdziwiłbym się, gdyby na nadgarstkach naszych żołnierzy w 39 poza zegarkami Błonie częstym widokiem nie był zegarek niemiecki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.