-
Liczba zawartości
178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez -mrovka-
-
Takie trywialne pytanie...na której dziurce zapinasz owy model ?
-
hehe - a wiesz że dzisiaj też pomykam w GWF ? Doszedłem do wniosku, skoro mam dzien wolny od pracy , to pozwole sobie na kloca
-
Wiem Ritter - tzn wiem jak wiem Gdzieś spotkałem się z zapiskami, ze im więcej się dzielisz takimi przeżyciami, to tym bardziej osłabiasz 'wibracje' - tłumacząc na chłopski rozum - przytrafia Ci się to coraz rzadziej i musi upłynąć troche czasu by powrócić do 'starego poziomu' Miałem rozkminke, czy to opisać - ale z drugiej strony, nawet choćby jeden z userów, po przeczytaniu mojego wpisu popadł w zadume nad tym tematem..to chyba warto było //przperaszam, jak to zabrzmiało dziwnie panowie, moje słowa są kierowane do Ritter'a - Wiesz w ogóle, że jesteś chyba pierwszym userem tego forum, który zacytował na jego stronach wers z Bibli ? chodzi o Koh 1:18
-
@mario1971 Myślisz że duch ? Bo ja nie wiem jednoznacznej pewności co mysleć zawsze myślełem że krople przez duchy przelatują - bynajmniej tak jest na filmach Co masz na myśli ekstras ? Mariuchane ? heheh Myślisz że moje ujaranie osuszyło by to miejsce ? Przyznaje, zdarzało mi sie zajarać, ale nigdy nie działałem wtedy jak X-MAN
-
No taaaa - do ekscentryków..ale czy dla idiotów ? ok, sam chciałeś Ogólnie to jestem osobą wierzącą i w sumie to lubie zaczytywać się w tematy o Bogach, duchach, dziwnych istotach, stworach, itp rzeczach. Któregoś wieczora, po wczytaniu się na temat Anołów Stróżów, że nic nie stoi na przeszkodzie, by znimi rozmawiać...wyszedłem przed drzwi wejściowe zapalić. Miałem bardzo wrażliwy czujnik ruchu, który aktywował lampe..więć z automatu przykleiłem sie do ściany wykonując tylko ruchy ręką w celu zaciągniecia sie dymem. W głowie miałem jeszcze świeży tekst, więć nie wiele myśląć, rozpocząłem na głos dialog/monolog z moim Aniołem. Rozmawiałem jak z kumplem i poważnie wierzyłem że mnie słucha (wszelkie komenty, zachować dla siebie hihi ) Nagle się rozpadało, to nie była ulewa, ale padało na tyle, by zmoczyć cały parking. Paierosa dopaliłem, zrobiłem krok, światło sie zapaliło - i aż oparłem się o ściane.. W odległości metra przedemną, było suche miejsce, co jest totalną niemożliwością, bo nic - zupełnie nic - nie mogło zatrzymać spadających kropel - a wygladało to tak jakby ktoś tam stał lub kucał przez co deszcz nie docierał do ziemi/płytki. Co dziwne - zamiast zdziwienia, poczułem radość Ot taka jedna z kilku sytuacji, która mi się przytrafiła - a ciezko mi ją wytłumaczyć w sposób naukowy i logiczny, bo sam osobiście byłem mokry z powodu deszczu - plecy miałem tylko suche, bo opierałem się o sciane Ateraz możecie na mnie wylać wiadra hejtu ale i tak nie odciągniecie mnie od moich przekonań
-
No to lipa Postanowiełem że przeprowadze eksperyment i będe przez następne kilka dni, w taki sam sposób użytkował Froga. Bo zawsze traktowałem oba zegarki w jednakowy sposób. Zawsze były w tym samym miejscu, czyli z daleka od promieni słonecznych, ale zawsze dostawały słońce w tym samym czasie i na taki sam okres czasu. Co gorsze dla GWF - to właśnie on, przez zdecydowanie większą część czasu, miał aktywną automatyczną synchronizacje z atomowym. Jak wyjdzie zwycięsko z tej próby, to odpowiedź bedzie jednoznaczna....i GW5000 bedzie poddane defloracji tyłka/dekla Ale zastosuje tu średniowieczne 'prawo pierwszej nocy' i oddam go w ręce serwisu.. niech oni mają tą radość z rozdziewiczenia Gorzej będzie jak GWF tez zwariuje - na szczęscie puszka zielonej farby ma duży litraż, to będą malowane oba hehehe
-
Ja troche nie na temat Jaki algorytm o tym decyduje, że nie widać przy Twoim edytowanym poście informacji że był edytowany ? Bo czytałem Twoja pierwszą wersje posta i kończył sie na trzech pierwszych zdaniach - teraz patrze, tekst się poszerzył baaardzo obszernie - a nie widać ze był edytowany @loco50 - czytałeś ''Państwo'' Platona ? @Bugs - Świadkowie Jehowy to troche obszerniejszy temat, także nie potrzebnie to porównujesz, bo to tak jakbyś wyrwał to z kontekstu.
-
No i radość nie trwała długo - ale była Znów się zrestartował. Twierdzicie że padł akumlator i że sam już nie wie czy jest naładowany czy nie. Nie polemizuje, bo ma to sens. Ale... Czy w takim wypadku, mógł działać przez kilka dni w sposób prawidłowy ?
-
Mógłbyś dokładnie opisać to , co masz na myśli pisząc '' że potrzebują ośrodka'' - chodzi o nadajnik ? Bo w pierwszch myślach, mam wrażenie, że pomyliło Ci się to z falami dźwiekowymi. Bo to one potrzebują nośnika i to dokładnie tego, o którym wspominasz...woda, powietrze itp A fale radiowe, to mogą się jedynie od tego odbijać -prosze mnie sprostować jak się myle, bo nie jestem fizykiem. Bo idąc podobnym tropem, to nie odczytalibyśmy np danych z Voayegera 1 i 2 - no bo skoro przestrzeń jest pusta, to co by te fale przeniosło ? //no chyba że mi się wszytko kiełbasi z powodu wczesnej godziny..a też tak może być Ale wiem, bo nie raz to czytałem, że tą pustka o której wspominasz, to starożytni nazywali ją eterem..a dzisiaj zajmuje się tym fizyka kwantowa /podobno/ Greg Braden, w książce ''Boska Matryca'' opisuje dość ciekawy eksperyment na potrzeby armii zaa oceanu na temat tej pustki/eteru (specjalnie nie użyłem nazwy własnej) Pisząc w kilku zdaniach: Ochotnikowi pobrali fragment DNA i umieścili go w pokoju obok. Następnie ochotnika poddawali emocją dobrym i emocją negatywnych /chodziło o pokazywane obrazy na ekranie które wypływały na uczucia/ - jednocześnie obserwując pobrane DNA. Okazało się że reaguje na emocje w/w ochotnika /chodziło o skurcz i rozkurcz owej spirali/ Następnie Ci sami naukowcy postanowili rozszerzyć eksperyment i zrobili dokładnie to samo, tylko oddalili owe DNA o 300km od ochotnika. I okazało się że wynik był dokładnie taki sam. DNA tak samo reagowało Do sceptyków, prosze nie pytać mnie o detale i nie stawiać mnie pod scianą w celu roztrzelania, ja tylko przytaczam to co przeczytałem, ale na waszą prośbe odnajde to w książce, bo może pominołem w opisie coś istotnego - pisałem to z głowy @Ritter - Ty naprawde wierzysz w to co napisałeś, że lepiej tej instytucji nie ignorować ? Pytam grzecznie, bo przytrafiła mi się w życiu bardzo dziwna sytuacja, która mnie tylko utwierdziła co do tej instytucji. Też mogę ją opisać - ale boję się że weźmiecie mnie za idiote i mój każdy kolejny post będzie szufladkowany
-
Ale źle się mówi i pisze tylko i wyłącznie z powodu podświetlenia...prosze mnie poprawić jak się myle A co do pozostałych Twoich dylematów to Ci już nie podpowiem Patrząc na screen mojego lalpa, to ten z lewej bardziej mi siada - ale tylko dlatego, ze lubie bardziej stonowane kolory.
-
Hehehe - nie ma to jak cytować samego siebie No więc w paperach od mojego Spika Lee pisze że bateria CR2016 wytrzymuje około dwóch lat zakładając że światełko bedzie używane tylko przez 3,5 sekundy/ na dzień i alarm zapiska też tylko 20sek na dzień .
-
Nooo..toś pan zastartował z grubszej rury Bo jak roumię, to GW5000 To wersja ''U'' czy wersja bez ''U'' ?? Ja gdzieś przeczytałem, ze Casio daje gwarancje na baterie dwa lata, przy założeniu że światełko będzie używane raz dziennie i raz dziennie zapiska alarm. Nawet nie wiem czy tak nie powinno pisać w instrukcji. / ide popatrzeć do mojej instrukcji od Spika Lee/ Moje DW5000SL na oryginalniej baterii wytrzymało 4,5 roku - tyle,że światełka używałem baaaardzo sporadycznie.
-
No wiesz, wypraszamy sobie taką 'insynuacyije' :P...toż to ''MADE IN JAPAN'' - kupione w 2009, gdzie te zegarki jeszcze schodziły tylko i wyłącznie na rynk Japoński. Same podatki wyniosły mnie wtedy dokładnie 1/4 ceny samego zegarka Dopiero później, chyba 2012 lub 2013 zaczeli je masowo klepać i wypuszczać w świat,a ludziska rzucili się jak na świeże bułki - no i tu już nie byłbym pewny tego ''made in japan''..... By się nie okazało, że sprawa wygląda jak np ze słynnym SWISS MADE /insynuacja za insynuacje hehe/ hmmmm...z sąsiadkami to i owszem, mógłbym wymienić sie doświadczeniem
-
@unadarek własnie chodzi o to, że chciałbym uniknąć jego defloracji jak najdłużej..Nie chce grzebać w jego czystym wnętrzu, moimi brudnymi paluchami
-
Panowie..po miesiacu na parapecie mój zegarek przestał się restartować. Nawet nie robi na nim wrażenia aktywne autopodświetlenie, włączone 3 alarmy, aktywna synchronizacja i ciemne miejsce pod rękawem. Malo tego, nawet gdy ide z nim spać i dalej ma aktywne podświetlenie, to rano ma prawidlową godzine Jest światełko w tunelu Oczywiście nie wiem czy to była kwestia doładowania, czy to tylko chwilowy powrót do zdrowia. Dalej mi nie daje spokoju fakt, że wskaźnik wskazywał cały czas H No nic, narazie się ciesze i zobaczymy co dalej
-
Właśnie najlepsze jest to, że oni tego nie ukrywają - to my ludzie odpychamy tą myśl od siebie, bo ciągle patrzymy na polityke w sposób tradycyjny. Nie wiem czego się po niej spodziewasz, bo w niej, te zagadnienia są, są opisane w sposób ekonomiczny.. Ogólnie tekst w niej, raczej chce nam powiedzeć, że to co znamy obecnie..będzie inne i nie wszyscy będą to akceptować Jeżeli faktycznie masz plan ją kupić, to musisz mieć przy sobie lupe albo okulary, bo są w niej zawarte grafiki i wykresy - ale strasznie drobnym drukiem opisane
-
Tam nie ma żadnych spisków, spokojnie. Przedstawiona jest tam przyszłość ekonomii, wirtualnego pieniądza, robotyki itp Pierwszy Twój post mógłbym zrozumieć, ale ten wpis trąci ignorancją.
-
Widzisz, nawet nie zainteresowałeś sie nazwiskiem. Klaus Schwab jest założycielem forum w Davos. I piszac ironicznie, gdyby nie on, to Twoi znajomi do Davos jezdzili by w celach turystycznych, a nie biznesowych. A co do jego książek - masz w połowie racje - mam straszną ochote przeczytać jego kolejną ksiażke ''COVID 19 - WIELKI RESET'' Zakładam z góry, ze też kilka kwiatków wyczytam Powtórze jeszcze raz panowie ''Czwarta rewolucja przemysłowa'' - to pozycja wrecz obowiązkowa, dla wszystkich którzy odwiedzają ten temat. Jak dla spiskowców, tak dla nie spiskowców 200 stron za 40pln, a połowe teorii spiskowych dostrzecie zupełnie w innym świetle i to czarno na białym. Mało tego, nie uświadczy się tam żółtych napisów @beniowski polecam..i czekam na Twoja opinie Czy ktoś czytał tą książke z forumowiczów ? A co do Covidu - wiecie panowie że byłem pierwszą osobą w ''moim'' angielskim mieście,która nosiła maske jak tylko zaczeła się pandemia ? Właśnie ze względu na moją przypadłość. Oj...trzeba było widzieć ich i ich spojrzenia - samie nie wiedzieli czy mają do czynienia z trędowatym czy z idiotą Z jednej strony było spoko, bo miałem zawsze wolne miejsce w autobusie i nigdy nie było kolejki w sklepie przy kasie, gdzie kupowałem. Dopiero po dwóch tygodniach wprowadzili restrykcjie i nakaz maseczek Ja byłem z siebie dumny, czułem się jak Majkel Dżekson
-
A po co bywali w Davos ? Prości ludzie powiedzieli - bywali dla układów, by wyrwać kawałek tortu itp. Jak mogę się zgodzić, ze w sprawach medycznych trzeba mieć troche fachowej wiedzy - to tutaj wystarczy analityczny umysł i dobra obserwacja. Zresztą, pisząc żartobliwie - wypierasz to, co opisuje Schwab w swoich ksiażkjach A co za tym idzie i Idąc retoryką forumową, wybacz, możemy sie ze sobą nie zgadzać, ale będe bardziej polegął na kimś, kto ma w tym jakieś pojęcie - mam na mysli K.Schwaba
-
Akurat tych panów, których wymieniasz, zaliczyłbym do katergorii pionek. A przykład Twojej żony jest wbrew pozorą bardzo dobry - do tegą dążą możni świata, przez np lobbowanie polityków - żeby nie mieć w przyszłosći problemów jak sam piszesz np z cłami Firma Monsanto jest tez dobrym przykładem, jak finansowała swoich ludzi, by zasiadali w rzadzie/senacie US, po to by poierali lub blokowali ustawy pod siebie To według Cibie po co sie spotyka grupa Bildberg, po co się spotykają w Davos itp
-
Poważnie ? To idąc tą retoryką, ja nie wierze w powietrze i w wirusy bp ich nie widze. Odnosze sie do Twoich słów na temat grupu Bildberg. Czyli rozumie ze w spotkania w Davos tez nie wierzysz . Pamiętaj, wszystko krązy w dzisiejszych czasach koło pieniądza, a tym bardziej politycy....a politycy nie mają pieniędzy tylko bankierzy, prezesi miliardowych spółek, firm itp. - - - - więc kto rozdaje karty ? Dużo ta grafika Ci nie powie, ale dużo zobrazuje.
-
No tym postem wylałeś na mnie beton, bo nie mogę się z Tobą nie zgodzić.. Tu masz racje - dobrze piszesz i to jest pisane bez ironii z mojej strony. Już wspominał o tym Sokrates, Platon, Aureliusz czy nawet Grudżijew - tu się z Tobą napije browara, a nawet moze być mleko, bo też bardzo lubie
-
Mój tata ma powiedzenie - jakiś stary, takiś głupi I nie chodzi mi o to jaką partie wyznajesz, ale o to ze wierzysz w to , że oni - kimkolwiek są - to chca Twojego dobra Roz.....ś mnie bardziej niż z tymi antyszczepionkowcami No chyba ze to była ironia, to przepraszam Cię serdecznie, nie zrozumialem Teraz juz to pewnie bedzie nierealne do wykonania, ale zapoznaj się z programami wyborczymi wszystkich parti z ostatnich 30 lat, Ale zrób sobie zestawienie, jedne koło drugich - zdziwisz sie co odkryjesz Ale pełen szacun dla Ciebie..za wiare i przekonania /nie myl tego z wiarą duchową/
-
Niestety @loco50 ale coś podobnego dostrzegam w UK, z tą różnicą - i to pisze do wszystkich odwiedzający ten temat - ze tutaj właśnie 'antyszczepy'* chodza w maskach i trzymają się zasad. Bo szczczepieni mają to w du..e, przez duże D z tych właśnie powodów, o których wspomniał @zadra // chociaż, moze to tylko w moim mieście tak wyglada. Nie wiem // Coś w tym musi być, skoro w kraju gdzie jest wyszczepione ponad 80% społeczeństwa, gdzie według niektórych frakcji politycznych i medialnych jest tylko 5.000.000 nie zaszczepionych obywateli, jest więcej przypadków zachorowań niż rok temu. No ktoś to musi roznosić, a w UK, to nie są napewno tylko niezaszczepieni, bo własnie oni się bardziej pilnują jeżeli chodzi o maski, dystans, płyny itp * Chce podkreślić, że tutaj nie ma czegoś takiego - pisze o tylko białych tubylcach - podejscia o którym wspominacie w PL. Tutaj nie ma czegoś takiego ''....nie zaszczepie się i chu..co mi zrobisz'' Więc ludzie którzy są nie zaszczepieni w UK, mają ku temu jakieś powody. A teraz z mojego podwórka. W UK, własnie przez statystyki wyszczepień,dochodzą do dość zaskakujących wniosków, jezeli chodzi o mutacje Omicron. Z racji tego, że coraz częściej znajdują tą mutacje wsród osób, które nie miały nic wspólnego z wyjazdami do Afryki, podejrzewają, że mutacja powstała w osłabionych układach immunologicznych nosicieli Hiv, którzy byli odsunięci od służby zdrowia przez lockdown oraz osób, którzy są nosicielami, a o tym nie wiedzą. Coś czuje że ten sen, w którym mnie gonili z czterema szczepionkami, jest jednym z tych snów, który niesie przesłanie Mi osobiście to bardziej rodzi więcej pytań, niż odpowiedzi. //tu prosiłbym o kilka słów opini naszych kolegów z wiedzą medyczną// Jak mógłbym zrozumieć, że wirus zmutował do słabszej wersji, w niepełnosprawnych układach immunologicznych, które były stymulowane lekami na retrowirusy /czyt Hiv/ To za cholere nie mogę zrozumieć, jak Covid, mógł zmutować do wersji łagodnej, w niepełnosprawnych układach, które NIE były stymulowane przez leki retrowirusdowe. To nie jest rozkminka kowidosceptyka, żeby nie było etykiety na mojej osobie - czy jest możliwe, że gdy organizm jest zarażony jednym wirusem, to w momencie gdy chce ten sam organizm zarazić inny wirus, ten pierwszy utrudnia mu zadanie ? Bo też spotkałem się i z taką opinią - choć do tego podchodze sceptycznie, bo wiem że np Hiv i Hcv mogą żyć koło siebie i mają sie dobrze. Też prosiłbym o kilka słów w tym zagadnieniu. PS 1 Co do tych ludzi zarażonych Hivem, a którzy o tym nie mają pojęcia... Gdy zaczynałem terapie w Chorzowie, w poczekalni można było dostrzec że problem ten może dotyczyć konkretnych osób.Napewno wiecie co mam na myśli. Ale gdy przeniosłem sie do Uk i przeniosłem terapie na wyspy..w poczekalni przeżyłem SZOK. Dlaczego ? Bo problem ten dotyczył wszystkich..i to dosłownie WSZYSTKICH. W poczekalni widziałem matki z dziećmi, mężów, śliczne zgrabne dziewczyny, nienagannie ubranych facetów, wysportowanych nastolatków, cycate nastolatki -- jednym słowem przedstawicieli wszystkich klas społecznych w UK. Poprostu przedział wiekowy zarażonych w UK to od 0 lat do 70 lat Ale nie widziałem jednej grupy, tej grupy, którą spotykałem w Chorzowie. Dlatego nie chce tutaj wyjść na jakiegoś złego, ale boje się że podobnie może być i w PL.. Tzn..grono ludzi może błednie myśleć kategorią - - ''ja nie jestm z marginesu i problem mnie nie dotyczy'' PS 2 Jeszcze inszy temat. Rozmawiałem wczoraJ w pracy z obcokrajowacmi i jest też jedna rzecz która mnie pociesza. Taka polemika na temat szczepień, wirusa itp jest w całej Europie..i to nawet w krajach gdzie frekfencja szczepień jest o wiele wyższa. Także ja osobiście sie uspokiłem, bo bałem się - i to pisze szczerze - że taka walka słowna zaszczepionych z nie zaszczepionymi jest tylko na Wisłą.
-
No to chyba wyznajemy dwie różne definicje antyszczepionkowca - bo dla mnie antyszczepionkowcem jest ktoś, kto jest na nie dla samej zasady, nie stosuje się do nakazów i jeszcze - tak jak piszecie - namawia innych do nie szczepienia. Ja tez się boje ze zaraże rodziców, boje się że rodzice zaraż mnie - to tyle nawiązując do tematu tej dziewczyny. Piszecie o odpowiedzialnośći i wiedzy? To co powiecie na odpowiedzialność osób zaszczepionych? U mnie w pracy laska ma chorego syna i dla niej było bez problemu przyjść do pracy po 5 dniowej ekspozycji na wirusa i mówienie wszystkim że ma negatyweny wynik, a poza tym jest szczepiona i żeby się nie martwić Co się później okazało, bo spytałem - że owszem - ma negatywny wynik, bo robiła przez te wszystkie dni testy antygenowe. Dodatkowo uważąła, ze skoro szczepiona, to jest bezpieczna dla wszystkich. Na moją reakcje, że powinna zrobić test prc, oraz to ze osoby szczepione też umierają, a tym bardziej zarażają usłyszałem to co już tu było pisane . . . . .. ''nie jesteś lekarzem'' Dobrze ze wkroczyła do akcji menadżerka, która miała Cov i wysłał ją do domu..potwierdzając to co już mówiłem jej wcześniej Takze chyba wole niezaszczepionego, który przestrzega zaleceń co do dystansu i maseczki /jak tak robie / od szczepionego któy uważa że wszystko mu wolno , bo się szczepił Nie wiem jak sie teraz do tego odnieść, bo piszesz o tym, że leków które nie są przebadane przez okres kilkuletni nikt nie chce brać, ale podpisujesz się pod szczepionką, która powstała na kolanie, wokół której jest dużo kontrowersji i co najgorsze - jest bardziej inwazyjna niż lek brany doustnie. Przepraszam Cię, ale to dla mnie jest troche głiupie i nie zrozumiałe Ja pisze o labach, które majstrują przy wirusach - jak możesz pisać ze one nie biorą za to odpowiedzialność ?
