Faktycznie, nie zrozumiałem do końca...teraz to ma więcej sensu.
Ale mimo to dalej uważam, ze podróbki się kupuje lub nie.
Oryginał z chinskimi okładzinami bardziej podpada mi pod nazwe 'custom'...zwłaszcza jak originalne części są w dalszym ciągu w posiadaniu
Burns, ja nie osądzam..sam kupuje podróbki ubrań bycia tego w pełni świadomym.
Np flight jacket Alpha kosztuje 250 funtów.
Mam dwie, jedna z kapturem kupiona lata temu w Polsce za 250 pln, a druga w klasycznym kroju kupiona za 30 funciaków.
I to był świadomy wybór, bo będąc palaczem, szkoda mi było wydać kasy na ori, wiedząc że będą śmierdzieć dymem i będą miały powypalane dziurki.
Druga sprawa jak mi przyświecała w wyborze, to wiedziałem ze kurtki będą do pracy, do lasu i na randki
Także sam nie jestem z kryształu.
Ale musze siebie samego wziąść w obrone, bo np narzędzia lubie mieć orignalne.
do Martensów dopłaciłem ekstra, tylko dlatego żeby miały na podeszwie napis MADE IN ENGLAND i metke z tyłu wyszywaną złotą nicią hehehe