W piątek solo, dziś znowu powrót do szkoły, czyli jedna z łódzkich ustawek rowerowych, zwaną Apteką. Jadą 3 grupy, najstarsza, do której ja się jeszcze nie kwalifikuję i tzw. dywizja 1 (szybsza) i 2 (wolniejsza). Ja w zeszłym roku trafiłem na 2 i oczywiście nie dałem rady... No więc teraz jeżdżęnz nimi i uczę się różnych rzeczy przydatnych w jeździe w grupie. Dziś byłem w pierwszej grupie, która dojechała na kreskę. W przyszłym roku, jak mi zapału starczy, spróbuję z dywizją 1, choć tam tracę na ostrych zakrętach, na których ciągle jeszcze bardzo mocno zwalniam. No ale uczę się. Jak mój brat fotografii 😉