Odpowiedzi padły już w tym temacie.
Wszystko co zyskuje w przedziale czasowym(pod warunkiem stałej tendencji odnotowanej od x/xxlat) ma rację bytu, ze srebrem zasadniczy problem stanowi ilość miejsca, które zajmuje. Z tym "ciemnieniem" to na spokojnie, to nie biżuteria, która ma kontakt ze "środowiskiem".
Pallad w moim przekonaniu może odrobić, bo rynek amerykański stawia na wolność wyboru. Jeżeli linie produkcyjne m.in. znów uruchomią(zwiększą) produkcję pojazdów spalinowych, to pallad znów będzie miał "wzięcie". Jednakże rekord na poziomie 3400$/oz. w moim przekonaniu jest już nie do osiągnięcia, choćby ze względu na podzielenie rynku w branży automotive. Jednakże w bardzo dalekiej perspektywie, utrzymującej się inflacji, obniżce stóp procentowych i tak może się zdarzyć, że powróci na bardzo wysoki poziom. Wiele zależy od FED.
Kruszce mają wielu sprzymierzeńców, wystarczy śledzić rynek, sytuację geopolityczną, a pewne wnioski nasuwają się same. Tak jak te z krachu w 2008, Covid, wojny i cichych zakupów dokonywanych chociażby przez Chiny.